Projektowanie obwodnicy Chorzowa - do końca roku

Redakcja
Do końca roku potrwa projektowanie nowego przebiegu przez Chorzów drogi krajowej nr 79 - jednej z głównych arterii aglomeracji katowickiej. O uzgodnieniu ostatecznego przebiegu nowej obwodnicy miasta poinformowano podczas czwartkowej konferencji prasowej.

NAJNOWSZE INFORMACJE Z DRÓG WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO

W konferencji, podczas której projektant przedstawił założenia przebiegu nowego 8-kilometrowego odcinka DK-79, uczestniczyli - obok prezydenta miasta Andrzeja Kotali (PO) - m.in. szef śląskiej Platformy Tomasz Tomczykiewicz oraz marszałek regionu Adam Matusiewicz (PO), który akcentował, że rozpoczęcie tej inwestycji "będzie dużym wydarzeniem" w skali lokalnej i regionalnej.

Również Kotala mówił, że nowy bieg DK-79 ma "kolosalne znaczenie" nie tylko dla miasta, ale też dla całej aglomeracji i województwa. Obecnie przez Chorzów przejeżdża tą drogą (w granicach miasta to ul. Katowicka) codziennie ponad 30 tys. samochodów, wkrótce liczba ta może przekroczyć 40 tys. Tymczasem trasa przebiega przez ścisłe, gęsto zabudowane centrum miasta. Wykorzystuje m.in. coraz bardziej zniszczoną estakadę nad miejskim rynkiem, której konieczna modernizacja - warta ponad 37 mln zł - rozpocznie się w przyszłym roku.

Jak zaznaczył Kotala, obwodnica, która w docelowym kształcie stałaby się główną częścią połączenia węzła Piekary na powstającej autostradzie A1 i węzła Witosa na A4 w Katowicach, w samym Chorzowie dałaby możliwość zrezygnowania z estakady i odtworzenia rynku. Pozwoliłaby też przywrócić miastu wyludniającą się z powodu spalin i hałasu ul. Katowicką oraz udostępniłaby do zagospodarowania północne, poprzemysłowe tereny Chorzowa.

Krzysztof Markowicz z opracowującej projekt przebudowy firmy Mosty Katowice wyjaśnił, że aktualnie projektowany przebieg dwujezdniowej oraz dwu- a miejscami trzypasmowej trasy zakłada jej bezkolizyjne odejście od obecnej ul. Chorzowskiej w Katowicach w pobliżu Stadionu Śląskiego i dalsze jej poprowadzenie w stronę Chorzowa Starego śladem obecnej ul. Parkowej.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
NAJNOWSZE INFORMACJE Z DRÓG WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO

Trasa dalej przecięłaby ul. Kościuszki na północ od odrestaurowanego szybu dawnej kopalni Prezydent i dalej biegła równolegle do torów linii kolejowej Katowice-Bytom, przekraczając ją po stropie planowanego 400-metrowego tunelu. Projekt uzgadniano tu z projektantami przebudowy tej linii - ma ona być bowiem częścią szybkiego połączenia kolejowego Katowic z lotniskiem w Pyrzowicach.

Dalej obwodnica ma mijać m.in. elektrociepłownię CEZ w Chorzowie i na wysokości ul. Siemianowickiej w Bytomiu (DK-94) dochodzić do węzła z bytomską dwujezdniową Aleją Jana Pawła II, która prowadzi do węzła Piekary autostrady A1 i dalej, do północnej obwodnicy Bytomia. Wcześniej, wzdłuż granicy Bytomia i Chorzowa, miałby powstać jednojezdniowy łącznik z obecnym przebiegiem DK-79 w Bytomiu czyli ul. Chorzowską.

Wiceprezydent Chorzowa Marcin Michalik mówił w czwartek, że miastu - m.in. wskutek zmian części pierwotnych założeń, udało się już zmniejszyć pierwotne szacunki kosztu inwestycji z 1-1,2 mld zł do 800, a może nawet 750 mln zł. Warte ok. 10 mln zł prace projektowe zakończą się do końca roku. Na tej podstawie miasto zacznie starać się o decyzję środowiskową i pozwolenie na budowę.

Potem władze Chorzowa planują ubiegać się o zewnętrzne środki na inwestycję, która - w zależności od dostępnych pieniędzy - może zostać podzielona i realizowana etapami. Miasto chciałoby, by obwodnica - jako aglomeracyjny łącznik A1 i A4 w śladzie ekspresowej trasy S-11 - weszła na listę projektów kluczowych w nowej perspektywie środków UE. Zmianą nazwy drogi i jej przekwalifikowanie na "ekspresówkę" komplikuje m.in. zbyt duże zagęszczenie planowanych węzłów.

Tomczykiewicz ocenił, że pomoc w zdobyciu pieniędzy na chorzowską obwodnicę to "z pewnością zadanie dla posłów" - tym trudniejsze, że aglomeracja katowicka już jest postrzegana jako jedna z najlepiej skomunikowanych części kraju. "Zrobimy to na pewno - myślę, że od gotowego projektu cztery lata powinny wystarczyć na rozpoczęcie inwestycji" - wskazał.(PAP)

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
ze Sląska

"Zrobimy to na pewno - myślę, że od gotowego projektu cztery lata powinny wystarczyć na rozpoczęcie inwestycji" co przekładając z języka polityki na ludzki oznacza:

"W przyszłej kadencji o pieniądzach na obwodnicę możecie zapomnieć".

Najciekawsze jest to, że te słowa wypowiada przedstawiciel rządu, który przez ostatnie 4 lata Śląsk miał głęboko w d...pie, a pieniądze szły do Wrocławia, Gdańska, Szczecina, Poznania lub zostawały w Warszawie.
Dobrze że pan Tomczykiewicz mówi otwarcie, że jeśli wygra PO, w przyszłej kadencji ta sytuacja się nie zmieni.

Dodaj ogłoszenie