Rybnik: Załoga psychiatryka jest skłócona

Barbara Kubica
Transparent potępiający protest zawisł na bramie
Transparent potępiający protest zawisł na bramie Fot. Agnieszka Materna
Strajk generalny, który podjęli pielęgniarze i pielęgniarki w Państwowym Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku unaocznił, jak bardzo podzielona i skłócona jest załoga lecznicy.

W tym samym czasie, gdy ponad 200 związkowców okupowało klub pacjenta, domagając się podwyżek, reszta załogi, głównie lekarze, psychiatrzy i terapeuci, wysyłali do marszałka województwa śląskiego Bogusława Śmigielskiego list, w którym potępiają strajk i stają w obronie dyrektora lecznicy. Na głównej bramie szpitala wywiesili transparent z hasłem "Stop strajkowi!".

- Nie mogę się zgodzić ze stanowiskiem prezentowanym przez strajkujących. Większość pracowników też jest oburzona tym, co się teraz w szpitalu dzieje - mówi Piotr Dragan, przewodniczący komisji zakładowej Związku Zawodowego Lekarzy.

W odpowiedzi na postulaty strajkujących, którzy domagają się między innymi odwołania ze stanowiska urzędującego dyrektora lecznicy, Andrzeja Krawczyka, pozostali pracownicy stają w obronie swojego szefa. - Dyrektor Krawczyk zdecydował się na szczery i sprawiedliwy dialog z załogą. Uczciwie przedstawił sytuację szpitala i poprosił załogę o pomoc. Zaczął też naprawiać błędy organizacyjne poprzedniego szefa. Stało się to pretekstem do niewybrednych ataków ze strony części związków zawodowych - twierdzą lekarze i terapeuci w liście skierowanym do marszałka województwa. - Szkalowanie obecnego dyrektora zawiera absurdalne pomówienia o nierówne traktowanie poszczególnych grup zawodowych, niegospodarność i niekompetencję - przekonują. Sygnatariusze pisma podkreślają także, że dyrektor ma konkretną wizję pracy szpitala.

- List poparcia na pewno cieszy i jest miłym akcentem w trudnym czasie strajku - powiedział nam wczoraj Andrzej Krawczyk.

Co o rozłamie w załodze sądzą strajkujący związkowcy?

- Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. My nie chcieliśmy strajku, ale zostaliśmy zmuszeni do działania, bo dyrektor odebrał nam pieniądze, które wywalczyliśmy dwa lata temu, i które nam się należały - mówi Michał Stawowski ze Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Wczorajsze negocjacje strajkujących związkowców z dyrekcją zakończyły się fiaskiem. Związkowcy zapowiadają zaostrzenie strajku. W piątek będą pikietować budynek dyrekcji szpitala.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie