Przerwany trening Górnika

Rafał Musioł
Te koszulki dostali zabrzanie
Te koszulki dostali zabrzanie Fot. Górnik Zabrze SSA
Udostępnij:
Górnik Zabrze - Odra Wodzisław, sobota, godz. 17.00

Szalikowcy Górnika Zabrze przerwali piątkowy trening tego zespołu! - Na boisku nagle pojawiło się około stu osób, którzy odsunęli na bok sztab trenerski i otoczyli zawodników. Chłopcy wysłuchali mnóstwa inwektyw, kazano im założyć koszulki z napisem "Nie wystarczy tylko biegać lub trochę się starać, z naszym herbem na sercu trzeba zap…". Na koniec usłyszeli, że jeśli spadną z ligi, to zostaną poturbowani "na mieście". Łagodnie został potraktowany tylko Adam Banaś, do którego kibice nie mają zastrzeżeń - opowiada świadek tych bulwersujących wydarzeń.

- Ta sytuacja to w dużej mierze wynik słabej gry zespołu w ostatnim czasie, a ci kibice być może nie potrafią w inny sposób wyrazić swoich emocji. Padły mocne, żołnierskie słowa. Mam nadzieję, że zespół dobrze na nie zareaguje, chociaż trudno to przesądzać - bezradnie tłumaczył prezes klubu Jędrzej Jędrych.
Wczorajsze zajęcia były os-tatnimi przed dzisiejszym meczem zabrzan. Na Roosevelta przyjeżdża Odra Wodzisław, czyli... trener Ryszard Wieczorek, zwolniony z Górnika, by zrobić miejsce dla Henryka Kasperczaka.

- Nie życzę Górnikowi źle, ale naszym celem jest zdobycie trzech punktów, które zapewnią nam utrzymanie, podteksty mnie nie interesują - stwierdził spokojnie Wieczorek.
Kasperczak też nie pali się do wojny psychologicznej. - Taki jest już los trenera i obaj o tym wiemy. że raz jest się pod wozem, a raz na nim. Dla nas ważny jest ten mecz nie po to, żeby Kasperczak udowodnił coś Wieczorkowi albo odwrotnie, tylko żeby wygrać i uratować Górnika przed spadkiem - powiedział szkoleniowiec z Roosevelta.

Co ciekawe, dzisiejsze spotkanie jest starciem na szczycie tabeli... derbowej. Na razie liderem jest Odra, która nie przegrała w tym sezonie żadnego z bratobójczych spotkań, wygrywając w nich czterokrotnie i dwa razy remisując, natomiast zabrzanie ustępują jej w tym zestawieniu o trzy punkty.

- Jeśli już mamy mówić o statystykach, to warto spojrzeć na to, że mamy z Odrą korzystny bilans w ostatnich latach (po raz ostatni goście wygrali w Zabrzu w 2001 roku - przyp. red.), a ja sam strzeliłem jej gola w Pucharze Ekstraklasy i kilka innych w sparingach, gdy grałem jeszcze w Podbeskidziu - z uśmiechem mówi Dariusz Kołodziej, który uporczywie walczy o miejsce w składzie Górnika, ale Kasperczak wybiera warianty bardziej defensywne i zwykle sadza go na ławce rezerwowych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie