Ruda Śląska: kopalnia zostanie zamknięta. To ratunek dla PGG. Wiceprezydent miasta Krzysztof Mejer: "Czujemy się oszukani jak górnicy"

Łukasz Olszewski
Łukasz Olszewski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W siedzibie Polskiej Grupy Górniczej wciąż trwają rozmowy wicepremiera Jacka Sasina oraz Tomasza Rogali, prezesa PGG ze związkowcami. Podczas spotkania ważą się losy m.in. rudzkiego górnictwa. Według planu Ministerstwa Aktywów Państwowych, trzy ruchy Kopalni Ruda mają zostać zamknięte. - Czujemy się oszukani – komentują władze Rudy Śląskiej.

Trzy ruchy Kopalni Ruda zostaną zamknięte

Plan Ministerstwa Aktywów Państwowych, który zakłada zamknięcie ruchów Bielszowice, Pokój oraz Halemba w KWK Ruda zaskoczył nie tylko pracowników kopalni, ale także władze Rudy Śląskiej.

- Czujemy się oszukani, tak jak górnicy. Przedstawiciele rządu zapewniali nas, że górnictwo ma przyszłość, przede wszystkim w Rudzie Śląskiej, a tymczasem miesiąc po wyborach, w sposób bardzo szybki podejmuje się decyzję o zamknięciu kopalni Ruda – mówi Krzysztof Mejer, wiceprezydent Rudy Śląskiej.

Decyzja o zamknięciu kopalni z powodów ekonomicznych nie do końca przekonuje władze miasta. W podobnej sytuacji znalazła się niedawno kopalnia Sośnica, której zamknięcie zostało odwołane po protestach górników.

- Argumenty finansowe nie do końca nas przekonują. To samo było w Sośnicy, gdzie po protestach zmieniano zdanie co do zamknięcia kopalni, a później okazało się, że jest ona w stanie obronić się swoimi wynikami. Bardzo nam przykro, że w naszym przypadku, pomimo wcześniejszych zapewnień rządu, podjęto taką decyzję – mówi Krzysztof Mejer.

Aby przekonać górników do likwidacji ich miejsc pracy, rządzący przewidzieli wysokie odprawy. Dla zwalnianych po roku pracy przewidziane są odprawy w wysokości 100 tys. złotych. W planach są też różne płatne urlopy górnicze. Generalnie na zmiany w branży rząd chce przeznaczyć niemal 7 mld zł, a na odprawy 1,5 mld zł.

Nie przeocz

- Wysokie odprawy niczego nie zmieniają, bo wielu ludzi, którzy są zatrudnieni w kopalni Ruda, nie poradzi sobie na rynku pracy – gruba była dla nich całym światem – komentuje wiceprezydent Rudy Śląskiej.

Likwidacja trzech rudzkich ruchów będzie miało swoje konsekwencje. Obecnie kopalnia Ruda zatrudnia ponad 6 tysięcy pracowników. Władze miasta nie są w stanie określić, jaka cześć pracowników zdecyduje się przejść na emerytury pomostowe, a jaki odsetek pozostanie bez zatrudnienia.

Dziś trudno sobie wyobrazić, jakie konsekwencje dla miasta będzie mieć decyzja o zamknięciu kopalni. Niewątpliwe odczujemy to bardzo boleśnie. Z jednej strony mniejsze dochody budżetu miasta, a z drugiej piętrzące się problemy społeczne związane ze zwolnieniami górników sprawią, że będą nas czekać bardzo trudne miesiące - poinformował Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej.

O odprawach nie chcą słyszeć także związkowcy i pracownicy kopalni. Jak wskazują, dla nich liczy się zatrudnienie.

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tadeusz

Co się obawiacie,Spalanię macie,

m
monidło

No cóż, większość górników głosowała na Dudę. A teraz PIS was wyślizgał

G
Gość

Chcieli wygrac wybory, zrobili was w cepa i tyle.

Dodaj ogłoszenie