Raków Częstochowa: Dziś wielki mecz o Puchar Polski!

Rafał Musioł
Rafał Musioł
W finale Pucharu Polski 2021 Raków Częstochowa zagra z Arką Gdynia.
W finale Pucharu Polski 2021 Raków Częstochowa zagra z Arką Gdynia. Konrad Kozlowski/Polskapress
W niedzielę 2 maja Raków Częstochowa zagra w finale Pucharu Polski. Zespół Marka Papszuna zmierzy się w Lublinie z Arką Gdynia. Początek meczu o godzinie 16.

Na liście zdobywców Pucharu Polski, którego historia rozpoczęła się w 1925 roku, znajdują się dwadzieścia dwa kluby. Medalem mistrzostw Polski - od 1 1921 roku - pochwalić się może trzydzieści pięć, w tym mistrzostwem lub wicemistrzostwem dwadzieścia dziewięć.

Już wiadomo, że stulecie rozgrywek niezwykle efektownie splotło się ze stuleciem Rakowa Częstochowa i klub z Limanowskiego będzie trzydziestym szóstym na liście medalistów. Wciąż jednak ma szansę, by sięgnąć po więcej niż brąz, a także by dołączyć do triumfatorów PP. Wszystko rozstrzygnie się w najbliższych dniach.

Po środowym remisie z Jagiellonią Raków zajmuje w tabeli 2. miejsce. W wyścigu po srebro rywalizuje z Pogonią i wszystko wskazuje na to, że walka rozstrzygnie się 16 maja w ostatniej kolejce w bezpośrednim starciu w Szczecinie. Zespół Marka Papszuna ma nieco utrudnione zadanie, bo jesienią przegrał u siebie 0:1, więc w przypadku równej liczby punktów - a tak jest obecnie - będzie musiał to starcie wygrać. Wcześniej jednak częstochowianie nie mogą stracić dystansu do konkurentów w rywalizacji korespondencyjnej (Pogoń: Warta dom, Zagłębie wyjazd; Raków: Stal wyjazd, Piast dom).

Częstochowianie w Białymstoku zagrali już w środę, bo w niedzielę o godzinie 16 czeka ich wielki finał Pucharu Polski, w którym zmierzą się z Arką Gdynia. Raków wystąpi w roli faworyta. W drodze do decydującego spotkania pokonał 3:0 Sandecję Nowy Sącz, 2:0 Bruk-Bet Termalicę Nieciecza, 4:2 Górnika Zabrze, 2:0 Lecha Poznań i 2:1 Cracovię, a Arka odprawiła kolejno 5:0 Górnika Polkowice, 2:0 Koronę Kielce, 2:1 Górnika Łęczna, 5:2 Puszczę Niepołomice i 4:3 w rzutach karnych (było 0:0) Piasta Gliwice.

Zwycięzca meczu w Lublinie, który poprowadzi miejscowy arbiter Paweł Gil, zdobędzie prawo gry w kwalifikacjach Ligi Konfederacji. Ponieważ Raków ma już taki przywilej w kieszeni z racji miejsca w czołowej trójce PKO Ekstraklasy za sukces piłkarzy Papszuna trzymać będą kciuki wszystkie zespoły mające szansę na czwartą lokatę, która w przypadku triumfu częstochowian w PP także oznaczać będzie przepustkę do pucharów. Lubelska wiktoria wiąże się również z gigantyczną premią w wysokości 5.000.000 mln zł. Pokonany zarobi „tylko” 760.000 zł.

Dla Rakowa to drugi występ w finale. 9 lipca 1967 na stadionie Błękitnych Kielce drużyna prowadzona przez Jerzego Wrzosa przegrała po dogrywce 0:2 z Wisłą Kraków. Gole dla Białej Gwiazdy strzelali Andrzej Sykta w 107. minucie i Hubert Skupnik w 111. Wtedy mecz oglądało 6.000 widzów, tym razem trybuny pozostaną puste ze względów pandemicznych. Arka z kolei ma już na koncie dwa finałowe triumfy (1979, 2017) i jedną porażkę (2018, 1:2 z Legią Warszawa).

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Legia zwolni Michniewicza?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie