Powtórka z powodzi 2010 roku grozi powiatowi bieruńsko-lędzińskiemu?

RED
Powtórka z powodzi 2010 grozi powiatowi bieruńsko-lędzińskiemu?Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Marzena Bugała
Powtórka z powodzi 2010 grozi powiatowi bieruńsko-lędzińskiemu? Wtedy problemem był brak wałów wzdłuż rzek. Poszło wiele milionów na odbudowę zniszczeń, a jak z inwestycjami w przeciwpowodziowe bezpieczeństwo?

Minęło dziesięć lat, a wały przeciwpowodziowe ciągle nie są gotowe. Wójt gminy Chełm Śląski i starosta bieruńsko-lędziński zapewniają, że w dużej mierze zabezpieczenie jest.

- W całym powiecie bieruńsko-lędzińskim najtrudniejsza jest sytuacja w Czarnuchowicach (dzielnica Bierunia Nowego), gdzie w wale jest wyrwa na prawie dwa kilometry (dokładnie: 1780 m). To lewy wał Wisły, bardzo ważny element zabezpieczenia powiatu. I choć Czarnuchowice były zalane zarówno w 1997 r., jak i w 2010, to tu ciągle zagrożenie jest, tym bardziej, że tu jest też największa kumulacja wód - mówi starosta Bernard Bednorz.

Powódź w Bieruniu. 10 lat temu woda przerwała wały i zalała ...

W pozostałych miejscach jest w miarę dobrze, choć wszędzie budowa jest w toku.
- Na dokończenie tych inwestycji trzeba ok. 260 mln zł - mówi starosta bieruńsko-lędziński.

Na Gostynce trzeba 1800 m wału w kierunku Tychów, a potem... 10 km, żeby doprowadzić zabezpieczenie do Potoku Tyskiego. Do dokończenia jest też budowa wału w Jedlinie w kierunku Miedźnej.

W miarę spokojni mogą być już mieszkańcy Chełm Małego, gdzie przy wzdłuż Przemszy budowany jest wał.
- Wygraliśmy z Polską Grupą Górniczą, która została zobligowana do tej inwestycji, ponieważ w sądzie przyznano nam rację, że to działalność górnictwa doprowadziła do obniżenia terenu, a następnie zalania go podczas powodzi - mówi wójt Stanisław Jagoda.

I wał powstaje. Jak mówi wójt, inwestycja jest zaawansowana w 70 proc. Wał zaczyna się przy moście, a kończy u ujścia Imielanki. W tym roku wszystko ma być gotowe.

Inwestycje przeciwpowodziowe poczyniono także w gminie Bieruń. Jedną z nich jest budowa przepompowni w Bijasowicach.
- Na ukończeniu jest też rurociąg tłoczny odprowadzający wodę z niecki bezodpływowej bezpośrednio do Wisły. Inwestorem jest Polska Grupa Górnicza - informuje Magdalena Kutynia, rzecznik Urzędu Miejskiego w Bieruniu.
Bieruń powołał ponadto zespół roboczy ds. zagrożenia powodziowego, który m.in. stworzył i aktualizuje mapy spadków wód, rozbudował dostęp do wodowskazów na rzekach oraz pozyskał dodatkowy sprzęt ze Śląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Katowicach.

- Ponadto powstało kilka szandorów, zastawek, grobli ziemnych i innych urządzeń hydrotechnicznych, które ostatecznie regulują stosunki wodne w tym obszarze i już podnoszą bezpieczeństwo - mówi Magdalena Kutynia.

Obejrzyj dokładnie

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie