ROW Rybnik w Ekstralidze: Szampany, łzy radości i płonąca marynarka. Feta na trybunach i murawie ZDJĘCIA

Arek Biernat
Arek Biernat
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (28 zdjęć)
Po 15 wyścigu Kacper Woryna i Krzysztof Mrozek mieli łzy w oczach. Wpadli sobie w ramiona i wylądowali na torze. Później było odebrania pucharu, tryskające szampany i świętowanie. Tradycyjnie z okazji awansu spłonęła marynarka prezesa Krzysztofa Mrozka. Zobaczcie zdjęcia z fety rybniczan.

Po 14. wyścigu meczu ROW-u Rybnik z Ostrovią Ostrów Wlkp. nad stadionem miejskim przy ulicy Gliwickiej krążył samolot objaśniający światu powrót rybniczan do żużlowej elity. Choć z formalnego punktu widzenia awans do ekstraligi nie był jeszcze pewny, to jednak mało kto wierzył w czarny scenariusz.

Prezes Krzysztof Mrozek stojący tuż przy maszynie startowej trzymał nerwy na wodzy. Dopiero po 15. wyścigu wyskoczył w górę i podbiegł do Kacpra Woryny, który wygrywając wyścig, przypieczętował awans do ekstraligi. W tym momencie cały stadion znów skandował nazwisko Woryna, jak kilkadziesiąt lat temu, kiedy jego dziadek świętował sukcesy ze złotym rybnickim pokoleniem żużlowców. Wnuk słynnego żużlowca w swoim zwyczaju zaprezentował jazdę na jednym kole i palenie gumy na krawężniki.

PGG ROW Rybnik awansował do Ekstraligi żużlowej. 10 tys. kib...

Później obejmujący się z radości Kacper Woryna i Krzysztof Mrozek nie ukrywali łez szczęścia. Szaleńcza radość spowodowała, że obaj wylądowali... na torze. Prezes rybnickiego klubu ani przez moment nie martwił się garniturem. I dobrze! Chwilę później zalał go tryskający szampan. Korki wystrzeliły zaraz po tym, jak żużlowcy odebrali zasłużony puchar za ligowe zwycięstwo. Na koniec jego marynarka tradycyjnie z okazji awansu została spalona.

Nie zabrakło też quada ze słynną wielką flagą ROW-u Rybnik i napisem "Zwycięstwo". Najpierw wsiadł na niego prezes Mrozek, a później żużlowcy. Później było jeszcze wspólne świętowanie z kibicami i pokaz sztucznych ogni.

Co ciekawe, zaraz po zakończeniu meczu prezes Mrozek nie ukrywał, że drugiego SMS-a z gratulacjami otrzymał od... Grigorija Łaguty. To przez Rosjanina przyłapanego na dopingu dwa lata temu z ekstraligą pożegnał się ROW Rybnik. Żużlowiec nie odkupił swoich win i jak tylko mógł (po zakończeniu zawieszenia) podpisał kontrakt z ekstraligowym Motorem Lublin. W przyszłym roku rybniccy kibice będą mieli okazję go powitać i podziękować mu za wszystko na stadionie przy ulicy Gliwickiej.

Czytaj także

Zobaczcie koniecznie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3