Referendum ws. odwołania prezydenta Gliwic 8 listopada

  • Dziennik Zachodni

Joanna Heler

Gliwiczanie rok przed ustawowym terminem wyborów samorządowych będą mogli zweryfikować dotychczasowe rządy prezydenta miasta Zygmunta Frankiewicza oraz Rady Miejskiej.
Prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz
 Mikołaj Suchan

Zakończono weryfikację podpisów pod wnioskiem o zwołanie referendum w tej sprawie, a komisarz wyborczy ogłosił termin referendum. Gliwiczanie pójdą więc do urn w niedzielę 8 listopada.

Jednym z argumentem za tym, by odwołać urzędującą władzę jest wprowadzenie w mieście od 1 września autobusów w miejsce tramwajów. Jednak lista zarzutów sformułowana przez grupę inicjatywną liczy 10 punktów, a wśród nich jest m.in. faworyzowanie wielkich sieci handlowych i zewnętrznych inwestorów, czy arogancki styl sprawowania urzędu przez prezydenta i jego współpracowników. Sam Frankiewicz zarzuty nazywa kłamstwem i oszczerstwami.

Do ogłoszenia referendum inicjatorzy potrzebowali 15 tys. 506 głosów. Zebrali ich ok. 19. tys., ale wiele z nich zostało zakwestionowanych. Nie na tyle jednak, by referendum nie mogło dojść do skutku.

- Część błędów należała do tzw. usuwalnych i pełnomocnik komitetu miał na to dwa tygodnie. Chodziło np. brak numeru PESEL czy podpisywanie list przez osoby niepełnoletnie. Najwięcej, bo ponad 1700 uznanych za wadliwe podpisów złożyły osoby mieszkające poza Gliwicami, a więc nie mające w przypadku takiego głosowania praw wyborczych. Znaleźliśmy także ponad 500 podpisów zdublowanych. Rekordziści podpisywali się sześciokrotnie - mówi Wojciech Litewka, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Katowicach.

Na jednej karcie do głosowania znajdą się pytania zarówno o ewentualne odwołanie przed końcem kadencji prezydenta, jak i radnych. Aby referendum było ważne, swoje głosy musi oddać 3/5 liczby osób biorących udział w poprzednich wyborach danego organu. W 2006 roku do prezydenckiego stołka w Gliwicach kandydowało 5 chętnych. W sumie gliwiczanie oddali na nich 54 tys. 699 ważnych głosów, z czego na Zygmunta Frankiewicza (przeszedł w pierwszej turze) - 30 tys. 147. Aby odwołać urzędującego prezydenta trzeba nieco mniej niż 33 tys. głosów. Frekwencja musi więc wynieść 21,7 proc. Można przyjąć, że koszty organizacji referendum będą zbliżone do kosztów wyborów. W Gliwicach ostatnie kosztowały ok. 300 tys. zł.

Wideo

polecane: Flesz: Więzienie za przekręcanie liczników

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3