Radna PiS składa zawiadomienie do prokuratury na dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Częstochowie

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
ARC Monika Pohorecka
Udostępnij:
Monika Pohorecka, radna PiS, zawiadomiła Prokuraturę Okręgową w Sosnowcu o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Częstochowie. Monika Pohorecka zapowiedziała to podczas konferencji prasowej z udziałem radnych PiS. Jej zdaniem, dyrektor MOPS już w grudniu 2020 roku wiedziała o nieprawidłowościach związanych z kradzieżą danych pracowników MOPS. Dane wykorzystano w głosowaniu w budżecie obywatelskim. Dyrektor MOPS powiadomiła prokuraturę 17 lutego 2021, co zdaniem radnej może świadczyć o niedopełnieniu obowiązków. MOPS odpowiedział oświadczeniem pełnomocnika, w którym czytamy "Informacje, które dyrektor MOPS otrzymała w grudniu 2020 r., a na które powołuje się radna Monika Pohorecka, w żadnym zakresie nie wskazywały, iż mogło dojść do nieuprawnionego wykorzystania danych osobowych pracowników MOPS lub innego przestępstw".

Kolejna odsłona afery związanej z kradzieżą danych pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Radna Monika Pohorecka zawiadomiła Prokuraturę Okręgową o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektor MOPS w Częstochowie, a konkretnie o artykuł 231 kodeksu karnego, dotyczący niedopełnienia lub nadużycia swoich obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.

- Z mojej wiedzy wynika, że dyrektor MOPS już w grudniu 2020 roku mogła wiedzieć o nieprawidłowościach, ale prokuraturę zawiadomiła dopiero w lutym 2021 roku. Istnieje więc możliwość popełnienia przestępstwa polegającego na niedopełnieniu obowiązków. Złożyłam do Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu wniosek o poszerzenie śledztwa o ten wątek - mówi radna Monika Pohorecka.

Radni PiS stoją na stanowisku, że prezydent Częstochowy, Krzysztof Matyjaszczyk powinien zawiesić dyrektor do czasu wyjaśnienia sprawy.

Sprawa dotyczy kradzieży danych pracowników częstochowskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej wyszła na jaww lutym 2021 roku. Skradzione dane pracowników MOPS-u miały zostać wykorzystane podczas głosowania w ostatniej edycji budżetu obywatelskiego.

Głosy zostały oddane na zadanie w budżecie obywatelskim, które miało być kontynuacja programu "Częstochowa silna dzielnicami", który był współfinansowany przez Unię Europejską. W jego ramach powstały Dzielnicowe Ośrodki Społeczności Lokalnych.

Projekt, na który oddawano głosy wykorzystując dane pracowników MOPS, a który ze względu na jego użyteczność był mocno promowany przez przedstawicieli władz miasta, ostatecznie nie uzyskał wymaganej liczby głosów i nie będzie realizowany. Nie wiadomo jednak, czy w ten sposób nie głosowano również na inne projekty, bo system głosowanie umożliwiał poparcie kilku zadań jednocześnie.

Proceder został ujawniony, kiedy jeden z pracowników MOPS-u chciał oddać głos w budżecie obywatelskim, ale nie mógł tego uczynić. System informował, że osoba o danym numerze PESEL już głosowała. Zagłosować spróbowali więc inni pracownicy, którzy otrzymali podobny komunikat.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu, która podjęła decyzję o przesłuchaniu wszystkich 2700 osób, które mogły być poszkodowanymi w sprawie, bo ich dane mogły w sposób nielegalny zostać wykorzystane do głosowania w budżecie obywatelskim.

Ze względu na rozmiar śledztwa, 5 stycznia tego roku Prokuratura Regionalna na wniosek Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu śledztwo przedłużono do 14 lipca 2022 roku.

- Dotychczas przesłuchano ponad 1000 osób spośród około 2700, które chcemy przesłuchać. W przesłuchaniu pomaga nam częstochowska policja, której chciałbym za to bardzo podziękować. Osoby otrzymują wezwania na komisariaty w Częstochowie, ale nie stosujemy żadnych środków, aby świadków doprowadzić, bo zdajemy sobie sprawę, że wśród nich są osoby starsze, a panuje pandemia i mogą mieć one obawy. Korzystając z możliwości, apeluję jednak o składanie zeznań w tej sprawie - mówi prokurator Waldemar Łubniewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Przestępstwo, w sprawie którego toczy się śledztwo, ścigane jest na wniosek osób pokrzywdzonych. Jak udało się nam dowiedzieć 120 z przesłuchanych osób domaga się ścigania sprawców.

Radna kontra dyrektor w sądzie

Zawiadomienie radnej to kolejna odsłona afery w częstochowskim MOPS-ie. Dyrektor wcześniej wniosła do sądu pozew o zniesławienie przez radną. Sąd oddalił go prawomocnym wyrokiem. Sąd w uzasadnieniu wyroku wskazał, że Monika Pohorecka jako radna jest szczególnie uprawniona do działań pokazujących nieprawidłowości w instytucjach samorządu terytorialnego. Zdaniem sądu w żadnym z wystąpień publicznych ani wpisów internetowych nie zniesławiła dyrektor ośrodka, a jedynie zwracała uwagę na możliwość popełnienia przestępstwa.

Nie przeocz

Monika Pohorecka w między czasie została odwołana z funkcji przewodniczącej Komisji Zdrowia, co trudno nie łączyć z jej działaniami na rzecz wyjaśnienia kradzieży danych pracowników MOPS.

MOPS przedstawił oświadczenie pełnomocnika

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej po dzisiejszej konferencji prasowej opublikował oświadczenie pełnomocnika Łukasza Niestrója.

W oświadczeniu czytamy m.in. "Zawiadomienia zostały złożone przez dyrektor MOPS niezwłocznie po tym, jak otrzymała potwierdzone informacje, iż mogło dojść do przestępstwa w przedmiotowej sprawie. Należy podkreślić, iż nie było podstaw faktycznych i prawnych, by przed 17 lutego 2021 r. składać zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Art. 304 § 2 k.p.k. zobowiązuje instytucje państwowe i samorządowe, które dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, do niezwłocznego zawiadomienia prokuratura lub policji, co też zostało uczynione. Przepis ten nakazuje zawiadomić o przestępstwie jako fakcie dokonanym, a zatem zawiadamiający powinien mieć na ten temat wiedzę lub co najmniej uzasadnione podejrzenie.

Informacje, które dyrektor MOPS otrzymała w grudniu 2020 r., a na które powołuje się radna Monika Pohorecka, w żadnym zakresie nie wskazywały, iż mogło dojść do nieuprawnionego wykorzystania danych osobowych pracowników MOPS lub innego przestępstwa. Informacje te wymagały złożenia wyjaśnień przez pracowników, które to wyjaśnienia również nie potwierdziły popełnienia czynu zabronionego. Pracownicy wskazywali wręcz, że nie doszło do żadnych nieprawidłowości przy głosowaniu na zadania w Budżecie Obywatelskim. Po ich uzyskaniu sprawa w tamtym momencie została uznana za dostatecznie wyjaśnioną".

Pełnomocnik MOPS podkreśla również, że przestępstwo kradzieży danych ścigane jest na wniosek pokrzywdzonych, a dyrektor MOPS złożyła zawiadomienie w prokuraturze dwa dni wcześniej niż głos po raz pierwszy w tej sprawie zabrała radna.

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie