Ryszard Terlecki komentuje aferę z Pegasusem. "Przez osiem lat rządów PO miałem podsłuch na telefonie"

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Ryszard Terlecki komentuje aferę z Pegasusem. "Przez osiem lat rządów PO miałem podsłuch na telefonie"
Ryszard Terlecki komentuje aferę z Pegasusem. "Przez osiem lat rządów PO miałem podsłuch na telefonie" Adam Jankowski
Udostępnij:
- Przez osiem lat rządów PO miałem podsłuch na telefonie. Jestem o tym przekonany, choć nie mam żadnych dowodów — powiedział szef klubu PiS Ryszard Terlecki, odnosząc się do afery dot. podsłuchiwania opozycji Pegasusem.

Szef klubu PiS Ryszard terlecki został zapytany w Sejmie o senacką komisję nadzwyczajną dotyczącą systemu Pegasus, na której we wtorek m.in. prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś mówił o tym, że "padł ofiarą nielegalnej inwigilacji".

- Przez osiem lat rządów Platformy miałem podsłuch na telefonie. Jestem o tym przekonany, choć nie mam żadnych dowodów, więc opowiadać takie rzeczy można sobie spokojnie i bez odpowiedzialności — odpowiedział Terlecki.

We wtorek, podczas drugiego dnia posiedzenia senackiej komisji wysłuchany został między innymi obecny prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś, który poinformował, że był inwigilowany. - Obecna sytuacja prawna i faktyczna sprawia, że ofiarą nielegalnej inwigilacji może być każdy. Przykładem jest wniosek o uchylenie mi immunitetu. Chociaż nadal posiadam immunitet, wniosek zawiera fragmenty tendencyjnie cytowanych fragmentów z mojej skrzynki mailowej – zakończył.

Odpowiadając na pytanie senatora Michała Kamińskiego, czy uważa, że jest ofiarą nielegalnej inwigilacji, odpowiedział twierdząco. Wyjaśnił również, że uważa, że inwigilacja jest prowadzona od roku 2017 do chwili obecnej.

[cyt]- W 2017 roku podczas remontu mieszkania służby Krajowej Administracji Skarbowej zauważyły tam kable, które mogły służyć do podsłuchiwania mojego mieszkania. W 2018 roku podjęto próbę włamania się do mojego prywatnego telefonu, by przejąć z niego wszelkie treści. Przykład inwigilacji mojej osoby miał miejsce również później. Podejrzewam, że do dzisiaj służby nad tym pracują. Jest w zarzutach powołana cząstkowa informacja z moich maili z 2020 roku - wyjaśnił.p/cyt[

Afera Pegasusa

20 grudnia 2021 roku agencja prasowa Associated Press ujawniła, że grupa badaczy z kanadyjskiego Citizen Lab, które działa przy Uniwersytecie w Toronto, w swojej ekspertyzie wykazała dowody na inwigilację opozycji.

Według informacji zdobytych przez ekspertów w Polsce inwigilowani oprogramowaniem Pegasus mieli być mecenas Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek oraz senator KO Krzysztof Brejza. Inwigilację Brejzy potwierdziła także niezależna organizacja pozarządowa Amnesty International, która zajmuje się między innymi przestrzeganiem praw człowieka. Według Citizen Lab senator KO był inwigilowany 33 razy podczas trwania kampanii wyborczej w 2019 roku.

29 grudnia 2021 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła Wrzosek wszczęcia śledztwa w sprawie cyberataku na jej telefon.

Obecnie w senackiej komisji zasiada siedmiu senatorów, nie ma w niej senatorów z Prawa i Sprawiedliwości. Partia rządząca odmówiła udziału w pracach komisji. Jak wyjaśniała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska, "ta sprawa jest polityczną hucpą, polityczną awanturą, chodzi o to, żeby dawać linię obrony tym osobom, wobec których toczy się postępowanie".

Do tej pory wysłuchani zostali: eksperci z Citizen Lab John Scott-Railton oraz Bill Marczak, były szef Najwyższej Izby Kontroli, a obecny senator Krzysztof Kwiatkowski, generał Marek Bieńkowski, doradca w Departamencie Administracji Publicznej NIK, prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś oraz senator Krzysztof Brejza.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Materiał oryginalny: Ryszard Terlecki komentuje aferę z Pegasusem. "Przez osiem lat rządów PO miałem podsłuch na telefonie" - Polska Times

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
20 stycznia, 08:09, Gość:

Wypada tylko czekać aż PiS zamieni się w RiP. Tak nam dopomóż Bóg.

Który Bóg ?

G
Gość
Wypada tylko czekać aż PiS zamieni się w RiP. Tak nam dopomóż Bóg.
G
Gość
Nie mam żadnych dowodów ale jestem przekonany , ze to nie pełowska pluskwa była tylko tradycyjny pislamowski łupież.
G
Gość
Złodzieja złap za rękę . Będzie twierdził, że to nie jego ręka . Z pisuarami jest ciekawiej . Złap ich za ręce . A to nie ręce , tylko zwykłe grabie grabiące do siebie . Złap ich za jaja . Nie mają jaj . Złap ich za kaczkę . Okaże się to był okres błędów i wypaczeń i kaczka też nie jest ich .
G
Gość
Komisja senacka niema żadnych uprawnień do tajnych informacji, więc mogą sobie POgdybać.
G
Gość
PiS nie mógł nikogo nielegalnie podsłuchiwać. To tacy porządni ludzie. Na wszystko była zgoda sądu. Oczywiście nie można tego sprawdzić, bo to jest ściśle tajne. Ale im wierzę, szczególnie Kamińskiemu i Wąsikowi. To osoby o nieposzlakowanej opinii.
N
Nemo G
P i S źnięty starzec. Ćpanie pozostawiło trwały ślad.
A
Antoni Adam
Ćpun za dużo kleju wywąchał i na starość nie wie co mówi.
Dodaj ogłoszenie