Raków Częstochowa zagra w pucharach, ale gdzie? LIGOWY KOMENTARZ DZ

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Piłkarze Rakowa wreszcie zagrali w Częstochowie, ale stadion na Limanowskiego nie jest na razie obiektem ich marzeńZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Piłkarze Rakowa wreszcie zagrali w Częstochowie, ale stadion na Limanowskiego nie jest na razie obiektem ich marzeńZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE fot. Bartłomiej Romanek
Raków Częstochowa właśnie zapewnił sobie pierwszy w historii medal mistrzostw Polski. Podopieczni trenera Marka Papszuna na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek mogą już przyjmować gratulacje za historyczne miejsce na podium PKO Ekstraklasy. Klub z Częstochowy będzie reprezentować Polskę w europejskich pucharach, ale otwarte pozostaje pytanie, gdzie będzie rozgrywać te spotkania. Przeczytajcie ligowy komentarz DZ red. Jacka Sroki.

Raków Częstochowa zagra w pucharach, ale gdzie? KOMENTARZ DZ

Wydarzeniem weekendu był powrót Rakowa do Częstochowy. Po blisko dwóch latach gry w roli gospodarza w Bełchatowie podopieczni Marka Papszuna znów mogli wystąpić przy Limanowskiego. Mecz ze Śląskim był dobrą okazją by przyjrzeć się częstochowskiemu obiektowi i okazało się, że sporo mu jeszcze brakuje do standardów PKO Ekstraklasy.

Częstochowianie bronili się, że piątkowe spotkanie rozgrywane było tak naprawdę na placu budowy, po przecież modernizacja stadionu zakończy się dopiero w lipcu. Jednocześnie w swoim oświadczeniu klub sam jednak przyznawał, że nie jest to obiekt na miarę jego oczekiwań, bo będące jego właścicielem miasto przeznaczyło na przebudowę bardzo ograniczone środki stąd trudno nagle oczekiwać na Limanowskiego cudów.

W Częstochowie szybciej powstał dobry zespół niż porządny stadion. Piłkarze trenera Papszuna właśnie wywalczyli historyczny awans do europejskich pucharów, ale wątpliwe jest, by pierwsze mecze na międzynarodowej arenie mogli rozegrać w Częstochowie, więc Raków znów będzie musiał szukać zastępczego obiektu. Zanim modernizacja stadionu dobiegnie końca klub może się już pożegnać z pucharami. Liczba widzów na pierwszym, zamkniętym dla publiczności, meczu pokazała jak wielki jest głód piłki w mieście i 5-tys. obiekt raczej go nie zaspokoi.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie