Prolog odc. 102. Maria Olecha-Lisiecka rozmawia z Magdaleną Walą, pisarką i autorką książki „Skradzione życie"

Maria Olecha-Lisiecka
Maria Olecha-Lisiecka

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Czy łatwiej pisać książki o miłości czy o historii? Jak pisać o emocjach, aby jednocześnie oddać prawdę historyczną? Dlaczego prawie 82 lata po wybuchu II wojny światowej trzeba w Polsce tłumaczyć, czym jest hajlowanie i znów głośno mówić o antysemityzmie? O tym między innymi rozmawiałam z pisarką Magdaleną Walą, autorką powieści „Skradzione życie", w 102. odcinku mojego programu wideo o książkach Prolog. „Dziennik Zachodni" objął książkę patronatem medialnym.

Magdalena Wala jest z wykształcenia historyczką. Na co dzień pracuje jako nauczycielka historii w jednej z mysłowickich szkół. Praca pisarki to jej drugi etat. Wala jest autorką m.in. serii powieści historycznych „Damy i buntowniczki": „Marianna", „Rozalia" i „Natalia" oraz trylogii „Za zakrętem" o II wojnie światowej na Śląsku: „Na moment przed świtem", „Ostatnia iskra nadziei" i „Nazajutrz cię odnajdę".

W 2020 roku ukazała się jej książka „Klątwa ruin" opowiadająca o sytuacji społeczno-polityczno-godpodarczej Polski w przededniu wojny polsko-bolszewckiej. Powieść została wydana z okazji 100. rocznicy bitwy warszawskiej. Magdalena Wala jak zawsze zgrabnie połączyła w niej wątki historii i miłości.

A niedawno na rynku ukazała się powieść „Skradzione życie". To przejmująca historia Ewy, młodej Żydówki, którą poznajemy tuż przed wybuchem II wojny światowej. Historia przypominająca, że ludzie ludziom zgotowali ten los, że każde zło ma swoją genezę, a nienawiść zaczyna się od gestów. Magdalena Wala napisała uniwersalną opowieść o tolerancji, o inności, o prawie do wyznawania innej religii, do posiadania innych poglądów.

O tym, dlaczego zdecydowała się napisać książkę, która jest dla niej najważniejszą spośród dotychczas stworzonych historii, jak długo nad nią pracowała i ile czasu poświęciła na research - mimo że jest historyczką - Magdalena Wala opowiedziała mi w rozmowie. W Prologu zastanawiamy się także, jak to możliwe, że prawie 82 lata po wybuchu II wojny światowej dochodzi w Polsce do tak skandalicznych sytuacji, jak nominacja Tomasza Greniucha na szefa oddziału IPN-u we Wrocławiu. Premiera „Skradzionego życia" zbiegła się z tym wydarzeniem, przez co książka Magdaleny Wali nabrała jeszcze większej wagi, okazała się tym bardziej potrzebna.

Zapraszam do oglądania i komentowania!

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie