Rozrywkowy śląski Mesjasz

Regina Gowarzewska Griessgraber
Jerzy Fryderyk Haendel
Jerzy Fryderyk Haendel FOT. WIKIPEDIA
Na Śląsku powstaje muzyczny unikat na skalę światową, który połączy poważnych melomanów i fanów różnych odmian współczesnej muzyki rozrywkowej.

Chcemy pokazać muzykę barokową szerszej publiczności. Powstanie jej wersja light - mówi Klaudiusz Jania, aranżer. Trwają bowiem prace nad rozrywkową wersją oratorium Mesjasz Jerzego Fryderyka Haendla, tego z najsłynniejszym Alleluja świata. Usłyszymy je 30 kwietnia na bytomskim Rynku.

- Chcemy dotrzeć do nowych odbiorców, aby zachęcić do posłuchania muzyki klasycznej i odkrycia jej piękna - tłumaczy Adam Wesołowski, dyrektor artystyczny IV Międzynarodowego Festiwalu im. Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego, na zakończenie którego wykonane zostanie oratorium.

- Stworzyliśmy na festiwalu kierunek dla młodzieży. Chcemy ją edukować poprzez muzykę, do której jej bliżej. Rokrocznie będziemy przedstawiać muzykę barokową jako inspiracje w nowych trendach i stylach muzycznych. Kierowaliśmy się też chęcią stworzenia przez festiwalową ekipę czegoś unikatowego, bo powstaje prawdopodobnie pierwsza na świecie partytura rozrywkowego Mesjasza, czyli pełny zapis nutowy.

- Pracowałem dokładnie z partyturą pierwowzoru i nie uciekam od osiągnięć barokowego mistrza. To będzie jego Mesjasz, tyle że na rozrywkowo - tłumaczy Jania. To jego praca dyplomowa w katowickiej Akademii Muzycznej.
Podstawową różnicą w stosunku do oryginału jest już skład zespołu. W miejscu orkiestry symfonicznej znajdzie się big-band. Do tego chór gospelowy z Politechniki Śląskiej i soliści, na co dzień znani z dokonań z jazzie i muzyce pop: Ewa Uryga, Patrycja Gola, Andrzej Lampert i Marta Król. Jeżeli chodzi o gatunki muzyczne, to oprócz gospel zabrzmią m.in.: samba, reggae, jazz, czy muzyka beatowa.

- Odkrywamy nowy potencjał Haendla. Wierzę, że uda nam się pogodzić wszystkich uprzedzonych do klasyki z wszystkimi uprzedzonymi do jazzu - żartuje Ewa Uryga, znana wykonawczyni muzyki gospel, soulu i jazzu.

Haendel nie wziął honorarium

Jerzy Fryderyk Haendel jeden z największych kompozytorów baroku, skomponował oratorium Mesjasz w 1741 roku, zaledwie w dwa tygodnie. - Sądzę, że Bóg nawiedził mnie - stwierdził schorowany wówczas kompozytor, zadziwiony przypływem energii i natchnienia.

Był Niemcem, ale największe sukcesy zawodowe odniósł w Anglii, głównie jako twórca oper. Jednak w latach 30. XVIII wieku jego kariera załamała się. Wówczas przyjęli go Irlandczycy. Poproszono go o napisanie utworu na koncert charytatywny w Dublinie. Z wielkiej wdzięczności stworzył właśnie Mesjasza. Oratorium składa się z trzech części. Pierwsza jest zapowiedzią przyjścia Mesjasza, druga opowiada o Jego życiu, śmierci i zmartwychwstaniu, trzecia zaś mówi o zbawieniu. Kompozytor nie przyjął oferowanego mu honorarium. Do śmierci Haendla w 1759 r., zgodnie z jego wolą, oratorium wykonywane było dla celów charytatywnych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie