Rzecznik rządu przeprasza za bistro w Gliwicach. Apel DZ wysłuchany. Obostrzenia w związku z pandemią koronawirusa dotyczą wszystkich

Marek Twaróg
Marek Twaróg
Mateusz Morawiecki w bistro w Gliwicach Adam Guz KPRM
Rzecznik rządu Piotr Mueller przeprasza w imieniu premiera Mateusza Morawieckiego za sytuację w gliwickim bistro, kiedy szef rządu nie dostosował się do zaleceń przeciwpandemicznych GIS-u. Apelowaliśmy o takie przeprosiny wczoraj i dzisiaj w „Dzienniku Zachodnim”. Sygnał bowiem od polityków musi być jasny i spójny: zaleceń trzeba przestrzegać, bo sytuacja epidemiczna - zwłaszcza na Śląsku - jest wciąż groźna.

- Premier został przez swoje zaplecze, i ja chciałem za to przeprosić, źle poinformowany. (…) Premier z naszej winy nie miał świadomości tego, że to zalecenie ma jednak charakter obowiązujący w myśl przepisów o inspekcji sanitarnej. I za to w imieniu zaplecza premiera chciałem przeprosić - powiedział Müller na antenie TVN24.

Premier Morawiecki przyjechał do Gliwic w piątek. Dał się sfotografować, gdy siedział przy stoliku wraz z wojewodą śląskim Jarosławem Wieczorkiem oraz właścicielami jednej z gliwickich restauracji. Zdjęcie miało być dowodem, że Polska powoli wraca do normalności, małe biznesy korzystają z tarczy antykryzysowej i już jako tako działają.

Musisz to znać

Problem w tym, że premier i wojewoda oraz właściciele bistro bez maseczek przy jednym stole to sytuacja, która stała w sprzeczności z „Wytycznymi przeciwepidemicznymi Głównego Inspektora Sanitarnego z dnia 13 maja 2020 r. dla funkcjonowania gastronomii w trakcie epidemii SARS-CoV-2”, gdzie w dziale „Zapewnienie bezpieczeństwa klientom”, w punkcie 1, podpunkcie 7, czytamy: „Należy zwrócić szczególną uwagę na zasadę, że przy jednym stoliku może przebywać rodzina lub osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym. W innym przypadku przy stoliku powinny siedzieć pojedyncze osoby, chyba, że odległości między nimi wynoszą min 1,5 m i nie siedzą oni naprzeciw siebie. Wyjątkiem są stoliki, w których zamontowano przegrody, np. z pleksi, pomiędzy osobami.”

Początkowo premier – gdy sprawa zrobiła się głośna na Twitterze – tłumaczył, że „…pewne odległości są zalecane, ale nie nakazywane. W ten sposób do tego podeszliśmy”.

Internet się śmieje

To jednak nie były i nie są tylko zalecenia. W ustawie o Państwowej Inspekcji Sanitarnej jest art. 8a ust.8, stoi: „Osoby przebywające na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej są obowiązane do stosowania się do zaleceń i wytycznych organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej, o których mowa w ust. 5 pkt 2.” Stosować zatem powinien się każdy, także premier i wojewoda i w każdej sytuacji.

W „Dzienniku Zachodnim” zaapelowaliśmy w niedzielę i poniedziałek do premiera o to, by przeprosił za swoje zachowanie. Byłby to czytelny sygnał do wszystkich, zwłaszcza młodych ludzi, że przestrzeganie zasad jest niezwykle ważne. Koronawirus bowiem na Śląsku nie odpuszcza.

Dzisiaj (poniedziałek, 25 maja) w TVN24 premier ustami rzecznika przeprosił za sytuację w Gliwicach. To odpowiedzialne zachowanie. Na Śląsku mamy najwięcej – w stosunku do innych regionów Polski - przypadków zachorowań z powodu koronawirusa. To nie czas jeszcze na luzowanie obostrzeń lub luźne traktowanie zasad.

Obejrzyj dokładnie

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie