Rybnik: Zrywamy łańcuchy! Akcja obrońców praw zwierząt na rynku

Barbara Kubica-Kasperzec
Barbara Kubica-Kasperzec
Akcja "Zrywamy łańcuchy" w Rybniku
Akcja "Zrywamy łańcuchy" w Rybniku Daniel Wojaczek
"Zrywamy łańcuchy" to akcja obrońców praw zwierząt. Ma uświadomić wszystkim, że trzymanie psów na łańcuchach, to swego rodzaju znęcanie się nad zwierzakiem. Po dwóch latach przerwy, happening obrońców zwierząt znów zagościł na rybnickim rynku.

Aktywiści, sympatycy czworonogów, wzięli w sobotę udział w akcji "Zrywamy łańcuchy".

- Trzymanie psów na łańcuchu niestety wciąż jest w Polsce legalne. W oczekiwaniu na zmianę ustawy, która wprowadzi całkowity zakaz łańcuchów dla psów, poprzez akcję „Zerwijmy łańcuchy” chcemy ulżyć im w cierpieniu. Już od 15 lat portal psy.pl walczy o poprawę warunków życia psów trzymanych na łańcuchach - zapowiadali organizatorzy happeningu na rybnickim rynku

.

W akcji udział wzięli m.in. aktywiści rybnickiego stowarzyszenia Pet Patrol, które od lat zajmuje się niesieniem pomocy czworonogom.

- Był z nami jeden z naszych podopiecznych, który prawie całe życie spędził na łańcuchu, Borysek. To przykład psa, który dosłownie walczył o przeżycie. Pseudbuda, ciężki łańcuch i pięciokilogramowy Borysek. Do dziś nosi znamiona na ciele. Prawdopodobnie nie raz gryziony przez inne psy, które miały dostęp do uwięzionego Boryska, ponieważ mieszkał na nieogrodzonej działce. Nie widzi na jedno oczko. Ma stare blizny na ciele oraz padaczkę... Długo trwało zanim zaufał człowiekowi. Dziś ma już swoją kochająca rodzinę - mówią przedstawiciele Pet Patrolu.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie