Rafał Musioł: Czas na telefon do Jana Urbana! Reprezentacja stanie przed europejskim lustrem

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Adam Jankowski
- Jeśli status nietykalnego stracić może nawet Robert Lewandowski, to w jak niestabilnej sytuacji znajdą się wszyscy jego koledzy? Na domiar złego (dla nich) status Santosa pozbawia ich alibi, z jakiego mogli korzystać przy poprzednich selekcjonerach - pisze Rafał Musioł, zastępca szefa działu sportowego Dziennika Zachodniego.

Fernando (nie Filipe jak przedstawił go tradycyjnie połączony z mikrofonem nicią wielkiego stresu prezes Cezary Kulesza) Santos to bardzo dobry wybór. Nie tylko ze względów szkoleniowo-sportowych, ale przede wszystkim mentalnościowych. Biało-Czerwoni będą bowiem mogli przejrzeć się w europejskim lustrze. Nowy selekcjoner grecko-portugalskimi osiągnięciami przygniata przecież wszystkich polskich trenerów razem wziętych, co powinno definitywnie zamknąć dyskusję narodowościową. I otworzyć kolejną, znacznie ważniejszą.

68-letni lizbończyk ma bowiem w CV nie tylko mistrzostwo Europy, ale i burzliwą współpracę z Cristiano Ronaldo. Prowadził ją w stylu, który musiał zapaść wszystkim w pamięci. Odsunięcie się w cień podczas finału Euro 2016 zaowocowało memami pokazującymi, kto tak naprawdę poprowadził Portugalczyków do złota, za to po sześciu latach Santos wziął srogi rewanż zrzucając gwiazdę na mundialową ławkę rezerwowych i mocno lekceważąc opcje pobicia przez CR7 kolejnych rekordów. I właśnie ten ciąg zdarzeń powinien być mocno podkreślany w polskich mediach, bo może to oznaczać koniec pozaboiskowych absolutnych rządów Roberta Lewandowskiego. A do tej pory trudno byłoby to sobie nawet wyobrazić.

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Bo jeśli status nietykalnego stracić może nawet najlepszy polski piłkarz w nowożytnej historii nadwiślańskiego futbolu, to w jak niestabilnej sytuacji znajdą się wszyscy jego koledzy? Na domiar złego (dla nich) status Santosa pozbawia ich alibi, z jakiego mogli korzystać przy poprzednich selekcjonerach, a on nie zawaha się przy wyciąganiu konsekwencji. Takie rozbicie układów polskiej kadrze może wyjść tylko na dobre, zwłaszcza po koszmarnym finale pracy Czesława Michniewicza, z którego reprezentacja wyszła oblepiona opinią zbioru oderwanych od rzeczywistości i napędzanych bezmierną chciwością zmanierowanych gwiazdeczek.

W całej tej układance brakuje mi tylko jednego - wciągnięcia do sztabu naturalnego następcy Portugalczyka. Ani Tomasz Kaczmarek, ani Łukasz Piszczek w takiej wizji (jeszcze) się nie mieszczą i dlatego właśnie teraz warto byłoby wykonać telefon do Jana Urbana. Mając jasno określoną perspektywę i biorąc pod uwagę renomę Santosa istnieje szansa, że po raz pierwszy w historii polskiej piłki powstałby układ stanowiący zalążek strategicznego i dalekosiężnego myślenia o reprezentacji. I zamiast miesięcznej zabawy w ciuciubabkę z dziennikarzami PZPN pokazałby, że sięga wzrokiem dalej niż na stolik z kabanosami, który był wątpliwą ozdobą prezentacji nowego selekcjonera.

PS. Łukasz Piszczek wybitnym piłkarzem był. Jednak jeśli krytykowaliśmy miejsce w kadrze dla Andrzeja Woźniaka to równą miarę trzeba przyłożyć także do tego pomysłu. Wyrok za udział w procederze korupcyjnym powinien stanowić automatyczny szlaban dla pracy w reprezentacji. Nawet jeśli późniejsze zasługi dla Biało-Czerwonych są wartością niepodważalną. W tym kontekście będzie można ocenić, czy Cezary Kulesza potrafi uczyć się na błędach.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie