Rafał Musioł: Klęski Niemców nas cieszą, ale wstyd nam się do tego przyznać

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Fot. Arkadiusz Lawrywianiec/Polskapresse
- Polscy szczypiorniści odpadli, ale Niemcy też. I to jest pocieszenie, bo Polacy lubią takie rzeczy. Tym zdaniem młody komentator TVP Sport machnął narodowi przed oczami czystą prawdą i wzbudził furię - pisze Rafał Musioł, zastępca szefa działu sportowego Dziennika Zachodniego.

Polscy szczypiorniści odpadli, ale Niemcy też. I to jest pocieszenie, bo Polacy lubią takie rzeczy - powiedział młody komentator TVP Sport i w internetowym rynsztoku znów wybiło szambo. Muszę przyznać, że żal mi się chłopaka zrobiło, bo machnął narodowi przed oczami prawdą, a że tenże naród we własnych oczach uchodzi za lepszego niż jest, skończyło się tak a nie inaczej.

Emocje, które zabuzowały, zdecydowanie godne były lepszej sprawy. Nie ulega przecież wątpliwości, że Polak faktycznie lubi jak inni wraz z nim przegrywają, i to chyba zdecydowanie bardziej niż kiedy ci inni razem z nim wygrywają. Do dziś wszak szczycimy się „naszym” Euro 2012, wypierając z pamięci, że to Ukraińcy tę imprezę nam załatwili, a sposoby tegoż załatwiania nie były przesadnie etyczne, a co najwyżej estetyczne, jak futra wręczane przez Hryhorija Surkisa.

Ale do rzeczy. Porażki Niemców faktycznie Polaków zawsze cieszyły i cieszyć będą, zwłaszcza, że od upadku ZSRR trudno znaleźć innego flagowego wroga. W przypadku Niemców - taką diagnozę przynajmniej uważam za oczywistą - nie chodzi jednak o historyczne zaszłości, bo te porachunki załatwili już Czterej Pancerni pod rękę z Kapitanem Klossem, a o fakt, że na wielu sportowych arenach Niemcy nas biją, jak nie przymierzając stewardessy pewnego polityka. I właśnie ta boiskowa bezradność generuje nadwiślańską zawiść. Pamiętacie jak Sven Hannawald jako jedyny w historii haniebnie obrywał w Zakopanem śnieżkami właśnie za to, że odbierał fanom oczekiwane przez nich zwycięstwa Adama Małysza? Gdy zaczął przegrywać stał się im całkowicie obojętny. O tym, że tak właśnie działa ten mechanizm świadczy zresztą przykład biegów narciarskich, gdzie za czasów Justyny Kowalczyk rolę Niemców odgrywały astmatyczne Norweżki, które z Niemcami nie miały nic wspólnego.

Generalnie z tymi Niemcami jest trochę jak z Legią Warszawa. Kumulacja negatywnych uczuć rozbija skalę, ale świadczy to przede wszystkim o jej wielkiej sile i stanowi de facto komplement i wyraz szacunku. I to właśnie chciał zapewne powiedzieć ów nieszczęsny młodzieniec z TVP Sport, chociaż może nie do końca zdawał sobie z tego sprawę...

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie