Protest uczniowski. Uczniowie chcą wrócić do szkół, ale we wrześniu. Zbierają podpisy pod petycją

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Uczniowie ponownie mobilizują się w Internecie pod hasłem protest uczniowski. Tym razem nie chcą wracać do szkół przed rozpoczęciem wakacji. "Nabawimy się tylko i wyłącznie stresu" - przekonuje na Facebooku młodzież. Uruchomiła także internetową petycję, pod którą w tydzień zebrali prawie 450 tysięcy podpisów.

Akcję #protestuczniowski zainicjowała grupa osób skupiona wokół założonego w mediach społecznościowych profilu o nazwie Protest uczniowski. Pod koniec minionego roku domagała się przejścia szkół na zdalny tryb nauczania, a gdy szkoły przeszły na pracę online, żądała wprowadzenia edukacji seksualnej w szkołach.

Ostatnio młodzi zbierali podpisy w sprawie planowanych zmian na egzaminach ósmoklasisty, a gdy ich postulaty niejako zostały zrealizowane (minister Czarnek poinformował, że w 2022 roku dodatkowe przedmiotu na egzaminie nie będzie), opowiedzieli się przeciw zapowiadanemu przez rządzących powrotowi do nauki stacjonarnej.

Zobacz koniecznie

W piątek, 23 kwietnia, na kilka dni przed ogłoszeniem decyzji rządu, utworzyli petycję, w której przekonują, że wznawianie nauczania w szkołach mija się z celem i spowoduje niepotrzebny chaos.

„Powrót do nauki w szkole na ostatnie niecałe dwa miesiące jest niepotrzebny i tylko zdezorientuje uczniów klas 7 oraz 8, którzy w tym czasie prowadzą intensywną naukę do egzaminu ósmoklasisty” - czytamy w petycji młodzieży.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że od połowy maja szkoły przejdą na hybrydowy tryb pracy, a od początku czerwca we wszystkich szkołach powinny zostać wznowione tradycyjne lekcje.

Egzamin ósmoklasisty zaplanowany został natomiast między 25 a 27 maja. W praktyce uczniowie ostatnich klas szkół podstawowych wróciliby do szkół tylko na sześć dni, albo i na krócej, gdyż hybrydowy tryb pracy zakłada, że będą uczyć się stacjonarnie naprzemiennie.

Nie przeocz

Uczniowie obawiają się dodatkowego stresu, ale także - jak przyznają w petycji - ewentualnego sprawdzania zeszytów przez nauczycieli i organizowania na szybko sprawdzianów. Do czwartku, 29 kwietnia, pod petycją uczniów podpisało się już 449 tys. 276 osób. Ile z nich to rzeczywiście uczniowie, nie wiadomo. Portal do zbierania podpisów bowiem tego nie weryfikuje.

Ze wpisów uczniów w mediach społecznościowych wynika jednak, że spora grupa młodzieży petycję popiera. Maja, ósmoklasistka z Myszkowa napisała: Nauczyciele zapowiadają trzaskanie kartkówkami. To będzie dramat. Bartek uważa natomiast, że „powrót do szkoły miałby sens w styczniu, a nie w maju”.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak Przemysław Czarnek napisze 50 sprawdzianów za każdego ucznia to spoko.

Ps. Mózgu się używa!

K
Katarzyna Piwońska

Moim zdaniem przejście na stacjonarne nauczanie jest bez sensu. Jest to zwykły stres dla uczniów, nauczyciele straszą jedynkami. Dodatkowo więcej osób się zarazi a później zdziwienie że wzrost zakażeń

Dodaj ogłoszenie