Rybnickie familoki socjalne jak z obrazka

Barbara Kubica
W wyremontowanych familokach mieszka się znakomicie - mówi Janusz Pingerski
W wyremontowanych familokach mieszka się znakomicie - mówi Janusz Pingerski Fot. Agnieszka Materna
Lada dzień do ostatniego mieszkania socjalnego, które znajduje się w kompleksie wyremontowanych za ponad 8 milionów złotych familoków, wprowadzą się lokatorzy.

W piątek urzędnicy po raz pierwszy pokazali wnętrza, w jakich przyjdzie żyć lokatorom w familoku przy ulicy Ogrodowskiego w dzielnicy Paruszowiec-Piaski. Teraz zabytkowe familoki w niczym już nie przypominają ruder sprzed lat. A samo osiedle, które jeszcze do niedawna cieszyło się bardzo złą sławą wśród mieszkańców Rybnika, stało się prawdziwą perełką.

W Rybniku na wykonanie czeka 300 wyroków eksmisyjnych

Właśnie z tego powodu, do mieszkań na wyremontowanym osiedlu familoków kierowane są przede wszystkim rodziny z dziećmi, najbiedniejsi lokatorzy, dla których piękne mieszkanie ma być szansą na wyjście na prostą. Na przydział nie mają natomiast szans ci, których poprzednie mieszkanie zostało zdewastowane czy zaniedbane.

- Żyje się tutaj znakomicie, a warunki, które mamy są wręcz luksusowe. Niczego nam nie brakuje, no może z wyjątkiem zagospodarowania terenów wokół osiedla - mówi Janusz Pingerski, jeden z lokatorów bloków przy ulicy Ogrodowskiego. - Opłaty też są idealnie dopasowane do nas, bo wszystkie moje rachunki wynoszą miesięcznie około 180 złotych. I tyle jestem w stanie zapłacić - dodaje.

Ponieważ do nowych lokali socjalnych kierowane są przede wszystkim rodziny o niskich dochodach, również czynsze nie są wygórowane. - Za metr kwadratowy lokatorzy płacą 97 groszy - mówi Danuta Kolasińska, dyrektorka Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Rybniku.
Wszystkie mieszkania w familokach przy ulicy Ogrodowskiego mają metraż od 35 do nawet 43 metrów kwadratowych. Są przestronne, jasne, czyste. Na podłogach nowe wykładziny, w łazience kafelki, umywalki, prysznice i kuchenka gazowa.
- Wszystkie budynki zostały też z zewnątrz ocieplone, wyremontowaliśmy dachy tak, by koszty eksploatacji tych mieszkań w okresie zimowym były jak najniższe. To jest ważne dla lokatorów mieszkań socjalnych, bo zdarzały się u nas nawet takie przypadki, kiedy ludzie zrywali podłogę zrobioną z drewnianych płytek, żeby palić nimi w piecu - wspomina dyrektor Kolasińska.

Wszystkie prace pochłonęły łącznie ponad 8 milionów złotych, z czego 2 miliony pochodziło z dotacji Banku Gospodarstwa Krajowego.
Mimo, że w kompleksie 10 familoków znajduje się 110 mieszkań socjalnych, to wciąż kropla w morzu potrzeb. - Na realizację czeka około 300 wniosków o eksmisję. 130 wyroków dotyczy mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych, które występują przecież o odszkodowanie do miasta za to, że muszą utrzymywać lokatorów, którzy nie płacą czynszów. Te wyroki musimy wykonać w pierwszej kolejności - wylicza Danuta Kolasińska.

Z tego powodu władze miasta już zastanawiają się nad tym, gdzie można stworzyć kolejne osiedla z lokalami socjalnymi.
- W tej chwili mamy 300 mieszkań socjalnych. Zastanawiamy się czy pójść w stronę budowy osiedla baraków czy kontenerów mieszkalnych, jak to zrobiono w sąsiednich Żorach, czy dalej wybierać mieszkania, które znajdują się w miejskich zasobach - mówi dyrektorka ZGM.

