W auli Międzynarodowego Centrum Kongresowego w debacie DZ udział wzięli prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, prezes GKS Katowice Marcin Janicki, prezes Ruchu Chorzów Janusz Paterman, prezes Stadionu Śląskiego Krzysztof Klimosz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Jan Widera i Marian Ziburske z firmy Westminster Vermogensverwaltung.

Prezydent Płocka paradował między stoiskami kongresu w szalu tamtejszej Wisły. Miał go też na sobie w czasie debaty. Obok niego siedziała prezydent Zabrza. Wisłę i Górnik łączy to, że właścicielami klubów są samorządy.

- Dlaczego miasto utrzymuje klub? Bo takie jest zapotrzebowanie mieszkańców - mówił Andrzej Nowakowski. - Będziemy budowali stadion, może kosztować nawet 150 mln złotych. Mamy porównanie i wiemy, że prowadzenie klubu w Ekstraklasie kosztuje praktycznie tyle samo, co w I lidze, w której są znacznie mniejsze środki z praw telewizyjnych.

Małgorzata Mańka-Szulik zgodziła się z prezydentem Płocka: - Klub to wyzwanie dla miasta, ale emocji, które dają zwycięstwa Górnika, nic nie zastąpi. W moim przypadku Górnik Zabrze jest też kluczem do rozmów, gdy jestem w podróżach służbowych za granicą. Od razu inaczej toczy się rozmowa, jak mówię, że jestem prezydentem miasta, z którego jest Górnik.
Prezydenci Płocka i Zabrza z uśmiechem przekomarzali się, która z ich drużyn w niedzielę awansuje do europejskich pucharów.

Widać było, że z pewną zazdrością słucha ich prezes Ruchu.
- Gdy przeszedłem na Cichą, organizacja klubu była „na zero”, a miałem jeszcze na głowie m.in. kominowe kontrakty piłkarzy, które teraz dopiero się kończą. Zrobiliśmy rewolucję, ale z nią wiążą się ofiary. Możliwe, że sportową ofiarą będzie pierwszy w historii spadek do II ligi. Jednak wiem, że obraliśmy dobrą drogę, ratując Ruch, za którym stoi prawie stuletnia tradycja - stwierdził Paterman.

EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY: DEBATY, ZDJĘCIA, WIDEO

Jan Widera przekazał bardzo dokładne dane dotyczące wsparcia ministerstwa dla piłki nożnej. Gdy padła kwota ponad 50 mln zł, prezydent Płocka nie wytrzymał: - To tyle, co połowa trybuny w Zabrzu i 1/3 stadionu u nas!
W sukurs Widerze przyszedł Marian Ziburske z firmy, która chciała kupić Śląsk Wrocław.
- Państwo niemieckie nie daje ani jednego euro na zawodowe kluby. Liga jest oparta na spon-soringu. My, jako firma, inwestowania w sport nie traktujemy jako sposób na zarabianie pieniędzy - przekonywał Ziburske.
- Pieniądze to nie wszystko. Jakby tak było, to Emiraty Arabskie i Bahrajn byłyby najlepsze w sporcie - dodał Widera.
- Pieniądze nie grają, ale bez pieniędzy grać się nie da - skwitowała prezydent Zabrza.

Prezes GieKSy chwalił się pięcioletnim okresem funkcjonowania Klubu Biznesu, który zgromadził 128 firm, co dało 6,62 mln zł. - Ważniejsze niż te środki jest społeczność, którą tworzy Klub Biznesu - mówił Marcin Janicki.

GKS Katowice przed debatą DZ miał swój czas na konkresowej scenie. Pod egidą katowickiego klubu odbyła się prelekcja Roberta Korzeniowskiego. Podano też wyniki badań sondażowych, dotyczących GieKSy. Mieszkańców Katowic pytano w nich m.in. o potrzebę budowania nowego stadionu. 56 procent było na "tak". W 2017 roku tylko 17 procent pytanych deklarowało chodzenie na mecze GKS-u. W przypadku możliwości przyjścia na nowy stadion, procent wzrósł do 37.

Z badań wynika też, że 71% mieszkańców Katowic popiera dotowanie GKS-u z budżetu miasta.

Na koniec naszej prezes Ruchu zasugerował, że będzie musiał prosić prezydent Zabrza o bilet na mecz Górnika w pucharach, bo takie będzie zainteresowanie. - Zapraszam więc Górnika na Stadion Śląski, tam się wszyscy zmieszczą - rozwiązał problem Krzysztof Klimosz.