Pucharowe wyzwanie przed Fornalikiem

Jacek Sroka
Waldemar Fornalik (z prawej) wierzy, że Ruch jest w stanie zagrać z Legią dobre spotkanie
Waldemar Fornalik (z prawej) wierzy, że Ruch jest w stanie zagrać z Legią dobre spotkanie Fot. Mikołaj Suchan
Waldemar Fornalik zadebiutuje w środę w roli szkoleniowca Ruchu.

Chorzowianie rozegrają w Warszawie pierwszy półfinałowy mecz Remes Pucharu Polski z Legią (transmisja w stacji n sport od godz. 17.15).

- Trochę lat już siedzę na trenerskiej ławce, ale przed debiutem w roli szkoleniowca zawsze jest dreszczyk emocji i podniesiony poziom adrenaliny. Cieszę się, że pierwszy mecz pod moją wodzą gramy z Legią. Na Łazienkowskiej każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony, a ja będę miał okazję, aby przed spotkaniami o utrzymanie się w lidze jeszcze dokładniej przyjrzeć się drużynie - powiedział trener Waldemar Fornalik.

Przed rozpoczęciem rundy wiosennej chorzowianie głośno mówili o tym, że chcą powalczyć o Puchar Polski, zwłaszcza że finał tych rozgrywek odbędzie się 19 maja na Stadionie Śląskim. Wówczas nikt jednak nie sądził, że sytuacja Ruchu na pięć kolejek przed końcem rozgrywek będzie tak trudna i drużynie zajrzy w oczy widmo degradacji z ekstraklasy.

- Nie zamierzamy odpuszczać Pucharu Polski, bo przecież jesteśmy w półfinale tych rozgrywek i od ewentualnego zdobycia tego trofeum dzielą nas tylko trzy mecze. Jeśli jednak sytuacja zmusi nas do wyboru - puchar czy utrzymanie w lidze, to sprawa jest oczywista i postawimy na ekstraklasę. Mam jednak nadzieję, że trener Fornalik i drużyna podołają obu tym wyzwaniom - stwierdził właściciel chorzowskiego klubu Mariusz Klimek.

- Faktycznie, nie będziemy odpuszczać Pucharu Polski, bo przecież nikt nie da gwarancji, że jeśli przegramy z Legią to później zdobędziemy punkty w lidze. W środę wystawię do gry najsilniejszy moim zdaniem skład, na jaki obecnie stać Ruch. Rewolucji w drużynie nie będzie, bo nasza kadra niej jest zbyt liczba, ale w porównaniu do ostatniego ligowego meczu z Bełchatowem zajdzie kilka zmian - paru piłkarzy może też zagrać na innych pozycjach - dodał Waldemar Fornalik.

W zespole Ruchu do pełni sił wrócił Pavol Balaz, a karę za kartki odcierpiał Rafał Grodzicki. Nadal kontuzjowany jest Marcin Zając. W domu został też Maciej Sadlok, który narzeka na ból w kolanie, a że z ligowego spotkania z Lechem eliminują go kartki, więc "niebiescy" postanowili go trochę podleczyć. Legia, która w tym sezonie walczy zarówno o tytuł mistrzowski jak i Puchar Polski, zagra dzisiaj bez Macieja Rybusa i Tomasza Jarzębowskiego oraz od dawna kontuzjowanych Bartłomieja Grzelaka i Martinsa Ekwueme.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie