Rafał Musioł: Częstochowa na biegunie [KOMENTARZ]

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Udostępnij:
- Kompetentni ludzie w klubie i prywatne pieniądze okazują się przepisem na sukces. Za to stadion przynosi miastu wstyd - pisze Rafał Musioł, zastępca szefa działu sportowego Dziennika Zachodniego.

Raków Częstochowa wygrywając w Warszawie wywrócił stół. Rachunki Legii i jej fanów, którzy doliczali punkty z zaległych spotkań, runęły z hukiem, a ekipa Marka Papszuna upokorzyła mistrzów Polski po raz drugi w tym sezonie. Wcześniej zgarnęła jej przecież sprzed nosa Superpuchar.

- Ten sezon dla faworytów będzie trudny, i dla Legii, i dla Lecha, co pokazują ostatnie mecze - nie ma wątpliwości szkoleniowiec Rakowa. - Jest za to grupa zespołów, które chcą się liczyć, i mam nadzieję, że my w tę walkę będziemy zamieszani do końca.
W taki dyplomatyczny, ale mimo wszystko jasny sposób, Marek Papszun odpowiedział na pytanie, czy pokonanie Legii jest już deklaracją, że klub spod Jasnej Góry znów gra o najwyższą stawkę.

Na razie Raków pokazał, że w sukcesach poprzedniego sezonu nie było ani grama przypadku. Rozwój, o którym tak często mówią wszyscy szkoleniowcy, w Częstochowie jest faktem. I to pod każdym względem, bo także polityka transferowa musi budzić szacunek, zwłaszcza na tle konkurencji - również regionalnej, w której najczęściej jest to odpowiednik systemu chybił-trafił ze skutecznością porównywalną do totolotkowych wygranych. Kompetentni ludzie w klubie i prywatne pieniądze okazują się przepisem na sukces.

Generalnie Raków stanowi całkowite przeciwieństwo standardów obowiązujących w PKO Ekstraklasie. Udziela rywalom lekcji sportowej i ekonomicznej, za to z zazdrością patrzy na ich - ufundowaną przez miasta - infrastrukturę. Nawet trzy trybuny w Zabrzu nie są już przecież tak absurdalne, gdy spojrzy się na zdjęcia rusztowania, które w Częstochowie określono dumnym mianem sektora dla kibiców gości. O reszcie areny - przynoszącej wstyd miastu i całej lidze - nie ma nawet co wspominać. To kompletnie inny biegun estetyki niż w reszcie kraju. - Był skansen, jest kurnik - jak to trafnie podsumowali kibice.

No cóż, najwyraźniej stara prawda mówiąca, że nie można mieć wszystkiego, obowiązuje zawsze i wszędzie.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie