Radziszewska przekroczyła granicę intymności

Kamil Durczok
Pani minister Elżbieta Radziszewska przemówiła. Jak to często bywa, kiedy ludziom umożliwi się nieskrępowaną prezentację własnych poglądów, sami sobie robią największą krzywdę. To, że minister do spraw równego traktowania postanowiła się doszczętnie skompromitować, jest jej osobistą, prywatną decyzją. Ale fakt, że przy okazji uświadomiła wszystkim, jak bardzo nie nadaje się na sprawowany przez siebie urząd, jest już sprawą daleko poważniejszą.

Najbardziej smutne we wtorkowym wywiadzie pani minister było to, że swoją skandaliczną argumentację wyraziła samodzielnie. Przez nikogo nie była do niego przymuszana ani namawiana. A zdumienie malujące się na twarzy jej rozmówcy, o którego orientację seksualną nikt pani Radziszewskiej nie pytał, było o tyleż dramatyczne, co przerażające. Co najmniej tak samo jak późniejsze tłumaczenia pani Radziszewskiej sprowadzające się do poglądu, że nic się nie stało. Stało się. Nie tylko dlatego, że minister, która ma się troszczyć, żeby gejom i lesbijkom nie działa się u nas żadna krzywda, używa orientacji seksualnej jako argumentu w publicznej dyskusji.

Przede wszystkim pani minister Radziszewska pokazała, że aby bronić swoich racji, można komuś zaglądać do łóżka i zastanawiać się, czy sypia z partnerem tej samej, czy też odmiennej płci. W ten sposób padła kolejna granica intymności. To, kogo kochamy albo pożądamy, było tradycyjnie kwestia osobistą i jeśli sami zainteresowani nie uznawali, że należy się tą wiedzą podzielić z osobami postronnymi, to przyjmowano, że prywatność takich informacji należy uszanować. Teraz jednak stało się inaczej.

Najsmutniejsze jest to, że sygnał do takiego działania daje urzędnik państwowy, minister powołana po to, żeby za publiczne pieniądze służyć tym, którzy potrzebują pomocy państwa. Telewizyjna twórczość pani minister obnażyła tak niewyobrażalny brak zrozumienia dla roli, którą pełni, że zacząłem się zastanawiać, jakim cudem Elżbieta Radziszewska utrzymywała się na swoim stołku, na którym usiadła ponad dwa lata temu, tak długo.

Kłopot nie polega na tym, że pani minister w wywiadzie chlapnęła coś o gejach. Ale na tym, że nie widzi w takim zachowaniu nic złego

Kłopot nie polega bowiem na tym, że pełnomocnik rządu coś chlapnęła w wywiadzie, a nieszczęśliwe sformułowanie rozdmuchały media. Kłopot tkwi w tym, że naprawdę dopuszcza, iż można wyciągać argumenty z sypialni i nie ma w takim zachowaniu nic złego. W kraju, w którym o gejach mówi się "pedały", a w stronę czarnoskórych piłkarzy lecą skórki od bananów, takiego zachowania nie da się usprawiedliwić. Nie wiem, jaką decyzję podejmie premier Donald Tusk. Nie wiem, jaki dorobek na swoją obronę przedstawi pani Radziszewska. Wiem, że swoimi wystąpieniami sprawiła, że ci, którzy w pełnionym przez nią urzędzie mogli szukać pomocy, bezpowrotnie stracili nadzieję, że ją tam znajdą. A to gorsze niż wszystkie głupoty, które wygadywała pani minister, razem wzięte.

Wideo

Materiał oryginalny: Radziszewska przekroczyła granicę intymności - Polska Times

Komentarze 34

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Heat
kolejny raz wypisuje politpoprawne banialuki. Czyli jak ktoś bez przymusu wypowiada własne poglądy ( jakie by nie były ) to jest źle a jak pod przymusem to super. Po drugie pedałki organizują te idiotyczne parady i wtedy nie przekraczają granic intymności a Pani Radziszewska ją przekroczyła więc popełniła straszliwą myślozbrodnię - tylko dlatego że powiedziała prawdę hehehe - oto " tolerancja " w wykonaniu pana Durszloka. Po trzecie - pedałom wolno określać innych mianem katola albo ciemnogrodu albo szowinisty ( jestem tym ostatnim i się nie wstydzę ) ale odwrotnie to już hola hola - nie ma tak łatwo bo to nietolerancja i dyskryminacja i w ogóle niepoprawność polityczna. Panie Redaktorze - pan jesteś śmieszny i żałosny. P. S. Jestem ateistą, mam wyższe wykształcenie i głosowałem na PO - więc argumenty że jestem zacofanym katolem i mam sPiSowacone mózgowie odpadają - ale PO już zdążyłem znienawidzić za ich oszustwa wobec wyborców. Pan odwrotnie - Pan jest ich pachołkiem.
d
dani
tą wypowiedzią wpisuje się w światowe lobby mediów na rzecz homoseksualistów. Przecież żadna krzywda im się nie dzieje, jest tolerancja, itd.To p.Radziszewska ma rację, mówi prawdę. Geje są normalnymi ludżmi, pracują i na twarzach nie mają wypisane orientacji, ale nie mogą mieć praw takich samych jak rodziny i małżeństwa z samej swej natury. To ja domagam się tolerancji dla "normalnych".
b
bez komentarza
,,Kłopot tkwi w tym, że naprawdę dopuszcza, iż można wyciągać argumenty z sypialni i nie ma w takim zachowaniu nic złego. ''
Niech więc pederaści się wreszcie zamkną w swych sypialniach a nie chwalą się swą innością pokazując nam gołe d...
p
polo
Jak się chcecie rypać, to róbcie to w sypialniach, kiblach czy burdelach dla homosiów.
Wara wam od naszego życia, naszych domów, naszych wartości i naszych dzieci.
Nadejdzie dzień w którym zapłacicie za wykorzystywanie seksualne cudzych dzieci.I nie będzie to kara chłosty.
wikary
Do Polakow co mysla albo im sie wydaje ,ze sa katolikami.W pismie swietym stoi ze czlowieka stworzyl Pan Bog na obraz i podobienstwo swoje. Moze Pan Bog tez byl gejem? Jak to jest z ta tolerancja w Polsce?.Kto nie z nami ten przeciw nam? Przykladow mozna mnozyc-Warszawa i spor o krzysz, pomnik i jaki ma byc i gdzie go postawic.Polska jest krajem jak sami Polacy mowia o sobie "o wysokiej kulturze" .Ale jest tak naprawde? Polacy dzialaja w mysl zasady:Panu Bogu ogarek a diablu swieczke.Buduja koscioly ale pluja na ksiezy bo im z nimi nie po drodze. (in vitro)Polska to skrajne sprzecznosci ale mozna sie sprzeczac zachowujac twarz i kulture osobista.To widocznie jeszcze nie dotarlo.
t
tata
Kobieta ponad 2 lata piastowała ministerialny urząd nie mając najmniejszego pojęcia czemu ten urząd służy. I nagle sama z własnej woli postanowiła przemówić. I to był jej największy błąd, bo mogła spokojnie dosiedzieć do końca kadencji nie kompromitując się. Ale pękła, bo jak długo można zmuszać się do pracy wbrew własnym około-kuchtowym poglądom. Donald Tusk tą nominacją oszukał wszystkich.
A
Artur
Jak można porównać agresywnych homosiów do poniżanych czarnoskórych piłkarzy...
B
Bergsjön
durczok nie zawracaj glowy ludziom
f
fso
Zla panie Durczok,myslisz ze jestes nowoczesny,niestety sie mylisz !
j
jack
Nareszcie jakaś mądra wypowiedź pani minister.Inni z rządu Cudotwórcy powinni się uczyć mówienia tego co sami myślą a nie co karze im pan i władca..O jejku ,a biedny pan Durczok oburzony..Prawda boli co???
B
Ben
Panie Durczok przestań pan pitolić!!!
a
albert
W każdej partii jest wielu Macierewiczów, więc Radziszewska i Gówin a także Pitera to żadne tam novum. Mnie martwi raczej - co z abonamentem, którego likwidację zapowiadał Tusk?
a
albert
W każdej partii jest wielu Macierewiczów, więc Radziszewska i Gówin a także Pitera to żadne tam novum. Mnie martwi raczej - co z abonamentem, którego likwidację zapowiadał Tusk?
z
za styxa
Nagonka na Elżbietę Radziszewska przybiera coraz bardziej absurdalna formę. Minister ds. równego traktowania Elżbieta Radziszewska ujawniła na antenie, że jej rozmówca w programie telewizyjnym jest gejem. Wcześniej uznała, że szkoła katolicka nie może pozwana za niezatrudnienie lesbijki. SLD wnosi o dymisję Radziszewskiej.

"Wiadomo, że pan Śmiszek jest członkiem społeczności osób homoseksualnych, aktywistą Kampanii przeciw Homofobii i jest tajemnicą poliszynela, kto jest partnerem pana Śmiszka" - powiedziała minister Radziszewska na antenie TVN. Zdanie to padło podczas dyskusji o wcześniejszej wypowiedzi minister ds. równego traktowania: w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" mówiła, że szkoła nie może być pozwana do sądu za odmowę zatrudnienia nauczycielki-lesbijki. Czyżby naprawdę stało się coś strasznego i pani minister wyoutowała biednego Krzysztofa Śmiszka, o którym do tej pory mało kto wiedział, że jest homoseksualistą? Pogrzebałam wiec w sieci i znalazłam artykuł sprzed dwóch lat na stronie Gaylife.pl. Można się z niego dowiedzieć, że preferencje seksualne pana Śmiszka nie są tajemnicą i coś jeszcze znacznie bardziej ciekawego: Kilka dni temu otrzymaliśmy z sądu odpis pozwu Kampanii Przeciw Homofobii. Pozew KPH przeciwko Gaylife.pl z 21.10.,2008 r. dotyczy publikacji na portalu opisujących różne nieprawidłowości w tej organizacji, m.in.:

Zarzutu zmarnowania publicznych pieniędzy, jaki Ministerstwo Edukacji Narodowej wysunęło pod adresem KPH w maju 2006 roku. We wrześniu 2005 r. KPH zorganizowała za państwowe dofinansowanie na kwotę ponad 70 tys. zł kilkudniowe warsztaty w Rycerce Górnej. Jak poinformował wiceminister edukacji narodowej na konferencji prasowej 19 maja 2006 r. na miejscu szkolenia pojawiła się kontrolerka ministerstwa, która stwierdziła, że żadne szkolenie się nie odbywa, nikogo z organizatorów nie ma. (Ministerstwa KPH nie pozwała).

Kumoterstwa polegającego na tym, że partner szefa KPH – Roberta Biedronia – Krzysztof Śmiszek pracujący w biurze Pełnomocnika rządu ds. Równego statusu – brał udział w rozpatrywaniu wniosków o dofinansowanie składanych przez KPH w biurze pełnomocnika. Czyżby pan Śmiszek miał więcej za uszami, niż jest mu to miło, i z tych powodów preferuje brak rozgłosu na temat swojego życia prywatnego? Może powinien przypomnieć sobie i opowiedzieć coś o zarzutach „kumoterstwa“ sprzed lat? Byłoby to miłe z jego strony, gdyż do tej pory zajmuje się głownie oskarżaniem innych, a sam niekoniecznie należy do świętych. Pan Śmiszek żali się na łamach GW: -Jak sie nie ma merytorycznych argumentów, to wali sie palką: pan jest pedałem! Pani minister daje do zrozumienia, ze gej czy lesbijka nie mają nic do gadania - mówi "Gazecie" Śmiszek. - To czysta homofobia. W żadnym innym kraju Unii taki człowiek nie byłby dłużej na stanowisku. To ostatnie zdanie zapewne jest zbliżone do prawdy. I trudno nie zrozumieć żalu pana Śmiszka, że nie żyje on (jeszcze) w kraju, w którym jego histeryczne reakcje miałyby moc odwoływania ministrów. Styx salon24
a
anty durczok
zarozumiały nadęty balon się odezwał, tyle razy sie pan skompromitowałes, ze sie nie odzywaj, jest pan nieobiektywny i stronniczy
Dodaj ogłoszenie