Protest: Nie wycinać drzew na Bulwarach Straceńskich

Jacek Drost
Bulwary w Straconce - ulubione miejsce m.in. rowerzystów
Bulwary w Straconce - ulubione miejsce m.in. rowerzystów Jacek Drost
Udostępnij:
Aż 500 drzew zamierza wyciąć gmina podczas planowanej modernizacji Bulwarów Straceńskich w dzielnicy Straconka - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie.

Informację potwierdziło bielskie starostwo, które dało miastu zielone światło do przeprowadzenia takiej operacji. Wiadomość o tym zelektryzowała bielszczan. Obawiają się, że ten atrakcyjny teren zielony, służący do rekreacji, stanie się pustynią.

- Jestem za tym, by teren bulwarów został zagospodarowany, ale wydaje mi się, że liczba drzew przeznaczonych do wycinki jest zbyt duża. Drzewa można by przerzedzić, skosić trawę i byłoby dobrze - komentuje Grzegorz Puda, bielski radny.
KOMU ZALEŻY NA MODERNIZACJI BULWARÓW STRACEŃSKICH?
Mieszkańcy dzielnicy są wściekli.

- Skandal!

- Zamiast pomyśleć, jak wykorzystać istniejącą zieleń, to najprościej wyciąć drzewa i zrobić nam pustynię...

- Urzędnicy znowu uszczęśliwią nas betonem, tak jak na placu Chrobrego czy na rynku! - słyszymy.

Starosta bielski Andrzej Płonka codziennie przejeżdża obok Bulwarów Straceńskich. Przyznaje: kiedy zobaczył wniosek miasta (gmina zwróciła się do starostwa o pozwolenie na wycinkę, bo sama sobie nie może go wydać) o planowanej likwidacji 500 drzew, też był "w lekkim szoku".

- Przychyliliśmy się do wycinki, kiedy zobaczyliśmy plany zagospodarowania bulwarów i wcześniejsze przemyślane inwestycje prowadzone przez bielski samorząd. Zmodernizowane bulwary będą rewelacją. Mieliśmy wątpliwości co do 48 drzew, ale z opinii dendrologa wynika, że powinny zostać usunięte. Pozostałe przeznaczone do wycięcia to samosiejki, zostanie wyciętych wiele topól - tłumaczy starosta Płonka. Uspokaja także, że w zamian gmina chce posadzić trzy razy więcej nowych drzew niż było ich do tej pory, więc mieszkańcy niepotrzebnie się martwią.
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Jan Pacia, naczelnik Wydziału Inwestycji w bielskim Urzędzie Miejskim, przy okazji rozmowy na temat przebudowy bulwarów zdradził, że drzewa zostaną wycięte głównie tam, gdzie mają powstać parkingi dla przyjeżdżających na wypoczynek. Czyli nieopodal stacji benzynowej i miejscu, gdzie kaskada drogi krajowej przecina ulicę Górską.

Na razie urząd ma skompletowaną dokumentację projektową, pozwolenie na budowę i wycinkę. Brakuje tylko pieniędzy na samą inwestycję, więc w tym ro-ku nie uda się jej zacząć.

Ubywa nam miejsc zielonych
Rozmowa z Jackiem Zacharą, prezesem bielskiego Stowarzyszenia Olszówka, które zajmuje się ochroną wartości przyrodniczych i kulturowych

Jak pan przyjmuje informacje, że miasto chce wyciąć pół tysiąca drzew w Straconce?

Nie znam tematu zbyt dokładnie, ale generalnie jestem przeciwko wycince drzew. Z reguły projektanci kreślą swoje wizje, a później okazuje się, że do realizacji tych wizji trzeba wyciąć drzewa. I zostają wycięte, bo to najprostsze rozwiązanie, a przecież można by pomyśleć o tym, jak je ochronić. W Straconce ludzie wypoczywają właśnie dlatego, że tam jest dużo zieleni. W takim miejscu nie wszystko musi być zrobione przez człowieka. Powinny być zakątki, gdzie ludzie ma kontakt z naturą.

W mieście przybywa czy ubywa miejsc zielonych?

Niestety, ubywa. Jest w Bielsku-Białej presja na prowadzenie różnych inwestycji, więc i terenów zielonych jest mniej, bo przy tej okazji wycinane są drzewa. Zauważyłem także, że dość często usuwa się po jednym lub dwa drzewa, żeby to tak nie rzucało się w oczy i ludzie nie zdążyli się skrzyknąć, by przeciwko temu zaprotestować. Oczywiście robotnicy mają na to wszystkie potrzebne pozwolenia, wycinki są na różne sposoby uzasadniane, bo wszystko można uzasadnić. Budować trzeba, ale przy okazji należałoby pomyśleć, jak pogodzić prowadzenie inwestycji z tym, by ochronić drzewa.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sąsiadka
Zostawić duże drzewa resztę wyciąć w pień ! Ile osób wie ,że to miejsce stało się siedliskiem morderców ,samobójców i zboczeńców ? Ile osób zdaje sobie sprawę z tego ,że w tych krzakach toczy się swoistego rodzaju menelskie życie ! Dzieci do szkoły trzeba dowozić i przywozić żeby żyć spokojnie, bo albo pośle się ich ul.Żywiecką albo drogą zboczeńców .Wnuczce zaoferował pan 50,-zł , policja odpowiada :przecież do niczego nie doszło ! Tu też jest normalne codzienne życie nie tylko rekreacja !
l
lentz
3x tak dla naszego ulubionego miejskiego prezydenta!
W imię lepszej przyszłości chce nam zabetonować, zabrukować i zaasfaltować miasto. A nuż jakieś drzewo kiedyś umrze i trzeba będzie wyciąć?
A on pomyślał o tym i wytnie teraz, po co się fatygować w przyszłości?
A wszystko to za pożyczone pieniądze, które ktoś kiedyś będzie musiał zwrócić. Z odsetkami.
A wszystko to, po to, żeby obwodnicę, bulwary i co tam jeszcze nazwać imieniem jaśnie panującego na ratuszu J.K.
Dziękujemy!
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie