Powrót mistrzów na korty w Katowicach

Tomasz Kuczyński
Thomas Emmrich potrafił z nami imprezować w hotelu Katowice albo Silesia do białego rana, a potem wychodził na kort i tak ze wszystkimi wygrywał
Thomas Emmrich potrafił z nami imprezować w hotelu Katowice albo Silesia do białego rana, a potem wychodził na kort i tak ze wszystkimi wygrywał ARC
Udostępnij:
- Pamiętam, że Thomas Emmrich potrafił z nami imprezować w hotelu Katowice albo Silesia do białego rana, a potem wychodził na kort i tak ze wszystkimi wygrywał! - wspomina Olek, były katowicki cinkciarz (handlarz walutą).

Emmrich to były tenisista Niemieckiej Republiki Demokratycznej, jedna z gwiazd Międzynarodowych Mistrzostw Polski organizowanych na kortach Baildonu nieprzerwanie od 1958 do 1985 roku. Możliwe, że impreza zostanie reaktywowana, ale już na obiekcie klubu Pro-Ten w Katowicach-Janowie!

Działaczką klubu, który od 17 maja będzie gościć uczestników turnieju tenisistów PKO PB Katowice Open, jest Barbara Olsza. To właśnie jej zamarzyło się przywrócić atmosferę dawnych mistrzostw Polski. - Na kortach noszących teraz imię Jadwigi Jędrzejowskiej grały takie gwiazdy jak Nastase, Gulyas, Lendl, Emmrich... Grała cała polska czołówka. Mnie się udało wygrać te mistrzostwa cztery razy - wspomina Barbara Olsza. - Turniej na Baildonie miał wspaniałą otoczkę. Na trybunach zasiadało wiele znanych postaci, tam po prostu wypadało się pokazać. Chcielibyśmy do tego wrócić, również w Katowicach, ale w Janowie.

Turniej na Baildonie miał wspaniałą otoczkę. Na trybunach zasiadało wiele znanych postaci, tam po prostu wypadało się pokazać

Wspomniany Emmrich, który w latach 80. rządził i dzielił w Katowicach był symbolem specyfiki tamtych mistrzostw. Mówiono, że gdyby mógł wyjechać na Zachód miałby szansę zostać gwiazdą światowego formatu. A tak dziś możny tylko przeczytać w internecie, że jego najwyższe miejsce w rankingu ATP to... 482., w grudniu 1980 roku. Złośliwi powtarzają, że w Katowicach mieliśmy przez wiele lat mistrzostwa "demoludów", czyli krajów budujących socjalizm. W 1984 roku przy Astrów odbył się nawet turniej przyjaźni, w ramach bojkotu igrzysk olimpijskich w Los Angeles.

- Zdajemy sobie sprawę, że mamy już inne czasy. Na samych wspomnieniach i nazwie nie da się oprzeć turnieju, na który przyjechałyby znane nazwiska - przyznaje prezes Pro-Ten, Witold Janus. - Konieczny jest sponsor, mogący nagrodami przyciągnąć tenisistów. Trzeba też wpisać imprezę do oficjalnego kalendarza rozgrywek ATP i WTA, aby były w nim do zdobycia punkty rankingowe.

- W czasie Międzynarodowych Mistrzostw Polski rywalizowali w tym samym terminie mężczyźni i kobiety. To również teraz jest trudne do pogodzenia - dodaje Olsza. - Jednak przykład naszego ubiegłorocznego turnieju pokazuje, że można ściągnąć tak znaną zawodniczkę jak Jelena Dokić. Wszyscy mówili, że już po niej, że nie wróci do dawnej formy, a ona dotarła w tym roku do ćwierćfinału Australian Open!

Innym problemem jest mała ilość kortów w Janowie. Działacze Pro-Ten chcą przejąć przyległy teren i rozbudować tenisowy obiekt. Rozmowy w tej sprawie ciągną się od kilku lat. - Ta sprawa nie od nas zależy, to teren należący do górnictwa, rozmowy nie są łatwe. Liczymy na pomoc władz miasta, które już nas wspomaga przy organizacji turniejów Katowice Open - podkreśla prezes Janus.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie