Ruch Chorzów - Legia Warszawa 0:2 Niebieskim zabrakło argumentów [RELACJA, ZDJĘCIA]

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Ruch Chorzów przegrał z Legią Warszawa 2:0 Maciej Gapiński
Piłkarze Ruchu zasłużenie przegrali u siebie z Legią 0:2. Mistrzowie Polski przerwali w Chorzowie serię porażek i zdobyli na Cichej trzy punkty. Gole na wagę zwycięstwa strzelił Nemanja Nikolić. Król strzelców poprzedniego sezonu przełamał się i po raz pierwszy w tych rozgrywkach trafił do siatki.

W meczach Ruchu z Legią padło dotychczas najwięcej goli w Ekstraklasie (428), więc kibice mogli być pewni, że na Cichej zobaczą bramki. Niestety siła ognia Niebieskich była zbyt mała, by pokonać bramkarza warszawian i do siatki trafiali tylko goście.

ZOBACZ KONIECZNIE:
PSEUDOKIBICE CHCIELI SIĘ BIĆ NA STADIONIE RUCHU CHORZÓW

Najgroźniejszy napastnik chorzowian Mariusz Stępiński po testach we Francji pojawił się wprawdzie na stadionie, ale zasiadł na trybunach, bo ma podpisać kontrakt z FC Nantes. Osamotniony z przodu Jakub Arak starał się absorbować obronę gości, lecz docierało do niego bardzo mało piłek od pomocników. Najgroźniejszym zawodnikiem gospodarzy był inny ex-legionista Kamil Mazek szarpiący na prawej stronie boiska, jednak nie miał odpowiedniego wsparcia kolegów.

Legia miała przewagę korzystając z bardzo niepewnej gry defensywy Ruchu. Po pierwszym błędzie chorzowian przy wyprowadzaniu piłki Nemanja Nikolić nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. Później Niebieskich uratował słupek po strzale Vadisa Odjidji-Ofoe i instynktownej interwencji Kamila Lecha.

W końcu jednak Nikolić po stracie w środku pola piłki przez Patryka Lipskiego wpisał się na listę strzelców przerywając po 254 minutach gry strzelecką niemoc w Lotto Ekstraklasie.

Chorzowianie żałowali, że po popchnięciu Pawła Oleksego w polu karnym sędzia nie odgwizdał w 29 min rzutu karnego, bo lepszej okazji do zdobycia gola nie mieli. W drugiej połowie starali się wprawdzie atakować, ale Arkadiusz Malarz uprzedził wślizgiem Lipskiego.

Groźniejsze po przerwie były kontry Legii, lecz Steeven Langil nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Lechem. Sztuka ta udała się Nikoliciowi. Węgier z bliska posłał piłkę do siatki odbijając ją od nogi Rafała Grodzickiego.

W II połowie doszło do starć na trybunach. Kibice Ruchu starali się przedostać do sektora gości. Warszawscy fani nie pozostali im dłużni. Siły porządkowe użyły gazu łzawiącego, by zaprowadzić spokój w sektorze buforowym.

Ruch Chorzów - Legia Warszawa 0:2 (0:1)

Bramki 0:1 Nemanja Nikolić (39), 0:2 Nemanja Nikolić (76)

Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów 9.000
Żółte kartki Oleksy, Ćwielong, Moneta (Ruch) - Bereszyński, Lewczuk (Legia)

Ruch: Lech - Konczkowski, Grodzicki, Koj, Oleksy – Mazek (62. Przybecki), Surma, Urbańczyk, Lipski (66. Nowak), Ćwielong – Arak (74. Moneta).

Legia: Malarz - Bereszyński, Pazdan, Lewczuk, Hlousek – Guilherme (77. Broź), Odjidja-Ofoe, Kopczyński, Moulin (56. Jodłowiec), Kucharczyk (42. Langil) - Nikolić.

*Rodzina i przyjaciele z GKS Katowice żegnają tragicznie zmarłego 19-latka WIDEO
*Trąba powietrzna w Chorzowie ZOBACZ NOWE WIDEO I ZDJĘCIA
*Pielgrzymka kobiet do Piekar Ślaskich 2016 ZDJĘCIA + WIDEO
*Alarm bombowy w centrum Katowic EWAKUACJA
*Sprawdzony i prosty przepis na leczo SPRÓBUJ I SIĘ PRZEKONAJ
*W pełni wyposażone mieszkanie w centrum Katowic może być Twoje! Dołącz do graczy loterii "Dziennika Zachodniego"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie