Rynce z Gorola i ładowanie akumulatorów polskości na Zaolziu...

    Rynce z Gorola i ładowanie akumulatorów polskości na Zaolziu ZDJĘCIA

    Zdjęcie autora materiału

    Łukasz Klimaniec

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Gorolski Święto w Cieszynie
    1/25

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Łukasz Klimaniec

    Gorolski Święto to największa polska impreza na Zaolziu. Przez cały miesiąc można ją oglądać w lutym na niezwykłych zdjęciach Beaty „Indi” Tyrny z Cieszyna w Gminnym Ośrodku Kultury w Jasienicy. – Kiedy byłem tu pierwszy raz, to miałem wrażenie, że to ładowanie akumulatorów polskości – mówi o tym wydarzeniu Jarosław jot Drużycki, autor książki „Nie tylko Gorolski – więcej niż Święto”.
    Gorolski Święto to największa polska impreza na Zaolziu, która odbywa się nieprzerwanie od ponad 70 lat.

    - To festiwal folklorystyczny z muzyką góralską, muzyką gór, Beskidów, ale i dalszej części Karpat. Ale przede wszystkim to miejsce, w którym Polacy z Zaolzia spotykają się, żeby pobawić się, spotkać ze sobą, potańczyć, napić. Tam zjeżdża całe polskie Zaolzie - od Bogumina po Mosty. Ale przyjeżdża też coraz więcej ludzi z Polski, kiedy dowiadują się, że choć jest granica między Polską, a Republiką Czeską, to nie znaczy, że tam są tylko Czesi, ale że są też Polacy – mówi Jarosław jot Drużycki, autor książki „Nie tylko Gorolski – więcej niż Święto”.

    Zobaczcie zdjęcia:

    Zobacz galerię

    I o tym jest też jego książka – to forma reportażu z elementami faktograficznymi poświęconymi genezie święta i jego charakterowi. Bo Gorolski Święto to także wydarzenie, które utrwala polskie więzi na Zaolziu. – Kiedy byłem tu pierwszy raz, to miałem wrażenie, że to ładowanie akumulatorów polskości – mówi Jarosław jot Drużycki.

    RECENZJA KSIĄŻKI O GOROLSKIM ŚWIĘCIE. PRZECZYTAJCIE!

    Promocja książki Drużyckiego towarzyszyła piątkowemu wernisażowi wystawy zdjęć Beaty „Indi” Tyrny z Cieszyna „Rynce z Gorola”, jaki miał miejsce w Gminnym Ośrodku Kultury w Jasienicy. Zdjęcia zostały wykonane podczas kilku edycji Gorolskiego Święta i są swego rodzaju opowieścią o jego organizacji i przebiegu – od pomysłu, przez przygotowanie podestu, jedzenie, zabawę, sprzątanie i pożegnanie. Ale w odróżnieniu od innych zdjęciowych reportaży ukazują głównie dłonie.

    - Te zdjęcia z Gorolskiego Święta są troszeczkę przekadrowane. Zamiast pokazać to, co dzieje się na Gorolskim Święcie w formie szerokiego kadru, na którym są całe postaci i coś się dzieje, ukazują Gorolski Święto poprzez wąski kadr samych dłoni – wyjaśnia Beaty „Indi” Tyrna. Ręce, czyli tytułowe "Rynce z Gorola" to nietuzinkowe spojrzenie na ten wyjątkowy festiwal folklorystyczny.

    Wernisażowi w GOK w Jasienicy towarzyszył występ uznanej Kapeli Wałasi. Wystawę "Rynce z Gorola" w GOK w Jasienicy można oglądać do końca lutego.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Choroby zakaźne - oni pamiętają! Film Śląskiej Izby Lekarskiej



    TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego



    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    DZ poleca

    Najlepsze studniówki 2019: szalona zabawa

    Najlepsze studniówki 2019: szalona zabawa

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Zobaczcie, jak mieszkają polscy milionerzy ZDJĘCIA

    Zobaczcie, jak mieszkają polscy milionerzy ZDJĘCIA