Recenzja książki Wandy Rutkiewicz "Na jednej linie"

Monika Krężel
Wanda Rutkiewicz, "Na jednej linie", Wydawnictwo Iskry
Wanda Rutkiewicz, "Na jednej linie", Wydawnictwo Iskry FOT. MATERIAŁY PRASOWE
16 października 1978 roku Wanda Rutkiewicz jako pierwsza Europejka i trzecia kobieta na świecie zdobyła Mount Everest. Tego samego dnia Karol Wojtyła został wybrany na papieża. Gdy rok po tym zdarzeniu Jan Paweł II spotkał się z wybitną himalaistką, powiedział: "Dobry Bóg tak chciał, że tego samego dnia oboje weszliśmy tak wysoko".

Właśnie relacją ze zdobycia Mount Everest kończy się książka Wandy Rutkiewicz "Na jednej linie". Jej pierwsze wydanie pochodzi z 1986 roku.

Od małego lubiła sport, w liceum wyczynowo uprawiała siatkówkę - grała w pierwszej lidze. Dzięki harcerstwu posmakowała gór, bo ze swoją drużyną wędrowała po Beskidach - Wysokim, Niskim i Wyspowym. Podczas studiów na Politechnice Wrocławskiej poznała Bogdana Jankowskiego, który uprawiał wspinaczkę. Pewnego dnia, w zamian za wypożyczenie notatek z matematyki, zaproponował jej wyjazd w skałki, czyli Góry Sokole. Od tego momentu wspinaczka stanie się jej wielką pasją.

W książce opisuje, jak uczyła się Tatr, jakie przyjaźnie (albo nie) nawiązywała w górach, jakie uczucia towarzyszyły jej podczas pierwszego wyjazdu w Alpy. Ciekawe są opowieści, jak radzili sobie w czasach PRL-u polscy himalaiści i jaka dzieliła ich - od zachodnich partnerów - materialna przepaść. Ona sama łączyła pracę w Instytucie Maszyn Matematycznych w Warszawie ze wspinaczką.

Bezcenne są wspomnienia, jak himalaiści jechali w 1972 r. samochodem z Polski do wioski Kazi Deh w Badachszanie, bo warszawskie koło Klubu Wysokogórskiego zorganizowało wyprawę w Hindukusz. Po 29 dniach od wyjazdu z Polski pokonali 8020 kilometrów. Takich wypraw było więcej. Choćby ta, gdy w 1976 roku Wanda Rutkiewicz dostała zaproszenie, by wziąć udział w wyprawie na Nanga Parbat. Postanowiła wtedy dojechać fiatem 125 combi do Pakistanu. Oprócz niej, do auta wsiadło trzech członków wyprawy, w tym: Danuta Gellner-Wach.

Wanda Rutkiewicz zaginęła w maju 1992 roku podczas wejścia na Kanczendzongę, jej ciała nie odnaleziono. Zdobyła osiem z czternastu ośmiotysięczników.


*Kontrowersyjna reklama Żytniej to wstyd dla całej branży. Polmos przeprasza
*Pies uratował dziecko od śmierci! Suczka Perełka bohaterką. Oto ona
*Sosnowiec lepszy od Katowic. Ulica Małachowskiego bardziej zabawowa niż Mariacka
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Gdzie jest Basia, która jako dziecko zaginęła 15 lat temu? Rodzice wciąż szukają

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie