Ruda Śląska: Pomnik upamiętnił ofiary katastrofy w kopalni

Redakcja
W drugą rocznicę katastrofy w kopalni Wujek-Śląsk w Rudzie Śląskiej przed zakładem odsłonięto pomnik, upamiętniający ofiary tej tragedii. W wyniku zapalenia i wybuchu metanu zginęło wówczas 20 górników, a 37 zostało rannych.

- Gromadzimy się, by wspominać ten dzień sprzed dwóch lat, ten tragiczny wypadek; także po to, by podzielić się sercem z tymi, którzy pozostali - by nikt z rodzin zmarłych i poszkodowanych nie czuł się zagubiony czy osamotniony - mówił uczestniczący w uroczystości wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.

Wicepremier podkreślił, że górnicy to wyjątkowa społeczność, gdzie więzy zawodowe i rodzinne są szczególnie silne. Taka wspólnota - jak mówił - daje bliskość i wsparcie w trudnych, tragicznych chwilach. Pawlak zaapelował o przekazywanie pamięci o zmarłych górnikach i tym, jacy byli. "Nie umiera ten, kto trwa w sercach i pamięci naszej" - podsumował minister gospodarki.

Odsłonięty w niedzielę monument tworzą dwie blisko 3-metrowe granitowe płyty; pozostawiona między nimi przestrzeń układa się w postać górnika. Projektanci chcieli w ten sposób pokazać pustkę, jaka pozostała po zmarłych. Na jednej z płyt umieszczono ich nazwiska.

- Śmierć tych 20 górników przed dwoma laty niosła za sobą olbrzymią rozpacz i pustkę, smutek dla całej braci górniczej. Dziś po dwóch latach, gdy rany nieco się zabliźniły, dajemy im to, co najcenniejsze - naszą pamięć. Niech ten monument dla żyjących stanowi przestrogę, dla zmarłych niech będzie oznaką naszej pamięci - mówił przed pomnikiem dyrektor kopalni, Krzysztof Kurak.

W uroczystości odsłonięcia pomnika, poprzedzonej mszą w kopalnianej cechowni, wzięło udział kilkaset osób m.in. bliscy i koledzy ofiar, a także niektórzy górnicy poszkodowani w wypadku - część z nich procesuje się z Katowickim Holdingiem Węglowym, inni przystali na proponowane odszkodowania. Dziewięć rodzin zmarłych dostało po 150 tys. zł, ranni odpowiednio mniej - 1,5 tys. zł za każdy procent uszczerbku na zdrowiu. Najciężej poparzeni górnicy wciąż przechodzą rehabilitację.

Uczestnicy rocznicowych obchodów podkreślali, że dwa lata, jakie upłynęły od katastrofy, nie zabliźniły ran. Wiele rodzin, które straciły w kopalni swoich bliskich, wciąż korzysta z pomocy społecznej.

- Trauma związana z tragiczną śmiercią najbliższych oraz urazami fizycznymi i psychicznymi, spowodowanymi uczestniczeniem w tragicznym wydarzeniu, powoduje długotrwałe skutki zdrowotne i fizyczne związane z rehabilitacją i koniecznością przyjmowania leków - mówił Krystian Morys, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rudzie Śląskiej.

Dyrektor podkreślił, że pomimo upływu czasu poszkodowani w wypadku i rodziny zmarłych nadal wymagają specjalistycznej pomocy: psychologicznej, prawnej i poradnictwa socjalnego.

Wdowa po jednym ze zmarłych górników, Joanna Smyk, mówiła dziennikarzom, że pomnik - choć potrzebny - nie jest najważniejszy dla zachowania pamięci o zmarłych. - Oni i tak zostaną w naszych sercach, obojętnie, czy mają pomnik, czy zwykły drewniany krzyż. Ale miło, że ktoś jeszcze o nich pamięta; cieszę się, że mąż nie przepadł na zawsze - mówiła wdowa.

Joanna Smyk uważa, że kopalnia nie zostawiła poszkodowanych bez pomocy. - Nie zostaliśmy sami. Znajomi męża, kopalnia, cały czas są gdzieś w tle, pytają, czy nie trzeba pomóc - powiedziała. - Jakoś to leci. Są momenty, że jest lżej, ale są i takie, kiedy jest trudno, brakuje męża - mówiła wdowa w dwa lata po wypadku.

Poważnie poparzony w katastrofie Damian Wicik mówił, że stara się zapomnieć o katastrofie sprzed dwóch lat. - Jestem szczęśliwy, że żyję, że mogę być z rodziną, patrzeć jak dorastają moje dzieci - to jest dla mnie w tej chwili najważniejsze; staram się nie myśleć o tym, co było, chociaż cieszę się, że ludzie pamiętają o tych wydarzeniach - powiedział.

Postępowanie prowadzone przez nadzór górniczy wykazało, że do katastrofy przyczyniły się ludzkie błędy i naruszenie przepisów. W wyrobisku 1050 m pod ziemią przebywało zbyt wielu pracowników, rejon był nieodpowiednio przewietrzany, a chodniki przebiegające w pobliżu ściany wydobywczej - zbyt długie. W złym stanie były urządzenia, przede wszystkim przewody elektryczne. Z jednego z nich pochodziła iskra, która zapaliła metan.

W wyniku dochodzenia urzędu górniczego 13 osób odsunięto od dotychczasowych funkcji. Sprawy 21 osób, odpowiedzialnych za naruszenie przepisów bhp w okresie poprzedzającym katastrofę, skierowano do sądu. Kilka osób zapłaciło kilkusetzłotowe mandaty; sprawy 14 ukaranych, którzy odwołali się od takich orzeczeń, właśnie się przedawniają.

Osobne śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura, która postawiła dotąd zarzuty 18 osobom - to głównie elektromonterzy, osoby dozorujące ich pracę oraz sztygarzy. Także te zarzuty dotyczą uchybień sprzed katastrofy, które same w sobie nie spowodowały tragedii. Wkrótce prokuratura ma postawić zarzuty w tej sprawie kolejnym osobom; ich charakteru na razie nie ujawniono. Śledztwo przedłużono do marca przyszłego roku.

Marek Błoński PAP

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3