Protest związkowców ze "skarbówki" w Katowicach. Zarzucają dyrektorowi łamanie praw pracowniczych

Agata Pustułka
Agata Pustułka
W pikiecie wzięło udział ok. 100 osób. Została zorganizowana jako protest przeciwko działaniom dyrektora, który zdaniem związkowców łamie ich prawa pracownicze. Trąbki, piszczałki, utwór "A mury runą, runą" towarzyszyły protestowi pracowników administracji skarbowej, ale nikt z dyrekcji nie wyszedł do protestujących.

Główny zarzut związkowców dotyczył braki skutecznych i kompleksowych działań związanych z koronawirusem, gdy zakażenie Covid-19 odkryto u prawników w różnych oddziałach administracji skarbowej.

– Ludzie czują się zagrożeni i boją się o swoje zdrowie – oceni Dominik Lach, przewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Administracji Podatkowej Województwa Śląskiego. – Zdarza się, że dezynfekcja jest robiona dopiero po kilku dniach i to nie we wszystkich pomieszczeniach. W tej chwili ogniska choroby mamy w Tychach i Cieszynie. W naszej ocenie ryzyko zakażenia mogłoby zostać zmniejszone także poprzez umożliwienie pracy zdalnej większej liczbie osób.

Zobacz koniecznie

Związkowcy za dwa tygodnie zamierzają protestować przed ministerstwem finansów, ale nie zdradzają szczegółów swoich działań. Mają dość także szykanowania związkowców, wszczynania postępowań dyscyplinarnych. W ten sposób ich zdaniem dyrekcja zastraszała pracowników, by nie przyszli na pikietę.

- Jak widać to się nie udało. Byliśmy tam, a tchórzostwem wykazała się dyrekcja - ocenia Dominik Lach.

Za symbol zemsty uznanli, że w tym roku, po raz pierwszy od lat, pracownikom nie wypłacono premii kwartalnej. Pieniądze za pierwszy kwartał tego roku powinny wpłynąć na ich konta do 30 kwietnia. (chodzi o ok. 500 zł. brutto na osobę).

– COVID-19 nie może być pretekstem do niewypłacenia nagród. To są pieniądze pracowników – oburza się Lach. Jak dodaje, co miesiąc wynagrodzenia pracowników są pomniejszane o 3 proc., i to właśnie z tych środków wypłacane są premie kwartalne, które mają charakter motywacyjny.

Protestujących wsparły inne branże: górnicy, hutnicy, kolejarze.

Jeszcze przed pikietą swoje pismo wystosowała dyrekcja Inspekcji Administracji Państwowej. - Smutną tradycją funkcjonowania Zakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” w katowickiej Izbie Administracji Skarbowej stały się protesty i zadymy. Są one organizowane bez względu na okoliczności, bez względu na postawę dyrekcji i otwartość na rozmowy ze Związkiem. Smutną tradycją stało się też oczernianie, pomawianie czy wręcz, ujmując sprawę wprost, wyzywanie pracowników na forum internetowym skarbowcy.pl. Określenia w stylu: „debil”, „mściwa bestia”, „faworyta” stały się przykrym standardem narracji prowadzonej przez ten związek zawodowy - czytamy w informacji podpisanej przez rzecznika Izby Michała Kasprzaka.

Zdaniem dyrekcji NSZZ „Solidarność” szerzy atmosferę chaosu w czasie, gdy pracownicy dystansują się od ich poczynań – czego dowodem jest list pracowników z I Śląskiego US w Sosnowcu (obecnie wg rankingu Dziennika Gazety Prawnej jednego z 3 najbardziej efektywnych wyspecjalizowanych urzędów skarbowych w kraju) do dyrekcji Izby Administracji Skarbowej, liczne opinie pracowników wyrażane w rozmowach indywidualnych, czy ich oburzenie postawą „Solidarności” wyrażane m.in. w mailach wysyłanych do ministerstwa, dyrekcji IAS, części pracowników.

- W poniedziałek przewodniczący ZOZ NSZZ „Solidarności” został zaproszony na rozmowy "ostatniej szansy", by podczas nich wyjaśnić kwestie opisane poniżej i przedstawić jakie są prawdziwe powody protestu. Także tym razem zignorował propozycję rozmów, nawet w formie zdalnej. Dlatego mamy wrażenie, że podnoszone do niedawna jako główny powód protestu przypadki zarażeń koronawirusem wśród pracowników, po wyjaśnieniach Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego przestały interesować ZOZ NSZZ „Solidarność” - czytamy w piśmie dyrekcji IAS.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Będzie ustawa o hulajnogach: ograniczenia i mandaty

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Celina

Lachu ... Dużo ludzi zna twoje zarobki roczne. Przestań się ośmieszać. 99,99 % kadry ma gdzieś twoje osobiste ambicje. Dlatego inne związki w izbie całkowicie się odcinają od tej szopki.

G
Gość

Oj oj panie Lach, słabiutkie coś to poparcie. Może należałoby się zastanowić dlaczego? Nie wie pan? A bo dlatego że nagrody, o które niby to walczyliście 26.06 były już 25.06 przygotowane do wypłaty, każdy w PP je widział, bo większość, czyli 99% pracowników IAS chce spokojnie pracować, a pan szuka tylko zwady i pod płaszczykiem dbania o interesy pracowników rozpętuje swoje własne, prywatne wojenki.

h
hanysek

Pan Lach jak to związkowiec trochę oderwał się od rzeczywistości. Premie kwartalne mają charakter motywacyjny i nie są obligatoryjne. W innych urzędach również przestano je wypłacać. Dlaczego? Bo większość osób pracuje "zdalnie" i wykonuje o wiele mniej zadań niż zazwyczaj. Więc gdzie tu ma być motywacja? Są urzędy, w których wypłaca się premie kwartalne jedynie tym pracownikom, którzy do pracy chodzą - i to jest fair, bo czemu osoba będąca 5 dni w tygodniu w pracy ma dostawać taką premię jak osoba siedząca od 2 miesięcy w domu?

Dodaj ogłoszenie