Mają blaszaki

W nietypowy sposób z brakiem lokali socjalnych radzą sobie urzędnicy w sąsiednich Żorach. W mieście powstało osiedle blaszanych kontenerów, w których mieszkają osoby, eksmitowane z mieszkań komunalnych i spółdzielczych. Osiedle składa się łącznie z 29 kontenerów. Za 9 ostatnich urzędnicy zapłacili 300 tys. zł. Nietypowe osiedle zbudowano z dala od centrum miasta, przy ulicy Kolejowej. Bloczki przypominają baraki budowlane. Baraki, w których mieszkały dwuosobowe rodziny mają 13 metrów kwadratowych przestrzeni. Te, w których mieszkają rodziny trzy- i czteroosobowe są większe i mają odpowiednio 20 i 27 metrów kwadratowych powierzchni.
W kontenerach mieszka teraz 49 osób. To jedyne takie osiedle w Polsce.

Jak zmieniły się tendencje zakupowe w czasie pandemii?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
GRONO ŚLĄZAKÓW

Panie Jozefie,nikt nie neguje budowę mieszkań socjalnych.Ich trzeba budować tyle ile potrzeba(jak pamiętamy hasła wyborcze tych narodowych socjalistów z ŻOLIBORZA,miał ich być 3 miliony-to tak dla przypomnienia ).Ale to nie mogą być kontenery(ŻORY,BYTOM).Żyjemy w XXI w.Nie mniej ważne, to dać tym ludziom pracę.Jakąkolwiek godziwą pracę.I w tym tkwi problem.Tu jednak dużą rolę winny odgrywać władze i społeczności lokalne,które u nas nie są zorganizowane.Brak społeczeństwa OBYWATELSKIEGO!!!Mamy partie walczące o władzę na wszystkich szczeblach!!!
" Siłę społeczeństwa, mierzy się dobrem słabych".Pozdrawiam

J
Józef Brzozowski

Częściowo masz rację. Kompromitacją wszystkich partii politycznych jest ubóstwo socjalne ogromnej masy społeczeństwa.
To ONI, czyli ci co podobno w naszym imieniu rządzą w Polsce winni są że zbyt wiele naszych pieniędzy idzie na ich utrzymanie, na kosztowne wycieczki pań i panów posłów RP, na bizantyjski styl życia tych z rządu i ministerstw, na horrendalne koszty wojen irackiej i afgańskiej.
Ale z drugiej strony część z tych ludzi nie jest bez winy. Jak mają reagować współmieszkańcy w bloku, gdzie pan X chwali się że nie płaci czynszu bo złodziejom nie będzie płacił. Na gorzałę ma, ale koszty remontu, ogrzewania jego mieszkania i zużytej wody mają płacić sąsiedzi. Szkoda mi jego dzieci, ale one też się uczą w rodzinie jak żyć kosztem innych.
Nie chcemy bezdomnych, więc jakoś musimy utrzymywać te mieszkania socjalne i kontenery które przynajmniej dla niektórych będą postrachem by nie żyli kosztem innych.

b
bogaty w socjal

Maja sie czym chwalic,bo familoki dostali za friko po upadlej RZWM '' HUTA SILESIA' reszte mieszkan zakladowych probowali sprzedac - ale wszyscy sa tu tak bogaci ze tylko czesc wykupila mieszkania na wlasnosc.Teraz wspulnota solidarnie doklada do reszty,a pseldo biedni smieja sie z tych co wybulili za mieszkania.

e
emeryt

Niema czym się chwalić!!! Bo w Niedopczycach na ul. Andersa Lokadorzy korzystają z tojtojów!!!! ludzie 21 wiek kto to widział, smród na całą okolice, a nasi radcy miasya się chwalą, niema czym kochani niema czym, ważne że w urzędzie są w ubikacjach kafelki, a w tojtoju jak będzie pełno to ludzie mogakozystać z parku jest obok!!! Normalnie wstyd

G
GRONO ŚLĄZAKÓW

cytat.."W nietypowy sposób z brakiem lokali socjalnych radzą sobie urzędnicy w sąsiednich Żorach. W mieście powstało osiedle blaszanych kontenerów, w których mieszkają osoby, eksmitowane z mieszkań komunalnych i spółdzielczych." TO JEST WŁAŚNIE POLSKA POLITYKA-WIELKA POLITYKA!!!Ci ludzie w Żorach,Rozbarku.Chropaczewie, Załężu i w tysiącach miejsc w POLSCE, to jest kompromitacja wszystkich partii politycznych w kraju,od lewa do prawa i polityków.Wielka polityka,marazm gospodarki,ubóstwo socjalne ogromnej masy społeczeństwa,miernota elit politycznych....QVO VADIS POLSKO(dokąd zmierzasz POLSKO)

Dodaj ogłoszenie