Rejestrator na DK 1 w Częstochowie. Straż Miejska łapie na czerwonym [ZDJĘCIA]

Bartłomiej Romanek
Rejestrator jest już gotowy do użytku. Znajduje się na wysokim maszcie
Rejestrator jest już gotowy do użytku. Znajduje się na wysokim maszcie Piotr Ciastek/Dziennik Zachodni
Częstochowski MZDiT ma już urządzenie rejestrujące kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle. Zamontowano je na skrzyżowaniu DK 1 z ulicami Rejtana i Krakowskiej. Nie wiadomo jednak, kiedy i czy kierowcy będą karani, bo od 1 stycznia 2016 roku straże gminne mają zostać pozbawione praw do używania takich urządzeń.

Nowoczesne urządzenie rejestrujące kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle na skrzyżowaniu DK 1 i ulicy Rejtana w Częstochowie jest już gotowe do walki z piratami. Miejski Zarząd Dróg i Transportu zapewnia, że na razie rejestrator będzie robił tylko zdjęcia testowe, ale po fazie prób ten bat na kierowców łamiących przepisy drogowe trafi w ręce częstochowskiej Straży Miejskiej, a wtedy posypią się mandaty. Tylko, czy wobec faktu podpisania przez prezydenta ustawy o odebraniu 1 stycznia 2016 roku strażom gminnym możliwości dokonywania kontroli fotoradarowej, ta kosztująca kilkaset tysięcy złotych inwestycja ma w ogóle sens? MZDiT przekonuje, że tak.

Kiedy będą pierwsze kary?

MZDiT nie chce precyzować terminu, od kiedy kierowcy przejeżdżający DK 1 w Częstochowie będą karani za łamanie przepisów drogowych. Ma to nastąpić po przeprowadzeniu odpowiednich testów oraz dokonaniu uzgodnień między MZDiT, Strażą Miejską oraz firmą, która ma pomagać w obsłudze urządzenia.

– Zależy nam na bezpieczeństwie, a nie na zaglądaniu do kieszeni kierowcy, bo o montażu rejestratora informujemy od wielu miesięcy. Kwestia procedur i tego, kto będzie karał kierowców, jest sprawą, o której na razie nie będziemy się wypowiadać – mówi Maciej Hasik, rzecznik prasowy częstochowskiego MZDiT, który wskazuje, że urządzenie będzie miało również inne funkcje.

– Będzie badało natężenie ruchu, będzie miało również specjalny moduł do wykrywania pojazdów poszukiwanych przez policję – dodaje Hasik.

I choć w świetle nowych przepisów inwestycja MZDiT nie wydaje się do końca trafiona, to zarząd dróg nie powinien na tym stracić. Urządzenie kosztowało bowiem ponad 400 tysięcy zł, a w gminie Kamienica Polska, gdzie na DK1 działa podobny rejestrator, dziennie karanych jest 70 kierowców. Ten wydatek powinien się więc do końca roku zwrócić z zyskiem, choć w MZDiT myśleli na pewno o długofalowym karaniu kierowców, o czym świadczy fakt, że zarząd dróg podpisał z firmą umowę na obsługę urządzenia do końca 2017 roku.

Jest znacznie bezpieczniej

W tym roku, w ramach Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, zainstalowanych zostanie w Polsce 20 rejestratorów przejazdu na czerwonym świetle. W woj. śląskim ustawiono je już w Pyskowicach i Łaziskach Górnych. Policjanci ostrożnie wypowiadają się o poprawie bezpieczeństwa w miejscach, gdzie ustawiono rejestratory.

– Na pewno na skrzyżowaniu w Łaziskach Górnych jest teraz bezpieczniej, bo kierowcy ograniczają prędkość, ale nie dochodziło tam do tak dużej liczby zdarzeń, jak np. na skrzyżowaniu DK 44 z DK 81 – mówi st. sierż. Magdalena Wiśniewska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mikołowie.

Straż Gminna w Kamienicy Polskiej przekonuje jednak, że fotoradary i rejestratory poprawiają bezpieczeństwo i na dowód przedstawia statystyki.

– W Wanatach kiedyś karaliśmy kierowców, którzy jeździli 115-120 km/h, teraz prędkość spadła do 80 km/h. Liczba kierowców karanych za przejechanie na czerwonym świetle spadła ze 140 do 70 dziennie – wylicza komendant Arkadiusz Białas.
Co zrobić z fotoradarami?

Strażnicy nazywają jednak ustawę podpisaną przez prezydenta prawnym bublem. – Pierwotnie znajdował się w niej zapis, że stacjonarne fotoradary przekażemy Inspekcji Transportu Drogowego, a mobilne policji, ale w przyjętej ustawie go nie ma, w związku z czym gmina nie ma podstawy prawnej, aby to uczynić. Jeśli nic się nie zmieni, to fotoradary zamiast dbać o bezpieczeństwo, będą bezużyteczne – mówi Arkadiusz Białas.

Nie wiadomo, co zrobić z kierowcami, którzy złamią przepisy pod koniec grudnia. Ich ukaranie już w 2016 roku może być niemożliwe. Teoretycznie straże będą mogły przekazywać sprawy policji, która nie będzie mogła odmówić ścigania, jeśli będzie dysponować takim materiałem dowodowym. Ale to nierealne, żeby np. częstochowska policja zajmowała się dodatkowo kilkoma tysiącami spraw miesięcznie. Zabranie fotoradarów samorządom to wielki cios dla takich gmin jak Kamienica Polska, która rocznie zarabiała na mandatach nawet 3,5 miliona zł. Z powodu zmian, w przyszłym roku w całej Polsce pracę stracić może nawet 3 tysiące strażników.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czytelnik
Jeżeli system ma zapewnić bezpieczeństwo na drodze, a nie jest nastawiony na szukanie pieniędzy u podatników to dlaczego nie zamontowano zegara informującego o zmianie świateł ? Tłumaczenie urzędasa że zegar będzie rozpraszał kierowców jest śmieszne. Sam hamowałem ostro na tym skrzyżowaniu kiedy następowała zmiana świateł i jednocześnie stworzyłem niebezpieczeństwo dla siebie i pojazdu jadącego za mną. Tu chodzi tylko o kasę, ale przyjdzie czas wyborów samorządowych...
P
Przemo
Właśnie dostałem do zapłaty za przejazd na czerwonym w czestochowie dwa zdjecia od strażników.... 500zł
a
aaa
Są już jakieś wiadomości od kiedy będą karać?
c
czytelnik
w ostatnim zdaniu puenta! 3000 "straznikow" moze straci prace !!!, a ile traci podatnik, utrzymujac taka zgraje ludzi nieproduktywnych ludzi, policzyl ktos ?
Dodaj ogłoszenie