Rządu wprowadza specjalne rozwiązania dla Śląska. Chorzy z koronawirusem trafią do szpitali w całej Polsce

Marcin Zasada
Marcin Zasada

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W ciągu ostatnich 2 tyg. woj. śląskie z pozycji średniej stało się liderem liczby zachorowań w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców. Sytuacja na Śląsku będzie wymagała specjalnych rozwiązań – zapowiedział minister zdrowia Adam Niedzielski na konferencji. Czym mają być te „specjalne rozwiązania”?

Minionej doby w woj. śląskim odnotowano ponad 5000 nowych zakażeń koronawirusem, po raz pierwszy ich dobowy poziom przekroczył 5 tys. Najwyższa jest również liczba osób hospitalizowanych - w szpitalach jest ok. 3 tys. osób.

Pozostała rezerwa to 800 łóżek. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Warszawie minister Niedzielski ocenił, że sytuacja w woj. śląskim jest "najgorsza w kraju" i będzie wymagała "specjalnych rozwiązań".

Jedyne, o czym Niedzielski wspomniał, to „możliwy transport pacjentów poza region”. Jak informują służby wojewody, najtrudniejsza sytuacja jest na południu województwa (w Bielsku-Białej 346 nowych zakażeń, w powiecie bielskim 322) oraz w centrum aglomeracji (w Katowicach 325 nowych zakażeń, w Sosnowcu 321).

- Jeśli braknie łóżek, będzie to koniecznością. Pacjenci z woj. śląskiego mogliby trafiać np. do szpitali z woj. opolskiego. My też przyjmowaliśmy pacjentów z innych województw, więc to nic nadzwyczajnego – uważa Bolesław Piecha, poseł PiS, były minister zdrowia.

Bardziej dolegliwe ograniczenia? Według Piechy, te ogólnopolskie, zapowiedziane w kraju od soboty, są wystarczająco dotkliwe.

- Minister raczej bierze pod uwagę najgorszy scenariusz. Ale nie spodziewam się większych restrykcji niż w innych regionach. Nie odetną nam pociągów, ani nie wprowadzą kontroli na granicach województw – mówi Piecha.

Nowe obostrzenia od 27 marca. Rząd PiS nie zamknął kościołów...

Podczas wczorajszego spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim, który wizytował przygotowywany do otwarcia szpital tymczasowy w Pyrzowicach, padła jeszcze jedna propozycja.

Dr hab. Włodzimierz Mazur, śląski konsultant wojewódzki ds. chorób zakaźnych, sugerował, by uszczelnić granicę z Czechami i w ten sposób zabezpieczyć się przed transmisją wirusa w południowej części województwa. Nie wiadomo, czy ten pomysł jest rozważany przez ministra zdrowia.

Zdaniem Andrzeja Sośnierza, posła Porozumienia, byłego szefa NFZ, na Śląsku nie da się wprowadzić żadnych dodatkowych restrykcji, które pomogłyby szybciej opanować epidemię.

- Ona rozpanoszyła się tak bardzo, że dziś gwałtowne działania są konieczne. Musimy wrócić do poziomu kilkuset zachorowań, ale wtedy konieczne będą kolejne rozwiązania, by utrzymywać epidemię pod kontrolą. Oczywiście, gdyby wprowadzono je wcześniej, to tego problemu by dziś nie było – uważa Sośnierz.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Spokojnie. Wszystko jest pod kontrolą. Rząd właśnie realizuje Nowy Narodowy Program pod tytułem 500 Minus czyli pół tysiąca osób dziennie na cmentarz.

A to jeszcze nie jest ostatnie słowo !

Alleluja i do grobu.

Dodaj ogłoszenie