Recenzja Blindspot – Mimo wielu kalek jest ciekawie

Redakcja
Jak pokazały pierwsze wyniki oglądalności, serial Blindspot miał ją naprawdę wysoką jak na premierowy serial. Pilotowy odcinek daje nadzieję na ciekawą produkcję, która powinna przetrwać dłużej niż jeden sezon. Tylko czy będzie warto go tam trzymać? Oceniamy.

Pierwsze oficjalne zapowiedzi serialu Blindspot obiecywały produkcję, która nie powinna nudzić widza ani przez moment. Pilotowy odcinek pokazał, że tak faktycznie będzie, choć igranie utartymi schematami na dłuższą metę może zwyczajnie tu nie wystarczyć. Blindspot opowiada o kobiecie, która nagle pojawia się w centrum Nowego Jorku zapakowana w torbę podróżną. Jest naga, jest cała wytatuowana, a jedyną osobą mogącą pomóc w wyjaśnieniu kim ona jest, to agent FBI Kurt Weller**, którego nazwisko znajduje się na jej plecach. Tatuaże okażą się pomocne w dojściu do jej tożsamości, jak i rozwiązania wielu zagadek kryminalnych.

Nie czarujmy się. Taką formułę serialu widzieliśmy już wielokrotnie na dużym i na małym ekranie (choćby w Prison Break). Schematyczność i kalki będą z pewnością największym problemem Blindspot, stąd też scenarzyści będą musieli mocno się natrudzić, aby utrzymać widza przed telewizorem. Jeśli pójdą w stronę proceduralu opartego na wątku głównym, to serial może się skończyć na góra dwóch sezonach, bo wątek główny całej produkcji szybko się skończy.

Sam pilotowy odcinek jest jednak bardzo obiecujący. Jaimie Alexander, która gra tajemniczą Jane Doe, świetnie sprawdza się w roli zagubionej niewiasty, która powoli odkrywa, że tak zagubiona nie jest. To już zresztą widzieliśmy w jej wykonaniu w serialach Kyle XY i Agentach T.A.R.C.Z.Y, gdzie w jednym z odcinków traci właśnie pamięć. Choćby dla niej warto będzie Blindspot oglądać tym bardziej, że jest jedyną wyrazistą postacią, na której przecież opiera się fabuła całego serialu.

Reszta bohaterów? Póki co po prostu są. Macho agent FBI, twarda szefowa i mnóstwo agentów, którzy przelatują przez ekran i nie wyróżniają się niczym szczególnym, przy czym agenci Weller i Mayfair zdradzają potencjał na nietuzinkowe postacie. Pytanie tylko, czy scenarzyści dobrze to wykorzystają

Gdy jednak przymknie się oko na rzeczy, które widzieliśmy w innych produkcjach, bądź np. na takie dziwactwa jak to, że w całym FBI nikt nie zna języka chińskiego, to serial ogląda się naprawdę dobrze. Akcja nie zatrzymuje się nawet na moment, a niezła fabuła i sceny akcji dają nadzieję na to, że będzie to produkcja rozkręcająca się z odcinka na odcinek. Jeśli tak będzie to Blindspot powinien dość szybko doczekać się zamówienia drugiego sezonu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie