Pracownicy NGK Ceramics w Gliwicach pracują w normalnym trybie? "Nie możemy wstrzymać produkcji" tłumaczy firma

Łukasz Olszewski
Łukasz Olszewski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Pracownicy NGK Ceramics w Gliwicach, firmy, która w czasie pandemii koronawirusa w Polsce nadal pracuje, boją się o swoje zdrowie. - Robimy, co możemy, aby zapewnić bezpieczeństwo naszym pracownikom, ale zatrzymanie produkcji nie jest niestety możliwe – tłumaczą przedstawiciele firmy.

Pracownicy NGK Ceramics w Gliwicach pracują w normalnym trybie

Pandemia koronawirusa w Polsce kładzie się cieniem na wszystkich obszarach życia Polaków, również na pracy. Te osoby, które mogą wykonywać swoje obowiązki służbowe nie wychodząc z domu, zostały oddelegowane do pracy zdalnej. Nie wszyscy mogą jednak pracować z domowego zacisza.

Pracownicy wielu fabryk i zakładów produkcyjnych na terenie całego kraju zostali z kolei oddelegowani na tzw. postojowe. Są jednak zakłady, które pracują w normalnym trybie. Jednym z nich jest NGK Ceramics w Gliwicach.

Zobacz koniecznie

NGK Ceramics Polska Sp. z o.o. jest zakładem produkcyjnym będącym częścią międzynarodowej grupy spółek NGK Insulators Ltd. (Grupy NGK), światowego lidera w produkcji materiałów technologicznych.

Osoby zatrudnione w firmie w dalszym ciągu pracują na terenie zakładu, pomimo tego, że boją się o zdrowie i życie swoje oraz swoich bliskich. Pracownicy chcieliby, jak pracownicy innych firm w Polsce, przejść na „postojowe”, jednak jak tłumaczą przedstawiciele firmy, to niemożliwe.

Nie możemy przeprowadzić pełnego wyłączenia zakładu z powodu zapotrzebowania rynków poza Europą, a także niektórych klientów europejskich – tłumaczy Piotr Słowik, dyrektor administracji NGK Ceramics Polska.

- Zamknięcie zakładu i zawieszenie produkcji oznaczałoby również dodatkowe problemy w przyszłości. Ponowne uruchomienie chociażby naszych pieców zajęłoby kilka miesięcy. W tym czasie pracownicy również nie mogliby pracować - podkreśla Piotr Słowik.

NGK Ceramics Polska to część międzynarodowego koncernu i zatrudnia w gliwickim oraz dąbrowskim zakładzie prawie 5 tys. osób. Pracownicy firmy obawiają się, że przy takiej liczbie osób, zakażenie i rozprzestrzenienie się koronawirusa wśród nich jest tylko kwestią czasu. Do tego dochodzi również obawa o zdrowie rodzin i najbliższych, którzy także mogą zostać zarażeni wirusem SARS-CoV-2. Firma zdecydowała więc ograniczyć liczbę pracowników, którzy znajdują się na terenie zakładu.

Nie przegap

- W celu zachowania dobrego stanu zdrowia i bezpieczeństwa pracowników wprowadziliśmy pracę częściową na wszystkich wydziałach - mówi Słowik. - Oznacza to, że nie będą pracować wszystkie linie. Część naszych pracowników została obecnie oddelegowana do pracy zdalnej. Grupa ta po tygodniu wraca do pracy na terenie zakładu, a kolejni pracownicy przechodzą na tryb pracy zdalnej. Jest to kolejny zabieg, który ma na celu utrzymanie ciągłości pracy oraz zminimalizowanie ryzyka zakażenia koronawirusem. Jeśli doszłoby do zarażenia, i co za tym idzie obowiązku dezynfekcji hali produkcyjnej, w łatwy sposób będziemy w stanie określić, którzy pracownicy znajdowali się w grupie ryzyka - dodaje.

Firma nie może wstrzymać produkcji

Te osoby, które pracują w danym okresie na terenie zakładu, robią w innym wymiarze godzin. Skrócenie czasu pracy z 12 godzin do 11, chociaż nie wydaje się radykalną zmianą, pozwala dodatkowo ograniczyć liczbę osób spotykających się na terenie firmy podczas rozpoczęcia i zakończenia swojej zmiany.

Zobacz koniecznie

- Przede wszystkim skróciliśmy czas pracy z 12 do 11 godzin, dzięki czemu nasi pracownicy mają kontakt z mniejszą liczbą osób. Zainstalowaliśmy również dozowniki z środkiem do dezynfekcji rąk na terenie naszego zakładu - wylicza Piotr Słowik w rozmowie z dziennikiemzachodnim.pl. - Przed wejściem na teren firmy pracownikom sprawdzana jest również temperatura. Po trudnych początkach, obecnie przestrzegane są wszystkie zasady, a pracownicy czekający na pomiar zachowują zalecaną odległość między sobą. Stosujemy ozonowanie pomieszczeń oraz posiadamy środki w gotowości do odkażania i dezynfekcji urządzeń i maszyn - zapewnia Słowik.

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Dziennika Zachodniego i bądź na bieżąco!

Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 46

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Y
YoU

Hehe.

Niech reporter z DZ sprawdzi czy drukarnia w Milowicach która drukuje Dziennik Zachodni pracuje czy ma postój.

Niech zobaczy jak kierowcy przyjeżdżają po druk, jak to wygląda, ilu ich jest itp.

Najlepiej pisać o innych zakładach nie sprawdzając jak to jest na swoim podwórku.

G
Gość

Większość firm pracuje w normalnym i ograniczonym zakresie. Czytałem artykuł że ok 63% pracowników normalnie pracuje.

G
Gość
27 marca, 8:40, Gość:

Po pierwsze pomiary temperatury są błędne i powtarzane wielokrotnie aż do uzyskania dobrego pomiaru, płyn dezynfekujący jest jednym z najtańszych, na początku ludzie z niego korzystali z nadzieją a teraz coraz mniej osób z tego korzysta, na początku wygląda ok a potem zaczyna się robić dziwnie biały i rozsmarowuje się jak mydło. dziwnie pachnie, powinien pachnąć alkoholem, a bardziej wali dodatkiem zapachowym niczym mydło w płynie, powinno się zminimalizować dotykanie klamek a większość drzwi jest pozamykanych i nawet łokciem jest bardzo ciężko je otworzyć bo mają siłowniki samo zamykające,rotacja grup podzielona na 2 ekipy i nie ma dezynfekcji stanowisk gdy do pracy przyjdzie kolejna grupa osób do pracy czyli ludzie korzystają ze stanowisk które mogą mieć w przyszłości ślady zainfekowania, piece można utrzymywać w ruchu, nie trzeba ich wygasać, kwestia finansów czyli prądu użytego do potrzymania ale lepiej produkować niż stać, takie skromne info.

Brawo! Nareszcie jakaś prawda jak to jest w ngk!

G
Gość
27 marca, 8:39, ansia:

A dlaczego mieliby nie pracować. Ja też zasuwam w pracy.

27 marca, 10:59, Gość:

Dlatego że w firma zatrudnia ponad 4 tys pracowników, a praktycznie nigdzie nie można zachować odpowiedniej odległości pomiędzy pracownikami. Jest to nierealne

kłamstwo...

Firma pracuje na 30%.

Prawie nie ma ludzi.

Ryzyko w supermarkecie 2x takie

G
Gość
26 marca, 20:02, Grzegorz:

Z racji że pracuję w NGK, proponuje przeprowadzić rozmowę z każdym pracownikiem , kto chce iść na postojowe niech idzie kto chce niech pracuje na hali i skończycie pisać bzdurne artykuły . OBY się nie okazało że więcej jest tych co nagle chcą pracować . Z racji że jestem gościem na wielu działach , najpierw była burza że NGK nawet nie sprawdza temperatur jak zaczęli sprawdzać to siłą rzeczy robił się zator ma bramach wejściowych- też ŹLE . Zrobili ograniczenia ruchu dla działów P2 . Wejście na dział P2 = maska , rękawiczki podwójne, okulary obowiązkowe . Podfirmy zaczynają godzinę wcześniej, zmiany godzinę szybciej kończą żeby mijać się z przychodzącymi do pracy . Ograniczenia z wejściem na magazyn. Oceny , ocenami mogli wam podstawnie nie dać podwyżek z racji sytuacji jaka się dzieje , mimo to dali . Każdy zakład , kazda fabryka sa od siebie zależne. NGK PUKI CO BRNIE DO PRZODU . Powiem Tyle rozbestwiony naród

Gratuluję odpowiedzialnej postawy. Ja chcialbym pracowac, neistety z racji przerwanego lancucha dostaw nie mam takiej mozliwosci...

G
Gość

Targety podkręcone na maxa noxy, w składach pełno ludzi na l4, brygada ledwo zipie, osoby z małym doświadczeniem bądz z brakiem praktycznego doświadczenia na stanowiskach kierującymi pracami lini, rozumiem że musimy produkować by mieć prace w przyszłości ale wszystko zostało rzucone na nas, proszę o nadgodziny z innych zmian, braki w obsadzie, są osoby nowe które nie mają pojęcia o robocie a sa rzucane ludziom na proukcje i do nauki, my nie mamy czasu otworzyć komponentów do naszej pracy a tymbardziej uczyć innych jak jest taki nacisk na nas, czemu teacher ma dodatek za nauke jak nic nie uczy, ja też moge pokazać na kompie dokument o wadach, ale to my uczymi ich pracy, jakie błędy mogą popełniać,pracy maszyny oraz naprawy alarmów i wad w praktyce a nie tylko na monitorze w pierwszym dniu pracy, to jest niegodne. Aż sikać mi się chce a nie ma kto stanąć jak tego potrzebuje.

a
ansia

A dlaczego mieliby nie pracować. Ja też zasuwam w pracy.

P
Pracownik

Inter cars też pracuje normalnie w Sosnowcu... Masakra...

G
Gość
26 marca, 14:24, Pracownik NGK:

Niech Pan redaktor walnie się w ten głupi łep firma pracuję w połowie do owej obsady a reszta siedzi w domu na postojowym. I niech napisze nam Pan która firma daje podwyżki teraz i jednocześnie deklaruje że nie będzie zwalniać ludzi.

26 marca, 18:02, Gość:

Podwyżki firma dała? jeżeli nie byłoby systemu oceniania który jest tak stworzony że albo chodzisz na setki albo zapiepszasz na linii za dwóch, więc moim zdaniem ludzie sami je wypracowali.

26 marca, 18:52, Gość:

Nie wszyscy są na postojowym. Sporą część wysłano na przymusowe zaległe urlopy, choć do Września jeszcze daleko. Ludzie mieli wykupione wczasy, swoje plany co do wykorzystania dłuższego urlopu. Cześć z nas zbierała urlop latami, żeby wkoncu zrealizować swoje plany, a ci podzieli załogę na tych z postojowym i na tych z zaległymi urlopami. Ja rozumiem że wirus, że produkcja. Ale uważam że pracowników należy traktować jednakowo!!!

Nikt nie kazał wybierać zaległych urlopów , chyba , że masz nadgorliwego majstra. Poza tym jak do września trzeba wykorzystać stary urlop to gdzie go latami zbierałeś ? Po za tym w rym roku chyba niewielu odważy się na wczasy za granicą.

G
Gość

Ja jestem na postojowym w NGK chociaż wolał bym robić...

G
Grzegorz

Z racji że pracuję w NGK, proponuje przeprowadzić rozmowę z każdym pracownikiem , kto chce iść na postojowe niech idzie kto chce niech pracuje na hali i skończycie pisać bzdurne artykuły . OBY się nie okazało że więcej jest tych co nagle chcą pracować . Z racji że jestem gościem na wielu działach , najpierw była burza że NGK nawet nie sprawdza temperatur jak zaczęli sprawdzać to siłą rzeczy robił się zator ma bramach wejściowych- też ŹLE . Zrobili ograniczenia ruchu dla działów P2 . Wejście na dział P2 = maska , rękawiczki podwójne, okulary obowiązkowe . Podfirmy zaczynają godzinę wcześniej, zmiany godzinę szybciej kończą żeby mijać się z przychodzącymi do pracy . Ograniczenia z wejściem na magazyn. Oceny , ocenami mogli wam podstawnie nie dać podwyżek z racji sytuacji jaka się dzieje , mimo to dali . Każdy zakład , kazda fabryka sa od siebie zależne. NGK PUKI CO BRNIE DO PRZODU . Powiem Tyle rozbestwiony naród

G
Gość
26 marca, 9:56, Gość:

Jak się komuś nie podoba fakt że firma nie zwalnia ludzi, daje w tym czasie podwyżki i stara się ograniczyć ilość pracowników do minimum. To proponuję się zwolnić i poszukać sobie innej pracy może w sklepie spożywczym lub na stacji benzynowej. Tam też są ludzie każdego dnia narażani. I proszę przestać pisać w imieniu wszystkich ludzi, bo to pewnie jadna czarna owca się znalazła i pobiegła do gazet.

26 marca, 13:29, Kry.:

Racja♥️

26 marca, 16:54, Gość:

Brawo Ty👍

26 marca, 17:41, Pracownik:

Coś bym dodał lecz napisałeś wszystko . Jestem pracownikiem NGK I MOGĘ powiedzieć że co niektórzy ludzie są rozbestwieni przez zasiedziałość , mówią otwarcie ,, dawno bym zmienił pracę tylko stawkę sobie przez te lata wypracowałem '' pracujesz - płacą na bieżąco ? W 2009 przy krachu gospodarczym pozwalniali ludzi , później przyjmowali z powrotem ? Robic swoje i zamknąć dzioby dostajecie więcej niż w podfirmach za przerzucanie klocków A że wymagają , płacą to wymagają dobre czasy wszędzie były teraz trzeba j.... bać .

Jedna osoba, która odważyła się powiedzieć Światu, jak wygląda walka z Epidemią w wydaniu Polskiego zarządu. Prawdą jest, że nikt tak nie wydyma Polaka, jak drugi Polak

G
Gość

Proszę zaktualizować swoje informacje. Aktualnie zostaliśmy podzieleni na brygady, gdzie jedna pracuje a druga zostaje w domu na postojowym, więc firma nie produkuje w normalnym trybie.

G
Gość
26 marca, 14:24, Pracownik NGK:

Niech Pan redaktor walnie się w ten głupi łep firma pracuję w połowie do owej obsady a reszta siedzi w domu na postojowym. I niech napisze nam Pan która firma daje podwyżki teraz i jednocześnie deklaruje że nie będzie zwalniać ludzi.

Podwyżki firma dała? jeżeli nie byłoby systemu oceniania który jest tak stworzony że albo chodzisz na setki albo zapiepszasz na linii za dwóch, więc moim zdaniem ludzie sami je wypracowali.

M
Marcin

Pieca nie trzeba wygaszać wystarczy dać go na podtrzymanie, ważniejsze są pieniądze od życia ludzi

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3