Rybnik. Manifestacja pod hasłem Ani jednej więcej! Upamiętnili panią Izę, która zmarła w pszczyńskim szpitalu

Barbara Kubica-Kasperzec
Barbara Kubica-Kasperzec

Wideo

Udostępnij:
Ani jednej więcej! - pod takim hasłem w Rybniku, podobnie jak w wielu polskich miastach, odbyła się w sobotni wieczór manifestacja. Mieszkańcy regionu wyszli na ulice i pokazali swoją solidarność ze zmarłą w szpitalu w Pszczynie ciężarną kobietą. Mamy dość fanatyzmu! Nie składamy parasolek! - to tylko niektóre z haseł, które przewijały się w czasie manifestacji.

- Życie kobiety jest na pierwszym miejscu, nie ma zgody na to, byśmy były traktowane jak inkubatory. Dość chorych projektów Kai Godek, organizacji tzw. pro life. Nie uda wam się nas zniszczyć, nie złożymy parasolek – podkreślała jedna z uczestniczek manifestacji.

I taki był wydźwięk tej manifestacji. Podkreślano solidarność z rodziną zmarłej kobiety, podkreślano, że umierała w samotności, ale teraz są za nią tłumy. Wykrzyczano złość - złość na panujące w Polsce przepisy antyaborcyjne, na fanatyzm religijny i fakt, iż w całej tej dyskusji głos pojedynczych kobiet, jest zwykłe mało słyszalny.

Mówiono o tym, że to każda z kobiet we własnym sumieniu powinna podjąć decyzje, czy chce urodzić dziecko z wadami wrodzonymi, czy nie.

- Nikt nie ma prawa decydować za nas. To nie jest Średniowiecze, kiedy nie można było nic zrobić, kiedy życie ciężarnej kobiety wisi na włosku - mówiła jedna z kobiet.

Hanna Kustra, członek rybnickiej Rady Kobiet, a także jedna z organizatorek protestu przypominała historię pani Izy, kobiety z Pszczyny, która zmarła w szpitalu, bo nie doczekała się pomocy po tym, jak odeszły jej wody płodowe w 22 tygodniu ciąży. Lekarze czekali aż płód umrze. Niestety zbyt długo.

Nie przeocz

U kobiety rozwinęła się sepsa, na którą 30-latka zmarła.

- Pozostawiona sama sobie, odchodziła w męczarniach bez nadziei, że zobaczy ponownie swoich bliskich i córeczkę. Trudno wyobrazić mi sobie skalę smutku i tragedii, która spadła na jej bliskich. Nie możemy milczeć i patrzeć obojętnie na to, jak kobiety umierają wskutek bezdusznego, bezczelnego prawa - mówiła Hanna Kustra.

Protestujący udali się także pod biuro posła Bolesława Piechy, zostawili znicze.

Pszczyna. Protest po śmierci ciężarnej kobiety: Ani jednej więcej!Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Pszczyna. Protest po śmierci ciężarnej kobiety. Marsz dla Iz...

Przypomnijmy, że do sprawy wczoraj odniósł się też premier Mateusz Morawiecki. Zdaniem premiera, zeszłoroczne orzeczenie upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego wyłączające ciężkie wady płodu z przesłanek legalnej aborcji nie zmieniło nic w sytuacji kobiet, dla których ciąża wiąże się z zagrożeniem zdrowia i życia.

- Lekarze mają obowiązek ratować zdrowie i życie matki, taki jest stan prawny dzisiaj - stwierdził Morawiecki.

Premier podkreślił, że okoliczności śmierci 30-letniej kobiety w szpitalu w Pszczynie powinny być dogłębnie wyjaśnione.

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie