Rafał Fidyt z Tychów walczy o wejście do "czternastki" programu "MasterChef". Wszystkich finalistów poznamy w niedzielę, 13 września

Aleksandra Szatan
Aleksandra Szatan
Rafał Fidyt z Tychów walczy o wejście do finałowej "czternastki" programu "MasterChef"
Rafał Fidyt z Tychów walczy o wejście do finałowej "czternastki" programu "MasterChef" zdjęcie/ Facebook/TVN/MasterChef
Trwa rywalizacja o wejście do najlepszej "czternastki" tegorocznej edycji programu "MasterChef". Upragnionego "fartucha" (jak mówi Michel Moran) w pierwszym odcinku zdobyło już ośmiu uczestników, do rozdania pozostało 6 przepustek do finałowej "czternastki". Wśród osób, które o nie powalczą jest Rafał Fidyt z Tychów. Rozstrzygnięcia poznamy w niedzielę 13 września.

Walka o fartuchy

Joanna Mrozek z Rudy Śląskiej i Joanna Gawłowska z Zabrza swoje fartuchy zdobyły już w pierwszym odcinku tegorocznej edycji "MasterChef", który wyemitowany został w niedzielę, 6 września. O swoją szansę na najbliższym odcinku (13 września) powalczy jeszcze Rafał Fidyt z Tychów.

W tym odcinku Magda Gessler, Michel Moran i Ania Starmach postanowili sprawdzić, jak uczestnicy poradzą sobie z tajemniczymi skrzynkami. Pod nimi znajdzie się 20 najbardziej popularnych produktów spożywczych w Polsce, takich jak cebula, kapusta, jabłka i ziemniaki.

Zadaniem kucharzy będzie przygotowanie z nich dania na najwyższym poziomie – poziomie MasterChefa. W drugiej części odcinka uczestnicy zmierzą się z prawdziwym klasykiem domowej kuchni. Aby zdobyć wymarzony fartuch zawodnicy zaprezentują jurorom trzy rodzaje klusek – na słodko, z mięsne z sosem oraz wegetariańskie.

Musisz to wiedzieć

Fan "Kuchennych rewolucji"

Rafał Fidyt ma 37 lat i mieszka w Tychach. Pracuje jako pracownik produkcji w branży motoryzacyjnej.
- To moje pierwsze podejście, nigdy nie startowałem do żadnego programu telewizyjnego. Zgłosiłem się w ostatnim momencie, a namówił mnie przyjaciel i rodzina. Chciałem sprawdzić, czy moje dania będą smakować nie tylko moim najbliższym.Pierwszy odcinek wspominam bardzo pozytywnie, jurorzy i ekipa tworzą świetną atmosferę na planie. Oczywiście jest to konkurs więc pojawia się stres, a co za tym idzie wkradają się małe błędy, których w swojej kuchni się nie popełnia - powiedział nam Rafał Fidyt.

Jak zdradza, największe wrażenie zrobił na nim ogrom pracy, liczba osób zaangażowanych w produkcję programu, a także podejście uczestników.

- Już w pierwszym odcinku zaprzyjaźniliśmy się i dawaliśmy sobie sporo energii i mobilizowaliśmy się nawzajem do jak najlepszego gotowania. A jeśli chodzi o jury, to bardzo mili i pozytywni ludzie, a przede wszystkim profesjonaliści w każdym calu. Pan Michel jest bardzo dowcipnym człowiekiem. Pani Magda wywarła na mnie ogromne wrażenie bo jestem fanem "Kuchennych rewolucji" i bałem się, że moje danie nie zasmakuje. Pani Ania to dobry duch całej tej trójki I zawsze ma jakieś dobre słowo dla uczestników - podkreślił Rafał Fidyt.

Przyznaje, że gotowanie to jego największa pasja.
- Lubię gotować, smakować, czytać o kuchni i oglądać programy kulinarne. W kuchni odpoczywam i mam swój azyl. Lubię przez cały dzień myśleć o tym co ugotuje jak wrócę do domu. Po pracy od razu robię zakupy i w kuchni odpoczywam po ciężkim dniu. Zawodowo jestem monterem w tyskim zakładzie Denso Thermal Systems Polska - podsumował.

Emisja drugiego odcinka programu "MasterChef" w niedzielę, 13 września o godz. 20.00.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Rusza kanał TV dla seniorów, Antena HD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie