MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rynek w Wodzisławiu zniszczyły walki II wojny światowej. Teraz przedwojenną starówkę można podziwiać w muzeum. Odtworzono ją na makiecie

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Prace nad makietą nie należały do łatwych. Były bardzo czasochłonne.
Prace nad makietą nie należały do łatwych. Były bardzo czasochłonne. Piotr Chrobok
Z zachowaniem najdrobniejszych szczegółów - w tym kostki brukowej i stanu poszczególnych kamienic - odwzorowany został rynek w Wodzisławiu Śląskim z czasu przełomu XIX i XX wieku, który przedstawiono na makiecie. Rynek, który wręcz zniknął z powierzchni ziemi podczas walk w II wojnie światowej odtworzyło wodzisławskie Muzeum. To w nim można go podziwiać.

Powstała makieta wodzisławskiego rynku z przełomu XIX i XX wieku

Jego kształtu, ani wyglądu pamiętać nie są w stanie żadni z mieszkańców Wodzisławia. Chyba, że ci najstarsi, którzy w mieście żyli jeszcze przed wybuchem II wojny światowej. Pozostali jedyne co mogą o nim wiedzieć to tyle, co przekażą im starsze pokolenia z opowiadań. Nawet historycy i muzealnicy mieli bowiem problemy z ustaleniem informacji o nim. Te zachowały się jedynie głęboko w źródłach.

Udało się jednak do nich dotrzeć. A to otworzyło drogę do tego, żeby każdy mieszkaniec Wodzisławia mógł na własne oczy przekonać się, jak niegdyś wyglądała miejska starówka. Ta została odtworzona na makiecie, którą zaprezentowano w wodzisławskim Pałacu Dietrichsteinów, czyli Miejskim Muzeum.

- Mieszkańcy będą mogli zobaczyć budynki, które stały na rynku, ich architekturę. Budowle "odziane w kostiumy" barokowe, klasycystyczne czy secesyjne, których już nie ma. Są też zrobione figurki ludzi - inscenizacje życia. Badania wykazały, kto mieszkał na rynku. Dla przykładu piekarz - zostały odtworzone witryny - mówił na kilkanaście minut przed udostępnieniem wystawy, Sławomir Kulpa, dyrektor Muzeum Miejskiego w Wodzisławiu Śląskim, dodając, że został odtworzony świat, którego - zgodnie z tytułem wystawy - już nie ma.

- Rok 1945 kończy pewną epokę. Bombardowania w lutym i marcu - nastąpiło zgładzenie całego miasta, w 80 procentach. Później nastąpił nowy ustrój. Nastąpiła nacjonalizacja. Te miejsca (na rynku - przyp. red) przejęło państwo. I budowane zostały inną architekturę. Ona się nie trzymała tego, co było. Nadano wzorzec renesansowy rynku - wyjaśnia dyrektor wodzisławskiego muzeum.

Makieta wodzisławskiego rynku jedyną taką w Polsce. Prace nad jej stworzeniem trwały lata

Makieta wodzisławskiego rynku jest wyjątkowa nie tylko w skali miasta. Jest tak również z tego względu, że jak dotąd coś podobnego nie powstało w żadnym muzeum w całej Polsce.

- Ta wystawa jest awangardowa. Nikt - sprawdzałem - w całej Polsce nie ma takiej dioramy - podkreśla Sławomir Kulpa, dodając, że jej przygotowanie nie było łatwym zadaniem. To był bardzo żmudny, pracochłonny proces. To jest najbardziej pracochłonna wystawa w dziejach całego muzeum - zaznacza.

Trudności było dosyć sporo, począwszy od braku źródeł na ich niekompletności skończywszy. - Wiele źródeł praktycznie nie istnieje. Zachował się tylko wycinek gazet. Znalezienie tego, to było szukanie igły w stogu siana - zauważa dyrektor wodzisławskiego muzeum.

- Najczęściej zdjęcia robiło się z wieży kościoła Ewangelickiego. Na pocztówkach były najładniejsze budowle - przyznaje dyrektor Sławomir Kulpa, który dodaje, że w ogóle nie było fotografii brzydkich budowli.

Czasochłonne podczas przygotowywania makiety było też wierne odwzorowanie rynku z okresu przełomu XIX i XX wieku. Pracował nad tym cały zespół ludzi, który - jak zapewnia dyrektor Muzeum Miejskiego w Wodzisławiu Śląskim - zadbał o wszelkie detale.

- Są odwzorowane budynki - odrapane tynki. To ma przybliżyć nas do realiów, które były, które panowały. Są zrekonstruowane bruki, podświetlenia - informuje o szczegółach wystawy Sławomir Kulpa, który dodaje, że ma ona multimedialny charakter w postaci ścieżki dźwiękowej i nagranych informacji o Wodzisławiu z tamtych lat i jego rynku.

Wodzisławianie rynek sprzed wieku będą mogli oglądać jako wystawę stałą

Wodzisławski rynek zawarty na makiecie został zaprezentowany podczas Nocy Muzeów w Pałacu Dietrichsteinów. Jako że stanowi on wystawę stałą, będzie go można podziwiać bez ograniczeń.

- Zobaczycie państwo piękną przestrzeń wodzisławskiego rynku. Przeniesiemy się w nieznany nam czas. Poprzez obraz rynku poznamy Wodzisław 120 lat temu. Poznamy mieszkańców, czym się zajmowali, jakie mieli pasje i profesje, jak żyli, jakie usługi były świadczone. Podróż w nieznany nam świat - zwrócił się z kolei do wodzisławian, którzy przyszli na premierę wystawy makiety, Mieczysław Kieca, prezydent Wodzisławia Śląskiego.

Te z osób, które miały okazję już go zobaczyć, nie kryły pozytywnych opinii na jego temat. - Jestem pod wrażeniem. Piękna rzecz. Szczególnie kamienice. Rynek jest przecudny. Każdy, kto tu mieszka i chociaż troszkę z Wodzisławiem jest związany powinien to zobaczyć - oceniała wystawę pani Ewa, mieszkanka powiatu wodzisławskiego.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni