Rafał Siciński: kiedy pojawiają się dobrze wykonane trasy rowerowe, rowerzystów przybywa. Oficer rowerowy z Sosnowca radzi

Stefan Kowlaski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Kim jest oficer rowerowy i co oznacza termin "miasto przyjazne rowerzystom"? Rozmawiamy o tym z Rafałem Sicińskim, wieloletnim organizatorem Zagłębiowskiej Masy Krytycznej i sosnowieckim oficerem rowerowym.

Jest wiosna, robi się ciepło. Pewno większość z nas będzie niebawem wyruszać na rower. Wydaje się, że mają dużo większy wybór niż kilkanaście lat temu, bo co chwilę słyszymy o jakich nowych trasach i drogach rowerowych. Podzielasz tę opinię?

W Sosnowcu na pewno tak. W ciągu ostatnich kilku lat dróg rowerowych powstało w naszym mieście całkiem sporo. Jest też efekt psychologiczny, bo nawet z samochodu widać w wielu miejscach czerwony asfalt. W dużej mierze te drogi są dobrze wykonane, jadący po nich rowerzyści nie mają wielu powodów do narzekania. Często słychać, że niewiele osób korzysta z roweru, ale kiedy wybudujemy dla nich drogę, to nagle dużo osób na dwóch kółkach się tam pojawia. Kiedy tej drogi nie było, to również rowerzyści byli w tym miejscu rzadkim widokiem. To tak naprawdę zamknięte koło.. kiedy nie ma bezpiecznej i sensownej infrastruktury, jeżdżą tylko ci najbardziej zdeterminowani, kiedy pojawiają się dobrze wykonane trasy rowerzystów przybywa.

I jest ich chyba coraz więcej. Pewno widać to po uczestnikach Zagłębiowskiej Masy Krytycznej?

Oczywiście. Myślę, że ilość uczestników ZMK to jeden z czynników który zachęcił samorządowych polityków do spojrzenia bardziej łaskawym okiem na potrzeby rowerzystów. Chyba nawet Tour de Pologne przejeżdżający przez Zagłębie nie był tak spektakularny. To na pewno otworzyło wielu osobom oczy – że rowery mają potencjał. Nadal jednak to kierowcy aut są traktowani jako grupa priorytetowa, a rowerzyści nie zawsze potrafią się upomnieć o swoje prawa. Jak uszkodzona zostanie jezdnia, to jest straszna afera, a jak ktoś zostawi na środku drogi rowerowej wiatę śmietnikową to nic się nie stało – przecież jej przesunięcie będzie kosztowało.

Pojawia się w tematyce rowerowej taki termin „miasto przyjazne rowerzystom”. Kiedy miasto takim się staje?

Na początek realizacji tego wyzwania warto przyjęć, że długość dróg rowerowych w mieście powinna wynosić 25 procent tych dla samochodów. W Sosnowcu mamy około 400 kilometrów dróg, więc powinniśmy dążyć do 100 km dróg rowerowych. Mamy ich w tej chwili nieco ponad pięćdziesiąt, wiec można powiedzieć, że jesteśmy w połowie dystansu. To jednak nie wszystko. Nie na każdej ulicy buduje się drogę rowerową, bo nie wszędzie jest ona potrzebna. Są chociażby ulice, gdzie dopuszczalna jest prędkość 30 km/h. Tam powinno wprowadzać się kontraruch na drogach jednokierunkowych. Ruch rowerzystów na pewno pobudza też system roweru miejskiego czy parkingi dla rowerzystów. Przede wszystkim trzeba dbać, aby rowerzyści czuli się pełnoprawnymi użytkownikami ruchu . Żeby stworzyć miasto przyjazne rowerzystom, trzeba patrzeć na nie z perspektywy siodełka.

Pomóc ma w tym oficer rowerowy. Pełnisz taką funkcję w Sosnowcu. Na czym polega ta praca i co jest w niej najtrudniejsze?

Tak naprawdę w pracy oficera rowerowego, jeśli chcemy wykonywać ją dobrze, musimy być gotowi na nieustanne tarcia z projektantami, wykonawcami, inspektorami nadzoru i również z innymi urzędnikami. Często tym osobom brakuje wrażliwości rowerowej i wtedy przydaje się ktoś, kto jest w stanie dopilnować, żeby droga rowerowa była zbudowana zarówno zgodnie z przepisami, jak i ze standardami. A dodatkowo, żeby była przyjazna rowerzyście, żeby nie spotykały go różne niemiłe niespodzianki podczas jazdy. Bardzo często słyszę: „ale o co panu chodzi, przecież jest dobrze, przesadza pan”. W takich momentach nie można odpuszczać, zgadzać się na kompromisy bo budujemy trasy na wiele lat – szkoda byłoby je poprawiać za jakiś czas.

Nie przeocz

Jak długo pełnisz już tę funkcję w Sosnowcu?

Zaczynałem w połowie kwietnia 2017 roku, wiec właśnie mijają cztery lata. Jedną z pierwszych rzeczy, którą udało mi się zrobić było uzupełnienie dokumentacji węzła na DK94 przy Makro o drogę rowerową. Możemy już po niej przejechać. Inwestycją z której jestem szczególnie zadowolony jest przebudowa Stawików. Pętla rowerowa o szerokości trzech metrów, separacje, punkty rekreacyjne dla rowerzystów, alejki prowadzone tak aby piesi nie wchodzi w kolizję z jadącymi na rowerach – to zupełnie nowa jakość – z tych rozwiązań czerpią teraz inne miasta w naszym regionie. Na tej budowę spędziłem całe wakacje i zniszczone dwie pary moich butów są bardzo małą ceną za efekt końcowy. Jako pierwsi w regionie i jedni z pierwszych w Polsce zaczęliśmy budować przejazdy rowerowe bez poprzecznie położonych krawężników, choć długo słyszałem od projektantów i wykonawców, że tego nie da się zrobić.

System Sosnowieckiego Roweru Miejskiego przyjął się w mieście?

Ruszyliśmy właśnie z kolejnym sezonem . Mamy w tym roku 22 wypożyczalnie i 270 rowerów. Doszła stacja na ulicy Sienkiewicza, ale z powodu remontu wyłączona jest ta przy Dworcu Głównym. W kolejnych latach jest szansa, że do Sosnowca zawita rower metropolitalny. Jego założenia przewidują w naszym mieście 86 stacji i 882 rowery. To pozwoli na zdecydowanie zwiększenie dostępności tej usługi. Zdradzę też, że w nadchodzącym sezonie w stolicy Zagłębia pojawi się nowa usługa dla miłośników miejskich rowerów. Szczegóły podamy niebawem. Warto zaznaczyć, że Sosnowiec był też pierwszym miastem w Polsce, które zaczęło wyznaczać w sierpniu ubiegłego roku miejsca dla hulajnóg elektrycznych. Zrobiliśmy to w ramach dostępnych przepisów Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Niebawem będzie tych miejsc ponad 60. W chwili obecnej mamy trzech operatorów chętnych do wystawienia na nich swoich hulajnóg. Pierwszy ruszy z początkiem kwietnia, pozostali chcą zrobić to w maju.

A co z tegoroczną Zagłębiowską Masą Krytyczną?

Zagłębiowska Masa Krytyczna w tym roku na pewno pojedzie raz czternasty. Celujemy z terminem w niedzielę 19 września. W jakiej formie impreza się odbędzie zależeć będzie od obowiązujących jesieni ą obostrzeń. Mam nadzieję, że możliwe stanie się przeprowadzenie przejazdu w sposób tak jak było to zazwyczaj. Tym niemniej cieszę się ze ZMK mimo pandemii zachowało swoją ciągłość bo w ubiegłym roku odwołanych zostało mnóstwo imprez nie tylko rowerowych. Po deklaracjach jakie mam z miast Zagłębia mogę zdradzić, że w tym roku chcemy jechać do Dąbrowy, w przyszłym do Czeladzi, a w 2023 meta stanie w Będzinie. Start niezmiennie pozostanie w Sosnowcu.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie