Protest pod sklepem sieci Tesco w Sosnowcu [ZDJĘCIA]

Tomasz Szymczyk
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Pod sklepem sieci Tesco w Sosnowcu przy ul. 1 Maja odbył się protest związkowców sprzeciwiającym się warunkom pracy kasjerek w tej sieci handlowej.

W piśmie, które podpisali przedstawiciele pięciu związków zawodowych (WZZ Sierpień 80, NSZZ Solidarność, NSZZ Solidarność 80, OPZZ Konfederacja Pracy i ZZ Pracowników Handlu) jest mowa o sześciu żądaniach. Dotyczą one m.in. podwyżek płac, zniesienie ich regionalizacji, wzrost o 100 procent ekwiwalentu za pranie odzieży roboczych i zmniejszenie normy skanowania produktów.

- Chcemy dokumentów od zarządu Tesco z przeprowadzonych badań wskazujących, że optymalną normą dla kasjerek jest liczba 1500 produktów do skasowania na godzinę, która obecnie obowiązuje. Przypominam jednocześnie, że w Tesco nie pracuje się na akord, a kasjerki to nie roboty, a ludzie - mówi Patryk Kosela, rzecznik prasowy Komisji Krajowej WZZ Sierpień 80. - Wiele rzeczy w sieciach handlowych rozwiązałyby zbiorowe układy pracy - dodaje.

Pytany o to, czy związkowcy nie obawiają się np. zastąpienia kasjerów kasami automatycznymi rzecznik odpowiada: Kasy automatyczne są już wprowadzane. To nie zmniejsza kolejek. Ludzie też nie zawsze umieją z nich korzystać. Wolą kontakt z kasjerką.

Jak odpowiada Michał Sikora, kierownik ds. komunikacji zewnętrznej w Dziale Korporacyjnym Tesco, koncern w minionym tygodniu otrzymał i odpowiedział na postulaty podpisane przez przewodniczących organizacji związkowych działających przy Tesco Polska.

- Odnosząc się do postulatów: Liczba produktów skanowanych w ciągu godziny często jest błędnie interpretowana. W rzeczywistości, każdy kasjer skanuje średnio 400 - 600 produktów na godzinę. W ciągu godziny kasuje produkty średnio 30 klientów. Na sprawność obsługi ma wpływ - poza skanowaniem - czas płatności, czas pakowania, czas między klientami - informuje Michał Sikora.

Jak dodaje, zaledwie dwa miesiące temu zdecydowana większość pracowników naszych sklepów otrzymała podwyżki wynagrodzeń rzędu 3-4 procent. - Po podwyżkach, każdy z naszych pracowników o przynajmniej rocznym stażu zarabia nie mniej niż 1877 zł brutto na pełny etat. Poszerzyliśmy także pakiet świadczeń dodatkowych o program darmowych badań diagnostycznych, zaś przed rozpoczęciem roku szkolnego pracownicy otrzymali bony na zakup wyprawki szkolnej. Pracownicy dołączyli także do programu dla klientów objętych stałą, 10% zniżką na zakupy w Tesco. Wszyscy nasi pracownicy pracują na podstawie umów o pracę, a druga umowa nowo zatrudnionej osoby jest już umową na czas nieokreślony - mówi.


*Ranking szkół nauki jazdy 2013
*Restauracja Rączka gotuje otwarta ZOBACZ ZDJĘCIA
*Granica polsko-niemiecka 1922 na Górnym Śląsku [SENSACYJNE ZDJĘCIA]
*Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach działa! [ZDJĘCIA]

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dominika
ciekawe czy te mniejsze sklepy płacą na czas?
s
staro_frela
Przeciwny_niewolnictwu to ani chybi jakiś właściciel małego sklepiku,który zatrudnia dwie panie-jedna pracuje na rano,druga po południu i tak w kółko CAŁY tydzień,łącznie z niedzielami. Zatrudnione są na pół etatu albo na śmieciówki,pracują normalnie po minimum 8 godzin dziennie,a jak która nie daj Boże zachoruje,to się dopiero zaczyna cyrk!!! Umowy dostają byle jakie,bo pracodawca wciska im kit,że woli im dać więcej do ręki niż do ZUS-u...Ciekawe,gdzie te kobiety będą szukać potem emerytury-bo przecież nie u tego dobrodzieja,co je okradał wciskając kity?! Jak słyszę narzekanie,że małe sklepy biedne upadają i jakie te markety niedobre,to mnie szlag trafia-znam ja dobrze i jednych i drugich-tfu!!!
H
Henryk Mościbrodzki
Tesco to "obóz pracy", tym razem według standardów UE, a nie NKWD !
p
polak
oddaj pan kilka tysięcy od swojej pensji bezrobotnym,zostaw sobie 1877(brutto) to zaczniesz inaczej mowić
P
Przeciwny_niewolnictwu
Że dzisiejsze supermarkety to w 100% praca niewolnicza - mała pensja, mobbing, normy i odbieranie pieniędzy uczciwym pracodawcom. Uważam, że lepiej jest mieć mniej supermarketów a więcej sklepów mniejszych, bo tam przynajmniej nie ma pracy niewolniczej i ktoś jednak nie jest podległy temu podłemu niewolniczemu systemowi i ma szansę zarobić więcej. A tutaj - sieci zarabiają miliony na czysto a pracownicy są wyzyskiwani. Na przykład Biedronka - postawienie Biedronki gdziekolwiek w okolicy niszczy całkowicie mniejszych przedsiębiorców i przybywa - fakt miejsc pracy - ale tych źle opłacanych i niewolniczych.
Dodaj ogłoszenie