Rozpoczął się OFF Festival 2011 w Katowicach [RELACJA, ZDJĘCIA, VIDEO]

Ola Szatan, Arkadiusz Ławrywianiec
Arkadiusz Ławrywianiec
Udostępnij:
Pierwszy dzień Off Festivalu na terenie Doliny Trzech Stawów trwa w najlepsze. Za nami są już występy Tesco Value z Czesławem Mozilem oraz fenomenalny występ syryjskiego muzyka Omara Souleymana. Nadajemy z OFF Festivalu na żywo! Bądźcie z nami!

ODWIEDŹ NASZ SERWIS SPECJALNY - OFF FESTIVAL 2011

Masz zdjęcia z OFF Festivalu? Podziel się z nami! Wyślij je na [email protected]

Godzina 00.42
Jeśli ktoś myśli, że tu na Off-ie powoli zapadamy w sen to... grubo się myli.

Wprawdzie część osób rozsiadła się na trawie przy głównej scenie, ale to tylko po to, aby odpocząć po niezwykle energetycznym i pokręconym koncercie Omara Souleymana, albo zebrać siły na największą gwiazdę pierwszego dnia czyli Mogwai.

A miejsc do odpoczynku jest naprawdę sporo. Licznych zwolenników znalazły już klopsztangi (zwłaszcza gdy było jeszcze jasno) oraz leżaki (okupowane niezależnie od tego czy jest noc czy dzień).
Chociaż to dopiero pierwszy dzień naszej imprezy na Dolinie Trzech Stawów to znalazło się już spore grono festiwalowiczów, którzy zadbali o pamiątkę z imprezy czyli słynne festiwalowe koszulki. Tym razem czeka specjalna limitowana edycja, na którym znalazł się obraz "Girl Dancing On The Table" Marcina Maciejowskiego, znakomitego malarza i rysownika.

Koszulki kosztują niespełna 50 zł i są w trzech wersjach kolorystycznych. A jeśli komuś mało to do koszulki może dorzucić na przykład modną płócienną torbę, oczywiście z nadrukiem (24 zł). Nie brakuje też przypinek.

A tymczasem na scenę wychodzi Mogwai....


Godzina 00.35
Wiemy co dokładnie działo się podczas występu śpiewającego Czesia. Przeczytajcie o czym donosi Ola:

Czesław Śpiewa tym razem prezentuje się z Tesco Value. To już kolejny dla niego występ na Off-ie. Wcześniej śpiewał zarówno z własnym projektem jak i gościnnie (u Efferklang). Zresztą tegoroczny Off dla Czesława jest dość dynamiczny. zanim wszedł na główną scenę zdążył "zawitać" na Trójkowej Scenie Prezydencji, gdzie postanowił uatrakcyjnić występ Baaby Kulki.

I to był niezły performance. a żeby nie było nudno to został z tej sceny wyniesiony przez dwóch muzyków Baaby. Jeden trzymał Czesia za ręce, drugi za nogi. Czesiu nie kryje, że lubi współpracować z Gabą Kulką i pojawiać się z nią na scenie. W maju podczas imprezy na Muchowcu gościnnie zaśpiewał z Anią Brachaczek i jej zespołem Biff. Ania ze swoimi kolegami na Off-ie wystąpi w niedzielę. Czy pojawi się też Czesiu?


Godzina 00.25
Nasza korespondentka pisze, że na koncert Omara Souleymana przyszło mnóstwo ludzi! Niedawno odkryty dla europy syryjski dżentelmen w okularach jest wielką gwiazdą w swoim kraju. Posłuchajcie jaka jest jego muzyka.

Z ciekawostek: jego pierwsza płyta została nagrana w 500 sztukach mimo to, można ją kupić na każdym bazarze w Syrii. Magia!


Godzina 00.10
Czesław Śpiewa. Gra i śpiewa. W jednym kawałku wspólnie z Gabą Kulką!


Godzina 23.45
Zespoły dają z siebie wszystko co mogą, a fani na naszym facebookowej ścianie piszą z prośbą o przyciszenie muzyki. I jak wszystkich pogodzić ? :)


Godzina 23.00
Jarosław Janiszewski zagra na Festiwalu w niedzielę, a już teraz możecie zobaczyć go u nas. Z Jarkiem na OFFie i o OFFie rozmawiała Ola Szatan


Godzina 22.00
A tak wyglądała scena podczas zachodu słońca. Majestatycznie, nieprawdaż? :)


Godzina 21.45
Posłuchajcie co o Festiwalu myśli Krzysztof Skiba. Świeże wideo oczywiście prosto z Doliny Trzech Stawów.

Godzina 21.10
Klopsztangi to nowy gość OFF Festivalu. Jak widać od razu przypadły festiwalowiczom do gustu!




Godzina 20.25
A co powiecie na offowie ciastko? :)

Godzina 19.40
Mamy dla was świeże zdjęcia, prosto z Trzech Stawów! Szukajcie w galerii powyżej!


Godzina 18.45
Ten wyjątkowy tercet (żeby nie powiedzieć tercet egzotyczny...) promuje na Off Festivalu swoją książkę "Artyści, wariaci, anarchiści", czyli powieść o gdańskiej alternatywie lat 80. - jak mówią sami zainteresowani.
Książka jest dokumentacją działań alternatywnych w latach 80. Barwnie opisuje zmagania młodych ludzi z opresyjnym systemem, bitwy z ZOMO, koncerty punkowe, happeningi Totartu.

Skiba i jego koledzy czytają też fragmenty swoich dzieł,w czym bryluje przede wszystkim Konjo. - W odróżnieniu od twoich piosenek te wiersze nie powstały dla pieniędzy - skierował się w stronę Skiby. I mieliśmy tu m.in. wiersze o psychicznym kocie Antku czy odezwę do PKP....Skiba zrewanżował się m.in. długą i barwną opowieścią, jak Konjo po raz pierwszy znalazł się w Stanach Zjednoczonych.
Namiot Kawiarenki Literackiej wciąż wypełnia się nowymi słuchaczami. Dobra wiadomość dla fanów - wspólne dzieło trzech trójmiejskich panów jest do kupienia na terenie festiwalu. cena - niecałe 70 zł. Ale to dosyć opasłe, dobrze wyglądające tomisko.

A co słychać na polu namiotowym? Tu wciąż meldują się kolejni festiwalowicze. W dużej mierze to ludzie z dalszych zakątków Polski (Warszawa, Wrocław, Kraków), ale też ludzie spoza granic naszego kraju. Spotkaliśmy m.in. kilkuosobową grupkę Czechów. Pogoda (nie zapeszajmy...) dopisuje, choć kilka razy słońce zasłoniły chmury. Widać, że wielu festiwalowiczów te pierwsze godziny na "Off-ce" traktuje jako wstęp do zabawy, przeznaczając te chwile bardziej na relaks co widać zwłaszcza po ilości zajętych leżaków w kilku strefach festiwalu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Śląska alternatywa dla Przystanku Woodstock ? W tym samym czasie cała Polska i nie tylko bawiła się w Kostrzynie nad Odrą na Przystanku Woodstock. Według organizatorów było 650 tys. ludzi. Czasami myślałem, że się wzajemnie zadepczemy na tej niby ogromnej przestrzeni i strach mnie ogarniał... "Czadu" dali niesamowicie. Tak ogromnej sceny głównej (były dwie) nigdy jeszcze nie widziałem. No nie, skłamał bym, Hanysy w Wozisławia Ślaskiego też byli... ;-). Jest udokumentowane...
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie