Rozbudowują "getto socjalne" w Żorach

Katarzyna Śleziona-Kołek
arc.
35 nowych "socjali" przy ul. Kolejowej w Żorach będzie gotowych już za dwa miesiące. Wielu żorzan uważa, że rozbudowa osiedla to zły pomysł.

Żory rozbudowują swoje "socjalne getto" przy ulicy Kolejowej (kontenerowe miasteczko), nie przejmują się skargami samych mieszkańców, że to stygmatyzacja biedoty. Socjolodzy przyznają, że może to prowadzić do poczucia wykluczenia i radzą, by raczej umieszczać osoby po eksmisjach w "zwykłych blokach" i w różnych zakątkach miasta.

Dzisiaj przy ul. Kolejowej w Żorach stoją trzy rzędy blaszaków z 31 mieszkaniami, w których mieszkają 44 osoby. Do końca października tego roku będzie gotowych 35 nowych "socjali". Powstaną w dwóch budynkach o kształcie litery L (o powierzchni 535,8 mkw. i 182,35 m kw.). Na przełomie 2015 i 2016 roku osiedlą się w nich najubożsi mieszkańcy, w tym po wyrokach eksmisyjnych. Dom będzie mogło tu znaleźć nawet do 110 osób!

Nie powinni przeszkadzać, bo są na uboczu

Dyrektor ZBM w Żorach Joachim Gembalczyk przyznaje, że lokatorzy "socjali" to zróżnicowana "klientela". - Jedni rzeczywiście nie płacą, inni proszą o rozłożenie ich długów na raty. Jestem daleki od tego, aby dzielić ludzi na gorszych i lepszych.

Mieszkania socjalne tworzymy w wielu miejscach w Żorach, w tym także np. na osiedlu Gwarków, ul. Promiennej, nie tylko na ul. Kolejowej - dodaje Joachim Gembalczyk. Po chwili przyznaje jednak, że ci z Kolejowej nie powinni nikomu przeszkadzać, bo... mieszkają na obrzeżach, z dala od innych zabudowań. - Z jednej strony mamy tory kolejowe i rzekę Rudę, z drugiej obwodnicę. Od ul. Dworcowej mamy z 300 metrów - dodaje dyrektor. Jednak czy lokowanie ludzi w jednym miejscu to nie stygmatyzacja biedoty?

Uważa tak wielu mieszkańców Żor, głównie z dzielnicy Kleszczówka. - Jestem przeciwna, aby rozbudowywać tam osiedle kontenerowe. To lokowanie mieszkańców na odludziu, oddzielanie ich grubym murem od reszty. W pobliżu mamy jeszcze złomowisko. Mieszkanie w takim miejscu może być upokarzające. Brak pieniędzy, pracy u tych osób często może kumulować różne problemy - mówi Anna Marieta Nowacka, radna z dzielnicy Kleszczówka.

Żorski ZBM twierdzi jednak, że nowe socjale przy ul. Kolejowej są bardzo przyzwoite.
- Dwa nowe budynki socjalne z ul. Kolejowej są docieplone, a lokatorzy w nowych mieszkaniach będą mieć przynajmniej jeden pokoik, aneks z kuchenką elektryczną, kompletne wyposażenie łazienki. Pomieszczenia będą wyposażone w elektryczny bojler na ciepłą wodę, a centralne ogrzewanie będzie pochodzić z ogólnej kotłowni - wymienia Gembalczyk.

Błąd to tworzenie enklaw biedy

Socjolodzy są tymczasem przeciwni tworzeniu "gett socjalnych", bo nie chodzi o to, czy mieszkania są wygodne, ale o fakt kumulowania w jednym miejscu ludzi z problemami.

- Lokowanie w jednym miejscu osób to tworzenie getta. Nie mieszkają tam osoby o średnich dochodach. W znacznym stopniu są to ludzie po wyrokach, eksmitowani, którzy nie radzą sobie w życiu. Wielu z nich staje się tzw. prawnikami biedy, bez szkół, aspiracji zawodowych, życiowych. Często korzystają z wszelkiej pomocy, aby tylko nie iść do pracy - mówi profesor Marek Szczepański, socjolog. - Jestem za tym, aby nie tworzyć gett biedoty, ale aby najuboższych osiedlać w różnych miejscach miasta i wspierać tych, którzy chcą sobie pomóc. Niestety, zawsze jest to mniejszość, ok. 15 proc. z każdej setki - dodaje prof. Szczepański.

Lokują na obrzeżach, aby był spokój dla innych

Jak inne miasta radzą sobie z problemem "socjali"? Dla wielu, jak np. w Bytomiu, budowa kontenerów miała być straszakiem dla tych, którzy nie płacą czynszu. Baraki pojawiły się przy ul. Składowej, a lokatorzy i tak dalej migają się z płatnościami. Z kolei w Miedźnej w powiecie pszczyńskim, gdzie zbudowano "socjale", poprawiła się ściągalność czynszów.

Miasta naszego regionu zazwyczaj budują nowe budynki socjalne na peryferiach, ale są i wyjątki. "Socjale" na obrzeżach są m.in. w Pszczynie przy ul. Łowieckiej, niedaleko niestrzeżonego przejazdu kolejowego. Podobnie jest w Zawierciu w Kromołowie. "Socjale" w różnych zakątkach miasta stawiają za to np. w Rybniku (Bełk, Piaski, Boguszowice). Z kolei w Świętochłowicach, po skargach mieszkańców, zlikwidowano odizolowane "socjale", przypominające garaże. Teraz władze miasta budują "socjale" w dzielnicach. Niebawem powstanie ich 25.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fan
podoba m sie ze jest pomoc od wladz zorskich
h
hjliöpo-kpäü
dfjguoöoduzrte
o
opis
Ul.Promienna to nie jak Gwarków ale do czasu bo z stamtąd dają ludzi na Promienną głupota a tym bardziej że na Promiennej jest tak na innych osiedlach też w zwykłych blokach piją biją sie policja itp. Nie wiem czemu sie tak uczepili tej Promiennej
o
ori
Jestem przeciwna, aby rozbudowywać tam osiedle kontenerowe. To lokowanie mieszkańców na odludziu, oddzielanie ich grubym murem od reszty. W pobliżu mamy jeszcze złomowisko. Mieszkanie w takim miejscu może być upokarzające. Brak pieniędzy, pracy u tych osób często może kumulować różne problemy - mówi Anna Marieta Nowacka, radna z dzielnicy Kleszczówka.
Tak droga pani najlepiej dac w blokach i zeby zdewastowali powykrecali co sie da jak to bylo w inej miejscowosci
Dodaj ogłoszenie