Rybnik jednak ma Jarmark Wielkanocny. Zwabił górali i mieszkańców Polesia. Co można tu kupić? TOWARY, CENY

Aleksander Król
Aleksander Król
Co kupisz na Jarmarku Wielkanocnym w Rybniku?SPRAWDŹ W GALERII TOWARY CENY >>>Aleksander Król
Rybnik zwabił górali z okolic Nowego Targu i mieszkańców dalekiego Polesia Lubelskiego, którzy przyjechali, by na tutejszym Jarmarku Wielkanocnym, który dziś (12.03) ruszył na rynku, sprzedawać swoje regionalne sery czy miody. - Rybnik jest wyjątkowy, że organizuje w tych czasach jarmarki. Na Boże Narodzenie był chyba tylko tutaj. W całej Polsce nic się nie działo, odwołali wtedy wszystkie jarmarki. Dlatego znów tu jesteśmy – mówią nam handlarze z rybnickiego jarmarku wielkanocnego.

Rybnik zwabił górali i mieszkańców Polesia. Nigdzie nie ma teraz jarmarków

Na stoisku pani Moniki słoiki miodów stoją jak żołnierze w równiutkich szeregach. Od najtańszych – wielokwiatowego i rzepakowego (35 zł za duży słoik z 1,25 kg miodu) przez droższe - gryczany, lipowy, leśny, akacjowy (40 zł) do najdroższych – spadziowego za 60 zł i wrzosowego 90 zł. Są też inne towary – m.in. pyłek kwiatowy czy świeczki. Pani Monika przyjechała do Rybnika aż z dalekiego Polesia Lubelskiego. Dalego, ale po drodze trudno o inne jarmarki.

- Rybnik to fajne miasto, fajny tu jarmark organizują. Nawet w dobie koronawirusa. W okresie świąt Bożego Narodzenia chyba tylko tu był. Nie mieliśmy wtedy żadnych innych jarmarków, bo nigdzie nie były organizowane. Teraz przed Wielkanocą będziemy oprócz Rybnika także w Katowicach – tam też jest teraz jarmark – mówi nam pani Monika ze Złotej Pszczoły. Jak mówi o sobie – najmłodsza ze sprzedawców.

Dodaje, że dawniej, przed epidemią jeździli na takie jarmarki po całej Polsce, ale to się skończyło. Został tylko Rybnik.

- Przyjeżdżamy tu co roku od dobrych kilku lat. Wyjazdy na Śląsk zaczęły się z 20 lat temu. Tato właściciela 20 lat temu stał z miodami w Chorzowie – mówi nam pani Monika.

Gdyby nie Rybnik górale nic by nie sprzedali

Stoisko obok swoje sery z Podhala sprzedają górale z okolic Nowego Targu. Zachwalają serowe zajączki po 8 zł, które pięknie będą pasowały do koszyczka wielkanocnego. Dlaczego wybrali Rybnik? Z tych samych powodów.

- Na Boże Narodzenie my tak samo jeździli tutaj, to był chyba jedyny jarmark w okolicy. Teraz Gliwice też robią i tam też będziemy – mówi nam pan Rafał.

Muszą wykorzystać każdą okazję na zarobienie paru groszy, bo epidemia mocno dała im w kość.

- Kiedyś to ciągle były wyjazdy, a teraz nic. Gdyby nie Rybnik na Boże Narodzenie, to by nie było więcej, gdzie co sprzedać z powodu pandemii – mówi pan Rafał.

Dodaje, że i przez internet sprzedaż nie idzie, bo ludzie starsi się na tym nie znają. Wiadomo wolą przyjść do sklepu niż siedzieć przez komputerem.

Pani Justyna do Rybnika przyjechała z Koszęcina. Na cały rynek pachną jej wędliny, szynki i boczki.
Wszyscy pytają ją o boczek rolowany za 44 zł zł za kilo – rzeczywiście wygląda, że palce lizać i o pasztet z królika (20 zł) chyba z myślą już o świętach.

Nie przeocz

Pani Justyna mówi, że oprócz Rybnika będą też mieli swoje stoisko w Katowicach. -

Na Boże Narodzenie jarmark był chyba tylko tutaj. Może w Gliwicach też. A w całej Polsce chyba nie było – dodaje.

Kurki z WTZ jak z najdroższego sklepu w galerii

Na jarmarku wielkanocnym w Rybniku mają okazję zaprezentować swoje prace też uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej z Rybnika. Stroiki z porcelanowymi kurkami – bez przesady – wyglądają jak z najdroższych sklepów z galerii handlowych. Są przepiękne.

Naprawdę w pracowniach Warsztatów Terapii Zajęciowej Przystań w Rybniku i Latarni z Niedobczyc powstają takie cuda? - pytamy.

- Oczywiście, nasi podopieczni z niepełnosprawnością intelektualną robią je od podstaw. Zaczynają np. od szlifowania drewnianych podstaw stroików, następnie w pracowni ceramicznej wypalają kurki i tak powolutku powstaje takie cudo – mówi Ewa Łukasik, instruktor terapii zajęciowej w WTZ Przystań w Rybniku.

Stroik z przepiękną ceramiczną figurką kosztuje 25 zł. W galerii handlowej zapłacilibyśmy za niego majątek. A cudnych rzeczy tu cała masa – małe witrażyki, ceramiczne jaja, wyroby z wikliny czy powstające w pracowni krawieckiej. Małe dzieła sztuki.

Zobacz koniecznie

W pandemii zakupy na świeżym powietrzu dobrą alternatywą dla sklepów

W sytuacji pandemicznej, przedświąteczne zakupy na wolnym powietrzu wydają się dobrą alternatywą dla biegania po sklepach. Zapraszamy na rybnicki rynek i ruszający tam w piątek, 12 marca, jarmark wielkanocny - informuje Agnieszka Skupień, rzecznik, Urzędu Miasta Rybnika.

Jarmark czynny będzie:

  • poniedziałek-piątek 10.00-18.00,
  • sobota-niedziela 10.00-20.00.

Dodatkowo, w weekend 27 i 28 marca na płycie rynku pojawi się zagroda z alpakami, a jeśli przepisy pozwolą, to także karuzela wenecka - dodaje Skupień.

- Ponadto rynek będzie odświętnie udekorowany, a w jego centralnym punkcie pojawi się piękna aranżacja - kwietna łąka. Wszystko to, by poczuć wiosnę w sercu - mówią urzędnicy z Rybnika.

Sprawdź co można kupić na Jarmarku Wielkanocnym w Rybniku:

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie