Raków Częstochowa pożegnał się ze stadionem w Bełchatowie. Kolejny mecz u siebie rozegra już na Limanowskiego

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Przy ulicy Limanowskiego trwa budowa nowego stadionu Rakowa CzęstochowaZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Bartłomiej Romanek
Retro mecz z okazji 100-lecia Rakowa rozegrany w Bełchatowie był prawdopodobnie ostatnim meczem częstochowian w tym mieście. Na pożegnanie z GIEKSA Arena Raków bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Po spotkaniu trener Marek Papszun pożegnał się ze stadionem w Bełchatowie. Czy słusznie? Budowa stadionu przebiega na razie bez poważnych zakłóceń (zdjęcia w galerii), a miasto przekonuje, że w połowie kwietnia na Limanowskiego będzie można rozgrywać mecze.

- Mam nadzieję, że był to nasz ostatni mecz w Bełchatowie i nareszcie wrócimy w kwietniu na Limanowskiego. Szkoda, że prawdopodobnie pierwsze mecze bez udziału kibiców, ale mam nadzieję, że chociaż jedno ze spotkań w maju uda się rozegrać z kibicami na trybunach – mówił na konferencji prasowej po meczu z Górnikiem, Marek Papszun, trener Rakowa.

Wyjazdy do Bełchatowa zarówno dla niego, jak i samych zawodników z pewnością były męczące, chociaż Rakowowi grało się tam nieźle. W 31 meczach częstochowianie osiągnęli średnią 1,8 punktu na mecz, co jak na drużynę, która rozgrywa drugi sezon po powrocie do PKO Ekstraklasy, jest dobrym wynikiem.

Kiedy w 2019 roku wybierano stadion w Bełchatowie na domowe mecze Rakowa kosztem Sosnowca, podkreślano, że atutem stadionu jest świetna murawa, która sprzyja grze w piłce. Niestety w tym roku to już tylko wspomnienie, bo murawa w Bełchatowie w każdym meczu sprawiała problemy piłkarzom wszystkich drużyn.

Trener Marek Papszun dziękując GKS-owi Bełchatów za gościnę podkreślał jednak, że zła murawa nie jest jednak do końca winą klubu, któremu kibicuję w rozwiązaniu poważnych problemów.

Czy Marek Papszun nie pożegnał się ze stadionem w Bełchatowie przedwcześnie? Wszystko wskazuje, że wykazał się odpowiednim wyczuciem czasu, a Raków w drugiej połowie kwietnia wróci do gry na stadionie przy Limanowskiego w Częstochowie.

Obecnie trwa przerwa reprezentacyjna, po której Raków rozegra trzy mecze na wyjeździe: ze Stalą Mielec i Wisłą Kraków w PKO Ekstraklasie oraz z Cracovią w Fortuna Pucharze Polski. Kolejne spotkanie z Lechem Poznań jest wstępnie planowane na 17 kwietnia i wszystko wskazuje na to, że ten mecz odbędzie się już w Częstochowie.

– Wykonawca stadionu prosił, aby nieco przesunąć termin udostępnienia stadionu piłkarzom i samo zakończenie budowy. Odbyły się jednak w tej sprawie negocjacje również z udziałem przedstawicieli klubu, podczas których ustalono, że na stadionie będzie można rozgrywać mecze w PKO Ekstraklasie w drugiej połowie kwietnia. Termin może się zmienić jedynie w przypadku nieoczekiwanych okoliczności – mówi Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Częstochowie.

Jak udało się nam dowiedzieć, wykonawca chciał, aby na stadionie później rozłożona została murawa ze względu na inne prace. Bez rozłożenia murawy termin użytkowania stadionu znacznie by się przesunął. Murawa prawdopodobnie zostanie rozłożona jeszcze przed Wielkanocą.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
eko-park

Na tym stadionie są bardzo ciekawe ławki. Wygodne i miłe dla oka.

Dodaj ogłoszenie