Pożar w Zabrzu na osiedlu Borsig. Duże straty materialne, kilkanaście rodzin z ulicy Głowackiego nie może wrócić do mieszkań

Stefan Kowlaski

Wideo

Udostępnij:
Pożar w Zabrzu na osiedlu Borsig wybuchł przed południem, w sobotę 23 listopada. Ogień ogarnął kamienicę przy ulicy Głowackiego numer 8 i 10, zamieszkałą przez kilkanaście rodzin.

Pożar wybuchł w familoku zabytkowego osiedla robotniczego. Wezwana na miejsce straż pożarna ugasiła ogień, jednak mieszkańcy domu w wyniku pożaru utracili cały dobytek.

Na szczęście nikt w pożarze nie ucierpiał. Mimo tego sytuacja pogorzelców jest trudna. Utracili większość dobytku.

Po pożarze kamienicy w Zabrzu: biegli ustalają przyczyny pożaru. Policja pilnuje mienia pozostawionego przez ewakuowanych mieszkańców

Pożar w Zabrzu-Biskupicach: kamienica nie nadaje się do zami...

Część mieszkań musi przejść gruntowny remont, część być może nie będzie się w ogóle kwalifikowała do renowacji i dalszego zamieszkania. Poszkodowani nie mogą obecnie w nich mieszkać. Byli zmuszeni znaleźć tymczasowe schronienie u rodzin i znajomych.

CZYTAJ TEŻ:
Pożar w Zabrzu-Biskupicach: kamienica nie nadaje się do zamieszkania

Okazało się, że poszkodowane rodziny mogą liczyć na pomoc okolicznych mieszkańców.

Wkrótce ma rozpocząć się zbiórka niezbędnych pogorzelcom sprzętów, odzieży oraz przedmiotów codziennego użytku.

Zobaczcie koniecznie

Nie przegapcie

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krystyna40

Nie rozumiem dlaczego ludzie nie zakładają alarmu z czujnikiem pożarowym ?! Ja mam taki czujnik przy systemie alarmowym, opłacam głupie parę złotych składki członkowskiej w Krajowej Sieci Alarmowej Sztabu Ratownictwa i śpię spokojnie, Wiem, że jeżeli zacznie się dymić to natychmiast będzie alarm i zaraz przyślą straż pożarną, a przy okazji przez całą dobę pilnują czy ktoś nie włamał mi się do mieszkania.

Praktycznie za koszty usuwania skutków jednego pożaru można by wszystkie budynki w mieście zabezpieczyć w tej sieci.

Rencistom i emerytom, których nie stać na zakup centralki alarmowej dają ją za darmo. Wiem to bo załatwiłam u nich taki zestaw do wzywania pogotowia swojej 75-letniej sąsiadce. Dostała go od nich bezpłatnie bo z mizernej renty nie była w stanie kupić sprzętu. Sama jak się o tej Sieci Alarmowej dowiedziałam to najpierw nie wierzyłam, a potem byłam bardzo pozytywnie zaskoczona.

Mają też opcję, że jak ktoś dostanie zawału serca to jednym przyciśnięciem w noszonym przy sobie breloczku lub telefonie mogą wezwać Pogotowie Ratunkowe. To samo dotyczy napadu. Myślę, że wielu ludzi nie wie, że taka sieć działa i dlatego co jakiś czas dochodzi do takich strasznych nieszczęść. Wielu ludzi mogłoby żyć. Pytałam ich dlaczego się nie reklamują. Odpowiedzieli, że są organizacją całkowicie non profit i nie mają pieniędzy na opłacanie reklam, a te co mają przeznaczają na zakup sprzętu dla emerytów i rencistów, żeby jak największej liczbie ludzi pomóc.

Media chętnie pokazują, piszą i mówią o ludzkich tragediach, ale ani słowem nie wspominają o tym, że dzięki działaniom społecznego Sztabu Ratownictwa SKSR ci ludzie mogliby spokojnie żyć dalej. Uważam, że warto o tym mówić.

P
Pokemon

Teraz miasto pomoże...

Finansowo...??

G
Gość

Dajcie tym ludziom nowe lokale. Nie remontujcie tego familoka.

Dodaj ogłoszenie