Rusza budowa wyciągu krzesełkowego w Korbielowie. Ekolodzy protestują

Łukasz Gardas
Nowy wyciąg krzesełkowy z czteroosobowymi kanapami ma zastąpić wysłużony już orczyk
Nowy wyciąg krzesełkowy z czteroosobowymi kanapami ma zastąpić wysłużony już orczyk Materiały prasowe PnrWI w Bystrej
Uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę nowego wyciągu krzesełkowego odbędzie się 11 lipca w południe w ośrodku narciarsko-wypoczynkowym Pilsko-Jontek w Korbielowie w Beskidzie Żywieckim. - Przez dziewięć miesięcy zmagaliśmy się z biurokracją i ekologami, którzy dla zasady wszystko blokują. Gdy już w końcu udało się nam uzyskać pozwolenie na budowę, znów próbują szukać dziury w całym - mówi Janusz Waszut z firmy CTE.

Firma CTE z Istebnej, która blisko rok temu kupiła domagający się nakładów kompleks od Gliwickiej Agencji Turystycznej SA za 10,7 miliona złotych, przekonuje, że to kolejny krok do rozwoju tego ośrodka.

- Docelowo chcemy tam postawić aż pięć nowych wyciągów, w tym trzy krzesełkowe oraz dwa gondolowe - zdradza Janusz Waszut z firmy CTE.

Pierwszy - krzesełkowy o długości 700 metrów, którego budowa właśnie rusza - ma być oddany do użytku na przełomie listopada i grudnia tego roku.

- Na tę inwestycję, obok narciarzy, z niecierpliwością czekają też mieszkańcy Korbielowa, którzy chcą, aby ich miejscowość wreszcie stała się prawdziwym kurortem narciarskim - podkreśla Krystyna Jędrzejas, dyrektor kompleksu.

Natomiast w przyszłym roku wzniesiony ma zostać m.in. wyciąg gondolowy o długości 3 km.

Ambitne plany inwestycyjne właścicieli ośrodka Pilsko-Jontek nie podobają się ekologom.

- Otwarcie budowy jest przedwczesne, bo decyzja zezwalająca na nią nie jest jeszcze prawomocna - argumentuje Radosław Ślusarczyk, prezes Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot w Bystrej.

Szefowie ośrodka twierdzą, że zarzuty te są bezpodstawne.

- Mamy pozwolenie na budowę, czekamy tylko na jego uprawomocnienie. Prace przygotowawcze można już więc prowadzić - przekonuje Waszut.

Ekolodzy uważają jednak, że modernizacja infrastruktury narciarskiej w tym miejscu szkodzi środowisku naturalnemu.

- Przygotowanie inwestycji w terenie cennym przyrodniczo, jakim jest Pilsko, powinno odbywać się z należytą starannością. Niezbywalna jest przede wszystkim ocena wpływu całości planowanej modernizacji ośrodka narciarskiego na przyrodę regionu, w tym na obszar "Natura 2000, Beskid Żywiecki" - tłumaczy Ślusarczyk. I dodaje: - Nie możemy dopuścić do zniszczenia cennych siedlisk i gatunków metodą małych kroków. Pilsko to miejsce występowania ważnych oraz chronionych w całej UE zwierząt, takich jak: ryś, wilk, niedźwiedź, czy bardzo rzadki, zagrożony wyginięciem w skali Polski, a także regionu głuszec - wyjaśnia prezes Pracowni.

Dlatego organizacja zaskarżyła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego decyzję środowiskową wydaną przez wójta gminy Jeleśnia.

Wójt Jeleśni, Marian Czarnota, zaznacza, że wydał decyzję zgodnie z prawem. - Opierałem się na pismach z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i sanepidu - twierdzi wójt Czarnota.

Stowarzyszenie zapowiada stały monitoring stanu zgodności realizacji inwestycji narciarskich w ON Pilsko z wymogami prawa, - W tym prawa środowiskowego - zapewnia Ślusarczyk.

Waszut podsumowuje: - Przez dziewięć miesięcy zmagaliśmy się z biurokracją i ekologami, którzy dla zasady wszystko blokują. Gdy już w końcu udało się nam uzyskać pozwolenie na budowę, znów próbują szukać dziury w całym.



*Artur Hajzer nie żyje. Tragedia na Gasherbrum ZDJĘCIA
*Superbudowa 2013. Wybieramy najlepszą inwestycję woj. śląskiego ZAGŁOSUJ
*Marsz Autonomii 13 lipca 2013: PROGRAM, LISTA OBECNOŚCI
*Jak zdać egzamin na prawo jazdy? ZOBACZ WIDEOTESTY i CZYTAJ PODPOWIEDZI

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Podejrzliwy.

Podejrzewam , zresztą jak wszyscy , że ci pesudo ekolodzy to ludzie pracujący dla konkurencji.
Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego prywatne domy , bez kanalizacji buduje się coraz gęściej i coraz wyżej szczytów gór np: Magórki czy Klimczoka a ścieki i fekalia spływają z nich wprost do lasów i żaden z ekologów jakoś nieprotestuje .
Czekam na odpowiedź .

F
Fryderyk

Ktoś powinien zgłosić do prokuratury wniosek o prześwietlenie finansów ekologów. Głównie chodzi o to kto ich finansuje, czy nie jest to przypadkiem konkurencja? Druga sprawa jeżeli Unia Europejska chce chronić niedźwiedzie to niech je sobie zabierze do Brukseli. Mnie one w Polsce do szczęścia nie są potrzebne, podejrzewam, że góralom też. Ostatecznie Stowarzyszenie Pracownia na rzecz wszystkich Istot może je sobie zabrać do domu. Panu Radosławowi Ślusarczykowi przypominam, że najważniejszą istotą jest człowiek i proszę nie utrudniać mu egzystencji kosztem zwierząt.

Dodaj ogłoszenie