Przyszłość już dziś

Katarzyna Piotrowiak
WOJCIECH BARCZYNSKI
Udostępnij:
Z wiceminister edukacji, Krystyną Szumilas, rozmawia Katarzyna Piotrowiak

Ilu rodziców zamierza posłać swoje 6-latki do szkoły od września?

W województwie śląskim do końca kwietnia zapisanych zostało ok. 1.200 dzieci.

Z jakiej liczby?

Z około 40 tys. sześciolatków.

To mało. Jest pani pewnie niezadowolona z tej statystyki?

Nie zakładaliśmy, że w pierwszym roku pilotażu do szkoły pójdzie 100 proc. 6-latków, okres przejściowy będzie przecież trwał 3 lata. Dopiero od 1 września 2012 r. każdy 6-latek będzie musiał iść do szkoły. Te 1.200 sześciolatków to prawie 60 dodatkowych klas, zdecydowanie więcej niż przed rokiem. Wtedy w województwie śląskim do szkoły zgłosiło się niespełna 330 dzieci 6-letnich, co w przeliczaniu na klasy dało jedynie 16 oddziałów.

Jeden z pani współpracowników powiedział mi, że rodzice nadal nie wiedzą, na czym polega reforma. Niektórzy obawiają się, że grożą im jakieś konsekwencje, jeśli nie poślą dziecka do szkoły.

Losy reformy ważyły się dość długo. W efekcie rodzice, ale też samorządowcy i nauczyciele trwali w niepewności. Dzisiaj trzeba to naprawić, dostarczając wszystkim rzetelnej informacji.

Do nowego roku szkolnego pozostały 4 miesiące. Czy rodzice, którzy zdecydują się na przedszkole, mają się czego obawiać?

Rodzic decyduje o przyszłości 6-latka, to jego prawo. Nikt nie może tego prawa podważać ani wyciągać konsekwencji.
Jak ich decyzja może wpłynąć na przyszłość?

Pozostawienie dziecka w przedszkolu opóźni rozpoczęcie nauki o rok, a tym samym wejście pociechy w dorosłe życie. Polska jest krajem, gdzie najpóźniej rozpoczyna się studia. W innych krajach europejskich studiują już osiemnastolatkowie.

Wyobraźmy sobie 6-letnią Zosię. Jej rodzice chcą ją zostawić w przedszkolu. Czy to oznacza, że Zosia będzie się uczyć tego, co 5-latek?

Raczej 5-latki będą uczyły się tego, czego 6-latki, bo za rok z obecnymi 6-latkami będą mogły pójść do szkoły. Przedszkole ma przygotować dzieci do nauki w szkole, rozwijać umiejętności. W szkole rozpoczyna się porządkowanie wiedzy, praca z podręcznikiem, systematyczna nauka. Dlatego przed podjęciem decyzji warto uważnie przyjrzeć się umiejętnościom dziecka. Jeżeli Zosia chodziła do przedszkola dobrze sobie tam radząc, warto ją posłać do szkoły.

Zgodnie z nową podstawą programową, w przedszkolu nie ma już czytania i pisania. Czy to oznacza, że dzieci 6-letnie, które zostaną w przedszkolu, czeka regres intelektualny?

Dzisiaj też przedszkole nie ma obowiązku uczenia czytania i pisania. Dzieci poznają wybrane literki, próbują składać z nich słowa. Potem idą do I klasy i zaczynają od nowa uczyć się tego samego. Szkoda czasu na taką repetę.

Czy szkoły podstawowe są gotowe na przyjęcie dzieci 6-letnich za 4 miesiące?

W kraju mamy 14.400 szkół, w ponad 9.000 funkcjonują oddziały zerowe dla 6-latków.
Zostaje 5.500, które nie są gotowe.

Dla nieprzygotowanych wprowadziliśmy 3-letni okres przejściowy.
Mama Zosi poszła do szkoły i okazało się, że budynek jest stary i nieprzygotowany. Co wtedy?

Zazwyczaj w jednej miejscowości jest więcej niż jedna szkoła. Można wybrać inną.

A na wsi, gdzie jest jedna podstawówka?

Wiejskie szkoły prowadzą oddziały zerowe, ratując się przed niżem demograficznym. W większości 6-latki uczą się już od lat.

Przeciwnicy reformy uważają, że naszym szkołom daleko do standardów europejskich.

Są klasy na europejskim poziomie, ale nie wszystkie. To wynika z polskiej tradycji prowadzenia nauki w systemie klasowo-lekcyjnym. Chcemy to zmienić. Stąd pomysł na kąciki zabaw.

A są na to pieniądze?

Mamy 40 mln zł w budżecie na pomoc samorządom.

To niewiele.

To początek. Program będzie trwał do 2012 roku. Rozmawiamy z Komisją Europejską na temat funduszy unijnych.

Unia może nie dać pieniędzy na taki cel. Co się stanie jeśli odmówi?

Jestem dobrej myśli. Rozmawiamy, w jaki sposób przekierować pieniądze, które mamy na zmianę sposobu kształcenia dzieci w klasach podstawowych, co przecież wiąże się z przygotowaniem odpowiednich warunków materialnych, ale też upowszechnieniem nowych metod prowadzenia lekcji. Samorządy, które we wrześniu wykażą wzrost zadań edukacyjnych mogą liczyć na zwiększenie subwencji z rezerwy. Dodatkowe dziecko to więcej o 1/3 rocznej subwencji przypadającej na jednego ucznia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie