Restauracje otwarte dla gości najwcześniej w maju? Tak mówi Paweł Borys, szef Polskiego Funduszu Rozwoju. Czy tego doczekają?

Katarzyna Pachelska
Katarzyna Pachelska
Rząd ma do czwartku 28.01 ogłosić, co z obostrzeniami od 1 lutego 2021 r. Czy jakieś branże mogą liczyć na zluzowanie zakazu działalności?
Rząd ma do czwartku 28.01 ogłosić, co z obostrzeniami od 1 lutego 2021 r. Czy jakieś branże mogą liczyć na zluzowanie zakazu działalności? Pixabay
Coraz więcej restauracji i innych lokali gastronomicznych otwiera się dla gości, mimo że wciąż trwa lockdown tej branży (można tylko sprzedawać jedzenie na wynos albo z dowozem). Pozostałe czekają z coraz większą niecierpliwością na możliwość serwowania gościom dań na miejscu. Tymczasem Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, w rozmowie z RMF FM wypalił, że restauracje na otwarcie będą musiały czekać jeszcze co najmniej 3 miesiące, do maja 2021 r. Czy to przetrwają?

Paweł Borys jest prezesem Polskiego Funduszu Rozwoju, spółki akcyjnej należącej do Skarbu Państwa, oferującej instrumenty służące rozwojowi przedsiębiorstw, jednostek samorządu terytorialnego oraz osób prywatnych oraz inwestująca w zrównoważony rozwój społeczny i wzrost gospodarczy państwa.

Borys, w środowej porannej rozmowie z Robertem Mazurkiem w radiu RMF FM odniósł się do zarzutów stawianych rządowi, dotyczących pomocy państwa dla przedsiębiorców, m.in. restauratorów.

Nie przeocz

- To nie jest tak, że jakakolwiek grupa przedsiębiorców pozbawiona jest pomocy. Jednak nie wszyscy potrzebują obecnie pomocy - uważa prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

- Jestem daleki od tego, żeby twierdzić, że przedsiębiorcy są burżujami. Są w bardzo trudnej sytuacji - przyznał gość RMF FM.

Borys wyliczył: W ciągu ostatnich 12 miesięcy udzieliliśmy pomocy 347 tys. firm. To jest połowa wszystkich przedsiębiorstw w Polsce. Ponad 3 mln pracowników.

Wykaz miejsc otwartych mimo kwarantanny w woj. śląskim. Jest...

Redaktor Mazurek punktował szefa PFR: "Wczoraj się pochwaliliście na Twitterze, że subwencje otrzymało już 3471 restauracji, placówek gastronomicznych i 922 hotele i 566 obiektów noclegowych. To ja panu powiem, że 3500 restauracji, a mamy 68 tysięcy restauracji w Polsce. 3,5 tysiąca a tu 68 tysięcy. Taka góra. Z hotelami jest podobnie. Tutaj jest mniejsza dysproporcja, pieniądze dostały 922 hotele, właściciele hoteli, jak rozumiem, a mamy 2635 hoteli. Tyle mieliśmy w 2019 roku".

Borys powiedział wprost w RMF, że otwarcie placówek gastronomicznych będzie możliwe dopiero w maju, gdy dzięki programowi szczepień zostaną zabezpieczeni seniorzy i osoby najbardziej narażone na zakażenie.

Zobacz koniecznie

Tymczasem coraz więcej restauracji, kawiarni otwiera się stacjonarnie dla gości, pomimo lockdownu i przedłużenia narodowej kwarantanny do (co najmniej) 31 stycznia. Powstała nawet specjalna mapa tych miejsc, pod wspólnym hashtagiem #otwieraMY. Przedsiębiorcy buntują się, bo, jak mówią, ich biznesy są na skraju bankructwa i nie dostali obiecanej pomocy od rządu.

Lokale gastronomiczne zaliczają już drugi lockdown od początku pandemii. O ile wiosenny trwał 2 miesiące, to jesienny zaczął się 24 października 2020 r., i ma potrwać co najmniej do 31 stycznia 2021 r. W tym czasie restauracje mogą sprzedawać jedzenie tylko na wynos lub w dowozie, klienci nie mogą jeść ani pić na miejscu, w lokalu.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie