Rutka Laskier na ekranie, czyli "gdyby istniał Bóg..."

Magdalena Nowacka
Nasza gazeta pierwsza poinformowała o Rutce i jej zielonym zeszycie
Nasza gazeta pierwsza poinformowała o Rutce i jej zielonym zeszycie Arkadiusz Gola
Udostępnij:
Wczoraj w sali kinoteatru "Nowość" w Będzinie odbył się premierowy pokaz filmu dokumentalnego BBC, zainspirowanego pamiętnikiem 14-letniej będzińskiej Żydówki Rutki Laskier, która zginęła w KL Auschwitz-Birkenau.

Nasza gazeta jako pierwsza poinformowała o Rutce i jej zielonym zeszycie, zapisywanym w 1943 roku. Film brytyjskiej telewizji nosi tytuł "Ukryty pamiętnik Holocaustu". Przez kilkadziesiąt lat przechowywała go przyjaciółka Rutki z lat okupacji, Stanisława Sapińska.

W 2006 roku pamiętnik został wydany przez Prasę Śląską w formie książkowej i dzięki temu stał się znany całemu światu. Zwrócił też uwagę dokumentalistów z BBC. Niektóre sceny do tego filmu były kręcone w kwietniu ubiegłego roku w Zagłębiu. Codziennie towarzyszyliśmy ekipie zdjęciowej. W filmie jest fragment, w którym Zahava Sherz, przyrodnia siostra Rutki, mieszkanka Jerozolimy, czyta o niej w "Dzienniku Zachodnim".

Na uroczystą premierę przybyli Stanisława Sapińska, która przechowała pamiętnik, David Peleg, ambasador Izraela w Polsce i Anne Hall, konsul generalny USA.

W jednym z kanałów BBC film został wyemitowany 5 stycznia. Obejrzały go dwa miliony osób. Tydzień później miał premierę w Izraelu. Teraz reżyser Aleksander Marengo zgodził się na prezentację w Będzinie, mieście Rutki.

Obraz jest rekonstrukcją wstrząsających zdarzeń związanych z tą biedną dziewczyną, jej rodzeństwem i rodzicami. Poszczególne sceny powstawały w Będzinie, Londynie i Izraelu. Film zaczyna się od odnalezienia zdjęć Rutki przez jej przyrodnią siostrę, Zahavę Sherz. "Ukryty pamiętnik Holocaustu" wzbogacony został kadrami z archiwalnych filmów obrazujących los Żydów w epoce krematoriów. Tzw. przebitki są tak dobrane, że stanowią ilustrację do zapisków Rutki Laskier. Później zaczyna się wyprawa jej śladami. Wypowiadają się m.in. Stanisława Sapińska, Linka Gold, przyjaciółka szkolna, Menachem Lior, kolega z lat młodzieńczych, który pomógł odnaleźć rodzinę Rutki. Razem z Zahawą Sherz odwiedzają różne miejsca w Będzinie opisywane przez dziewczynkę. - Nie zmienił się ten Będzin tak bardzo - mówi Zahava. Szczególne wrażenie robi scena spaceru po dawnym getcie będzińskim, połączona z oglądaniem miejsca ukrycia pamiętnika pod schodami domu. Epilog to obraz wiosennego świtu. Piękno natury, znakomicie opisane w pamiętniku, to brutalny kontrast z tragiczną rzeczywistością Zagłady.
- Nie mogę ocenić filmu w kategoriach ładny-brzydki. Podchodzę do tego zbyt emocjonalnie - mówił po premierze Włodzimierz Kac, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach.

- Historia wojny i ludobójstwa pokazana oczami dziecka robi wrażenie większe niż globalny opis. Moment, w którym Rutka uświadamia sobie, że i ją zapewne dosięgnie śmierć z rąk Niemców i że świat jest obojętny wobec tragedii Żydów, wstrząsnęła mną najbardziej.

- Opis dorastania Rutki w tych wyjątkowych czasach i zdjęcia, na których pokazane są tysiące jej rodaków, uświadamiają, że takich jak ona, młodych chłopców i dziewcząt, którzy swoją młodość przeżywali w tragedii, były tysiące. Ten film to przypomina - powiedział ambasador Dawid Peleg.

Ambasador podkreślił, że Będzin przez historię Rutki jest mu bliski i mimo że kończy swoją misję w Polsce, nadal zamierza utrzymywać kontakty z miastem.

Ania Dąbrowska, będzinianka, dodała: - Ciekawy jest wątek pierwszej miłości Rutki. To, jak dziewczyna ją opisuje. A potem wypowiedzi współczesnych nastolatków i scena, w której Zahava zwiedza II LO im. Stanisława Wyspiańskiego, dawne Gimnazjum Fürstenberga. Mimo że była wojna, pierwsze młodzieńcze uczucia są zawsze takie same.

Stanisława Sapińska była wzruszona, ale nie płakała: - Dużo łez już wylałam przy tej historii. Piękny film. Oglądając go, najbardziej mną wstrząsnęły momenty refleksji Rutki, kiedy miała świadomość, że być może nie przetrwa wojny.

Projekcję z zapartym tchem obejrzała również Paulina Markiewicz, uczennica będzińskiej szkoły, która w filmie czytała fragmenty dziennika Rutki. - Bałam się stanąć przed kamerą, ale ekipa była życzliwa - dzieliła się wrażeniami rówieśniczka Rutki.

Film nie trafi na razie do szerokiego rozpowszechniania. Oryginał pamiętnika Rutki został wywieziony z Będzina i przekazany do Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie