Rybnik. Kamienica się zawaliła. Kamera nagrała katastrofę. "Usłyszeliśmy hałas, potem zobaczyliśmy osuwającą się ścianę budynku"

Aleksander Król
Aleksander Król
Arek Biernat
Arek Biernat

Wideo

Zobacz galerię (26 zdjęć)
Dramat w Rybniku. Dziś (18 marca) około południa runęła ściana frontowa jednej z najpiękniejszych kamienic rybnickiej starówki – popularnego Świerklańca, czyli najstarszej karczmy w Rybniku, której korzenie sięgają średniowiecza. Kilka dni temu nasz dziennikarz gościł wewnątrz zabytkowego budynku, w którym trwały intensywne prace remontowe. Jak tłumaczył nam przedsiębiorca, wewnątrz miała powstać nowa restauracja. Niestety Świerklaniec runął. - To trwało kilka sekund. Najpierw usłyszeliśmy hałas, potem zobaczyliśmy osuwającą się ścianę budynku, a następnie jedną wielką chmurę pyłu, która na kilkadziesiąt sekund przysłoniła nam widok – mówi nam Andrzej Kieś, pracownik pobliskiego punktu informacji miejskiej Halo! Rybnik.

Rybnik. Zawalił się Świerklaniec, najstarsza karczma w Rybniku. "Usłyszeliśmy hałas, potem zobaczyliśmy osuwającą się ścianę budynku"

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Na każdym z wlotów w ulicę Sobieskiego, na rynku, przy ul. Łony, czy Św. Jana, stoją radiowozy oraz straże pożarne. Biało-czerwonymi taśmami zamknięto przejścia dla pieszych.

Mieszkańcy z daleka obserwują rumowisko. W południe runęła ściana frontowa jednej z najpiękniejszych kamienic rybnickiej starówki – popularnego Świerklańca, czyli najstarszej karczmy w Rybniku, której korzenie sięgają średniowiecza.

Kamienica w Rybniku się zawaliła NAGRANIE

- To trwało kilka sekund. Najpierw usłyszeliśmy hałas, potem zobaczyliśmy osuwającą się ścianę budynku, a następnie jedną wielką chmurę pyłu, która na kilkadziesiąt sekund przysłoniła nam widok – mówi nam Andrzej Kieś, pracownik pobliskiego punktu informacji miejskiej Halo! Rybnik.

Nie widział uciekających z burzącej się kamienicy ludzi.
- Moją uwagę przykuł samochód, który w ostatniej chwili odjechał spod walącej się ściany – mówi Kieś.

Dodaje, że nie jest w stanie powiedzieć, czy byli tam ludzie. Zauważa jednak, że ulica Sobieskiego odchodząca od rynku to główny trakt biegnący w stronę Bazyliki. Codziennie przechodzą tędy tłumy mieszkańców.

Na szczęście jednak w feralnym momencie nikogo pod Świerklańcem raczej nie było.

- Z naszych ustaleń wynika, że zawaliła się ściana frontowa budynku. Było wewnątrz 13 pracowników firmy budowlanej, ale na szczęście wszyscy zdążyli opuścić budynek przed katastrofą – mówi nam asp. Bogusława Kobeszko, rzecznik rybnickiej policji.

Konieczna była też ewakuacja osób z sąsiadujących ze Świerklańcem budynków.
- Ewakuowaliśmy w sumie 20 osób – dodaje Kobeszko.

Na miejsce ściągnięto specjalistyczną grupę ratowniczo-poszukiwawczą z psami do przeszukiwania rumowisk z Jastrzębia-Zdroju. Na wszelki wypadek wezwano też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który wylądował na pobliskim lotnisku.

Na szczęście psy niczego nie znalazły.

- Najpierw puszczony był pierwszy pies, gdy przeszedł i niczego nie znalazł, w rumowisko poszedł drugi. On też wrócił niczego nie znajdując – mówi nam Bogusław Łabędzki, rzecznik PSP w Rybniku.

W tej sytuacji służby mogą przystąpić do odgruzowania ruin. - Dopiero po odgruzowaniu będziemy mogli z całą pewnością stwierdzić, że nikt nie został zasypany – dodaje Łabędzki. - Musimy używać ciężkiego sprzętu, bo stan tego budynku zagraża bezpieczeństwu ratowników – dodaje.

Rybnik. Zawaliła się kamienica Świerklaniec. W katastrofie b...

Na miejsce ściągnięto już ciężki sprzęt, który rozpoczął pracę na rumowisku.

W Urzędzie Miasta Rybnika tłumaczą, że kamienica nie należy do miasta, a do prywatnego właściciela.

- Inwestor otrzymał zgodę z wydziału architektury na przebudowę, a Wojewódzki Konserwator Zabytków w Katowicach wydał tzw. milczącą zgodę, tzn. nie wyraził sprzeciwu – tłumaczy Agnieszka Skupień, rzecznik Urzędu Miasta Rybnika.

Jak tłumaczy Wojewódzki Konserwator Zabytków odniósł się jedynie co do wymiany okien w kamienicy, ale wydał na to zgodę.

Nie przeocz

Ostateczną decyzję, co do przyszłości Świerklańca podejmie Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Na chwilę obecną trudno stwierdzić, czy kamienicę trzeba będzie rozebrać.

Nieoficjalnie mówi się, że podczas prac naruszone zostały konstrukcje, które pamiętają czasy średniowiecza. Świadkowie mówią też o grubych belkach, które leżały wcześniej przed kamienicą - trudno stwierdzić, czy były to jakieś ważne elementy konstrukcyjne.
Trudno wyrokować, dlaczego ściana i stropy runęły.

Internauci piszą przy okazji o odczuwalnym wstrząsie z kopalni - czy mógł mieć jakiś wpływ na katastrofę budowlana? Tego wątku na razie nikt nie potwierdza. Dyspozytor WUG twierdzi, że "niczego nie mieli".

Zobacz koniecznie

Kilka dni temu nasz dziennikarz gościł wewnątrz zabytkowego budynku. Trwały tu intensywne prace związane z przebudową obiektu. Przedsiębiorca przyznał, że chce wykorzystać atut wielkiej sali na piętrze, która pomieści wiele osób na raz.
- Wcześniej – zarówno na rynku, jak i na Kościuszki, nie mieliśmy tak wielkiej sali, gdzie można by było zorganizować dużą uroczystość. Teraz chcemy to wykorzystać. Bierzemy parter i piętro. Na parterze robimy restaurację, a na górze chcemy zrobić taką salę na roczki, chrzciny, wesela, czy pięćdziesiątki – zdradzał w rozmowie z DZ. Przyznał, że w planach są małe koncerty, czy wernisaże.

Karczma odgrywała ważną rolę w historii Rybnika. W 1928 roku ówczesna gazeta pisząc o wyborach pisała na przykład, że...
“w Świerklańcu sala dosłownie pęka w szwach, takie jest poparcie rybniczan dla Bloku Ludowego i Wojciecha Korfantego. Przybyło też ok. 10 niezrzeszonych, będących zresztą „pod wpływem”, ale widząc zdecydowanie korfanciarzy zrezygnowało z pierwotnych zamiarów i ograniczyło się do gwizdów (nawet ów wpływ nie wpłynął na ich odwagę). Zebranie zakończono okrzykami na cześć Najjaśniejszej Rzeczpospolitej i Wojciecha Korfantego."

Małgorzata Płoszaj, miłośniczka historii dodaje:
Kiedyś występował tu chór Dana, Mieczysław Fogg, Ludwiżanka, młodziutka Irena Kwiatkowska, bili się bokserzy, zawzięcie grano w pokera, wspólnie ucztowali katolicy, ewangelicy i żydzi, ludzie głosowali za bądź przeciw Polsce, stała brama powitalna w 1922. W tym budynku miały miejsce najważniejsze wiece polityczne przedwojennego Rybnika. "Za starego piyrwy" serwowano tu podgardle i smażone kiszki, za komuny kalmary, po jej odejściu wszystkie możliwe kuchnie świata. Wielki żal - informuje Małgorzata Płoszaj.

Dodajmy, że materiałach źródłowych można znaleźć zapiski, że już na początku XIII wieku funkcjonowały dwie gospody. Jedna była przy dawniejszym rynku (obecnie Plac Wolności), druga zwana Świeklańcem - ponieważ miała prawo urządzania w dnie targowe zabaw tańcowych, czyli tzw. świerków, stała przy kościele parafialnym.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie