Ruch Chorzów nie ma celów, ale ma wyniki

Jacek Sroka
Udostępnij:
Po efektownym zwycięstwie nad ŁKS piłkarze Ruchu awansowali na trzecie miejsce w T-Mobile Ekstraklasie. Futbolowi eksperci po meczu w Łodzi wręcz rozpływali się w pochwałach chorzowian, doceniając nie tylko strzelone przez nich bramki, ale także bardzo dobrą grę.

NAJNOWSZE INFORMACJE SPORTOWE Z WOJ. ŚLĄSKIEGO

- Bardzo przyjemnie było czytać poniedziałkowe gazety. Jesteśmy tylko ludźmi i lubimy być chwaleni, zwłaszcza gdy na to zasłużyliśmy, a uważam, że w Łodzi zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie - powiedział trener Niebieskich Waldemar Fornalik.

Nie licząc tegorocznej pierwszej kolejki po raz ostatni tak wysoko w tabeli chorzowianie byli 1,5 roku temu. W sezonie 2009/10 Niebiescy zakończyli rozgrywki na podium kwalifikując się do gry w Lidze Europejskiej. Porównajmy, czy obecny zespół dorównuje klasą drużynie sprzed dwóch lat, w której pierwsze skrzypce grali Andrzej Niedzielan i Artur Sobiech.

Jesienią 2009 roku Ruch po 13 kolejkach zajmował drugie miejsce w tabeli z dorobkiem 28 pkt, na który złożyło się dziewięć zwycięstw i jeden remis. Teraz chorzowianie są oczko niżej mając na koncie 22 pkt po siedmiu wygranych meczach i jednym remisie.

Sucha statystyka przemawia więc za tym, że lepsza była drużyna sprzed dwóch sezonów, ale są też elementy łączące tamten i obecny zespół. Jednym z nich są po trzy wyjazdowe zwycięstwa, a drugim taka sama liczba strzelonych bramek - po 19. Niebiescy jako jedna z nielicznych ligowych ekip preferują grę dwójką typowych napastników. Poprzednio w ataku Ruchu straszyli rywali wspomniani wcześniej Niedzielan i Sobiech, a teraz świetnie w tę rolę wciela się równie szybki i nieustępliwy jak popularny "Wtorek" Arkadiusz Piech, którego wspomagają Maciej Jankowski lub bardziej przypominający posturą "Abdula" Paweł Abbott.

Na kolejne podobieństwo uwagę zwraca kapitan Ruchu Rafał Grodzicki. - Gdy zdobywaliśmy trzecie miejsce w lidze, przegrywaliśmy z najlepszymi, ale nie mieliśmy litości dla drużyn z dołu tabeli, ogrywając je zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. Teraz jest podobnie - stwierdził Grodzicki, który nie ma nic przeciwko powtórce scenariusza z sezonu 2009/10.

- Moim zdaniem wtedy nawet bardziej odstawaliśmy od Lecha i Wisły, z którymi przegrywaliśmy zarówno w Chorzowie, jak i na ich stadionach. Teraz bezdyskusyjnie przegraliśmy tylko z poznaniakami, którzy na początku sezonu byli w znakomitej dyspozycji, natomiast mecze z Wisłą, Śląskiem, Legią czy Polonią były wyrównane i wcale nie musiały skończyć się naszymi porażkami - dodał trener Fornalik.

* Czytaj koniecznie:

Nagie ciała ozdobione dziełami sztuki - finał mistrzostw bodypaintingu
Zmiana opon na zimówki to obowiązek NOWA USTAWA

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


Ciekawostka! Jedno z miast woj. śląskiego odbudowało swoje średniowieczne mury! [ZDJĘCIA]
Mieszkańcy kontra górnicy - wojna w Bytomiu o fedrowanie. KTO MA RACJĘ?

NAJNOWSZE INFORMACJE SPORTOWE Z WOJ. ŚLĄSKIEGO

Szkoleniowiec Niebieskich pracujący na Cichej od kwietnia 2009 r. był współtwórcą tamtego sukcesu Ruchu, a i teraz dobra gra chorzowian jest w głównej mierze jego zasługą. Jak zatem on widzi porównanie obu swoich jedenastek?

- Mimo wyliczonych wcześniej podobieństw to są nieco inne drużyny. Gramy teraz inaczej niż tamten Ruch, bo piłka cały czas się zmienia i rozwija. Trudno porównywać nasze możliwości finansowe z Lechem, Legią, Wisłą czy Polonią, a jednak niektóre z tych drużyn wyprzedzamy w tabeli. W takim klubie jak Ruch nie można narzucać celów i zakładać, że znów będziemy grać w europejskich pucharach. Jeśli jednak by się nam to udało, to tym większa byłaby nasza radość, a nie trzeba chyba dodawać, że wszyscy na Cichej marzymy o osiągnięciu jak najlepszego wyniku w lidze i Pucharze Polski - stwierdził Waldemar Fornalik.

Opromienioną wysokim zwycięstwem nad ŁKS drużynę Ruchu będzie można w tym tygodniu zobaczyć w Chorzowie. W środę o godz. 18.30 Niebiescy rozegrają na Cichej mecz 1/8 finału Pucharu Polski z Cracovią. Bilety na to spotkanie kosztują tylko 5 zł, a dzieci poniżej 6. roku życia będą mogły wejść na stadion za symboliczną złotówkę.

* Czytaj koniecznie:

Nagie ciała ozdobione dziełami sztuki - finał mistrzostw bodypaintingu
Zmiana opon na zimówki to obowiązek NOWA USTAWA

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


Ciekawostka! Jedno z miast woj. śląskiego odbudowało swoje średniowieczne mury! [ZDJĘCIA]
Mieszkańcy kontra górnicy - wojna w Bytomiu o fedrowanie. KTO MA RACJĘ?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie